erio pisze:
Cytuj:
Ale z rzeczy ktore pamietam:
- musisz ubiegac sie o pozwolenie na kazdorazowe opuszczenie kraju, odpowiednio to motywujac (np. ze jedziesz na zlot do Szwecji)
chyba jak masz zabytek to nei jezdzisz nim w interesach do DE co tydzien tylko raz na kilka lat wlasnei na zloty , bo tylko tam auto jest bohaterem dnia ..
Rozważaliśmy tu "sprowadzenie na zabytek" jako sposób na ściągnięcie stosunkowo młodego auta z pominięciem drakońskich podatków. Nie myślałem więc o jakiejś łupince, która raz w roku może dowieźć swojego właściciela na spotkanie zamożnych emerytów, tylko bardziej o czymś w rodzaju mojego SEC-a.
erio pisze:
Cytuj:
- mozesz dostac ograniczenie co do predkosci jaka mozesz rozwijac, pory dnia kiedy mozesz jezdzic, itp.
ograniczenia predkosci dostaja auta z archaicznymi ukladami hamulcowymi i jezdnymi, a jazdy tylko w dzień jak masz "świeczki" zamiast lamp ... mercedes po 1930-40 roku raczej żadnego ograniczenia nie dostanie
W zasadzie tak, chociaż margines błędu zostawiłbym na niepojęte ścieżki urzędniczej logiki...
erio pisze:
Cytuj:
- zapomnij o jakichkolwiek modyfikacjach, kazda pierdole masz obowiazek ustalic z konserwatorem zabytkow.
I tak się rodzą mity, przed remontem poszedlem do konserwatora z pismem / prośbą o zgode , babka mnie wysmiała i powiedziała żebym sobie remontował i się nie przejmował ... to nie jest zabytek, tylko to jest samochód wpisany do rejestru , czy jakos tak to tłumaczyła nie pamietam, kazala sie nie przejnowac to sie nie przejmuję ...
przypuszczam ze problem bylby z tunningiem, zmiana silnika itd ...
A i tak jak zmienie felgi, czy doloze spojler to mi każą go najwyzej zdjąć ... za spojler to i grzywna by mi sie należałą hihihi
1. Bardziej myślałem o modyfikacjach niż remoncie.
2. Zdjąć to możesz spoiler z hipermarketu, z kompletnym body kitem mógłby być problem. Podobnie np. ze zrobioną na zamówienie tapicerką, zabudową audio, malowaniem karoserii, muszę wymieniać dalej?
Inna rzecz, że - jak piasałem - pewnie część z tych rzeczy to martwe przepisy (widziałem na żółtych kilka niezłych wynalazków...). Na szczęście to nie Niemcy, olewactwo i niekompetencja polskich urzędników pozwalają zachować pewną nadzieję...
erio pisze:
Cytuj:
Do tego dochodzi zagrozenie "swiezymi pomyslami" (a opcji przerejestrowania z powrotem na biale nie ma...). Niedawno kumpel-prawnik mowil mi o projekcie, wg ktorego nawet po Polsce pojazdy zabytkowe moglyby sie poruszac wylacznie na podstawie jednorazowych zezwolen ze scisle okreslona trasa (!), wydawanych "w uzasadnionych przypadkach" - typu zlot, zdjecia do filmu, itp.
nie strasz mnie

Tylko o tym słyszałem, nie wiem na ile to zaawansowany projekt, itp.
erio pisze:
Są też zalety ...
- wyższe niż standardowo odszkodowania (wyceny rzeczoznawców, ubezpieczyciele bardziej sklonni do negocjacji)
OC ktorego nie place od czasu rozlozenia auta do wiosny , i w kazdą nadchodzącą zimę

, a jak place to 47 zł miesiecznie
Badań technicznych już nigdy nie bedzie ... (pałęta mi się myśl założenia gażnika i gazu)
To prawda, są pewne plusy. Jednak dla mnie niewspółmierne do minusów.