Nie zaden inny, tylko ten, moj, wlasny, wcale nie ciasny.
Od zakupu, jakis miesiac temu wlozylem juz w niego cala swoja wyplate.
Wymienilem czarna listwe od szyberdachu, bo sie niepodnosila. Wymiana nastapila w serwisie, zastapiono wyszystkie uszkodzone elementy oryginalnymi.
Wycialem z ramy fotela domorobny podlokietnik poprzeniego wlasciciela. Znalazlem uzywany, oryginalny do tapicerowania. W poniedzialek bedzie obszyty niebieska skorka.
Wymienilem amorki na prodzie, bo skrzypialy, lacznik stabuilizatora tez, bo podejzanie wygladal.
Dokupilem 4 nowe opony Uniroyal Rayle 550.
Przy wymianie tylnej poki na nowa (stara miala popekane brzegi od apteczki) odkrylem rdze przy podszybiu, przyszly miesiac lakierowanie i wymiana tylnej uszczelki.
Wymienilem uszczelke od drzwi kierowcy na uzywana w bdb stanie. Stara byla pocieta, bo ktos chyba zatrzasnal sobie kluczyki w srodku.
Mam zardzewiale tarcze tylne, szykuje sie wymiana wraz z klockami i plynem hamulcowym.
Szukam ciegle oryginalnych (Hella) kierunkowskazow pomaranczowych.
Wczoraj przez 2 godziny czyscilem i szukalem odplywow wody.
Dzisiaj bede naprawial antene, gorna uszczelka spekana, antena zablokowala sie na 3 stopniu. Uszczleki mam oryginalne, koszt w sumie za 2 sztuki niewielki, bo raptem 28 zl.
Musze wymienic tez sprezyny w przednim siedzeniu, pokusic sie ze wzgledow bezpieczenstwa o zamontowanie zaglowkow na tylnej kanapie.
Czego sie nie dotkne to cos wymaga regulacji, naprawy. Naprawde nienarzekam. dzieki temu samochodowi mam chociaz jakies zajecie po pracy. Do tej pory tyko ogladalem TV, grzebalem w nosie, ewentualnie imprezowalem.
Kobieta sie na mnie troche obrazila, bo ze wzgledu na te wydatki na jeden miesiac opoznil sie zakup TV panoramy do pokoju oraz szafy do sypialni
Maja racje Ci, ktorzy mowia, ze wiecej wydaje sie na kochanke niz na zone.
_________________
Ex: 1987 MB W201 2.5D ''Niebieski Rekin''

- zawsze w mojej pamięci.
Obecnie: FF '07 1.6 TDCi - też się kula
