Ja jestem słabo techniczny człowiek i fizykę miałem dawno, więc nie rozumiem:
1. Co jest w końcu magnetyzowane paliwo, czy komora silnika?
2. Jeśli paliwo, to jakie "ładunki" są aktywowane?
3. Jeśli komora silnika, to co to ma do paliwa? W trakcie suwu ssania i/lub sprężania ma się lepiej ustawiać?
Generalnie uczono mnie, ale się nie upieram, że są ferro-, dia- i paramagnetyki.
Uczono mnie, że:
1) Ferromagnetyki magnesują się silnie i trwale.
2) Diamagnetyki mają zerowy moment magnetyczny.
3) Paramagnetyki mają "nieznikający moment magnetyczny" i faktycznie ich "momenty magnetyczne atomów lub cząsteczek ustawiają się zgodnie ze zwrotem indukcji pola" (tak se znalazłem)
4) Podatność magnetyczna substancji zawsze maleje ze wzrostem jej temperatury.
Ergo:
I. Żeby ustrojstwo działało, trzeba żeby etylinka, ON, LPG lub NCS były paramagnetykami - są?
II. Wraz ze wzrostem temp. wszystko, o ile działa, zacznie się rozjeżdżać.
III. Silniki z blokiem z żelaza będą cudownie współpracować
Jeżeli chodzi o blok, to proponuję go zwyczajnie namagnesować. Da to następujace korzyści:
a) wszystkie wymienione przez sprzedawcę
![[ok]](./images/smilies/ok.gif)
,
b) w trakcie prac wreszcie nie będą nam spadać śrubki a i narzędzia będzie można wygodnie przyłożyć do bloku zamiast rozrzucać po okolicy
Hmmm, tylko żeliwo chyba nie jest porządnym ferromagnetykiem? Lepsza jest stal, czy żelazo wodorowe, czy inna cholera.
Mamy na pokładzie jakiegoś inżyniera?
