Witam
kolejno:
Tak jak Koledzy pisali zdrowe buty i nie ma co na nich oszczędzać
![[oczko]](./images/smilies/oczko.gif)
W razie "W" na twoim miejscu nie dodawałbym gazu jak Cię majta tylko pic*y kłak odjął w czasie kontrowania (powód?- zbyt mało miejsca pomiędzy pasami na drodze w ruchu miejskim

bajery z dodawaniem gazu są dobre na placu lub na drodze pustej poćwicz a zobaczysz ile miejsca potrzebujesz (chodzi o szerokość) aby auto ustawić w takim kierunku jak Ty tego chcesz)
Generalnie zimą przeklinam wspomę bo nie czuć co Ci koła chcą powiedzieć w czasie jazdy
Z gazem jak saper z ładunkiem
Hamulce duuużo wcześniej należy je uruchamiać a niestety krew mnie zalewa bo ręcznego nie ma i nie można odwalić "Szalonego Iwana"
Całę życie kręcę się tylnym napędem i wiem, że ciężkie auta wolniej wpadają w ślizg ale i ciężej z niego wychodzą
Reasumując miasto to pikuś ale trasa niezbyt odśnieżona z automatem to już jest jazda
Fantom pisze:
Z N na D, gdy samochód się jeszcze toczy to rychła "śmierć" skrzyni. - Spróbój (ręczną skrzynią) przy 30/40 km/h wrzucić z luzu na 1. bieg - chrup i po zabawie.
chyba nie chcesz mi wmówić że jak wrzucę D z N to mi skrzynia wystawi 1 kę kilka razy tak zrobiłem i nic takiego nie było owszem pompa podaje niższe ciśnienie ale sprzęgło hydrokinetyczne dostaje napęd od wału-patrz odpalanie na sznurek
Z uwagi że szwagroski jest rodowitym Poznaniakiem i oszczędza gdzie się da to i dojeżdzając do krzyżówki wrzuca N ale i w trasie po rozpędzeniu wrzuca N
pozdro