MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz

Forum dyskusyjne klubu właścicieli i miłośników samochodów marki Mercedes-Benz
Dzisiaj jest sob sie 30, 2025 11:09 am

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
Post: pn maja 22, 2006 9:50 am 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 21, 2004 11:00 am
Posty: 464
Czołem!
Liczących na to, że opowieść będzie mrożąca krew w żyłach, muszę rozczarować - na szczęście nie będzie.
Wczoraj jakoś tak podczas jazdy przyszło mi do głowy próbne hamowanie przy większej prędkości, ot tak żeby zobaczyć jak się maszyna w takiej sytuacji zachowuje, czy nie ściąga itede. Nie to, żeby był jakiś problem - samo zachowanie hamulców do tej pory nie wzbudzało żadnych podejrzeń - łapały gładko, równo i mocno, z przodu zmienione klocki w zeszłym roku, z tyłu komplet niedawno, przewody giętkie też za mojej kadencji, płynu nie ubywa itd. Droga prosta, pusta, w miarę równa i asfaltowa. Rzuciłem okiem w lusterko i przy prawie 100km/h pocisnąłem zdecydowanie hamulec. Rozległo się krótkie łupnięcie i zniosło samochód krótkim skokiem w lewo. Odpuściłem na momencik i natychmiast kontynuowałem hamowanie - reakcja na hamulec była słabsza i ściągało w lewo, a do tego stukało regularnie. :-?
Powróciłem do domu bez większych problemów (było niedaleko, a i stukać jakby przestało [zlosnik] ). Po zbadaniu sprawy okazało się, że tarcza hamulcowa zerwała się po obwodzie w taki sposób, że ta część walcowa, którą mocuje się śrubami, odpadła od tej właściwej tarczy hamującej. Generalnie winna jest korozja i wiek elementu... Mogę mieć tylko głupią satysfakcję, że już od jakiegoś czasu miałem zamiar zmienić tarcze z przodu, no i że mam zwyczaj czasami urządzać takie próbne hamowania. W porównaniu z ewentualnym hamowaniem w panice (z innym autem/pieszym rosnącym w przedniej szybie) to i tak był pryszczyk, a nie porządne "heblowanie". :roll: :roll:

_________________
Przemek
Ex: 123 240D, Volvo 945 D24TIC, Opel Monterey 3,1D, John Deere 2140 (1986)


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 10:39 am 
Offline
swój chłop

Rejestracja: czw cze 09, 2005 10:29 pm
Posty: 206
Lokalizacja: WLKP
Przerobiłem kiedys identyczny numer w Audi 80-z tym,że hamowanie nie było próbne...ale na szczęście prędkość była niewielka,w podbramkowej sytuacji przy duzych prędkosciach cos takiego może się skończyć fatalnie-dlatego warto od czasu do czasu zerknąć na grubość tarcz

_________________
now: W210 E280 V6 97'
ex W124 E250 D 94'
ex W124 200 E 91'
ex W124 250 D 91'
ex W124 200 D 87'
ex W123 200 D 82'


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 10:50 am 
Offline
weteran

Rejestracja: śr kwie 07, 2004 5:29 pm
Posty: 2205
kryniu pisze:
warto od czasu do czasu zerknąć na grubość tarcz

Warto, warto. Też mam do wymiany (i wiem o tym już od dawna - dla zobrazowania: u mnie są cieńsze klocki, a teraz bez najmniejszego kłopotu wkładam te grubsze [szalone] ), mam nowe tarcze, mam gdzie, mam czym, ale niestety brak najważniejszego. Chęci [zlosnik] .


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 11:05 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr paź 29, 2003 7:31 pm
Posty: 3225
Lokalizacja: Kraków
Znów okaże się niedowiarkiem ;-) ale wytlumaczcie mi jedna rzecz. Co ma grubosc tarcz do ich pekania po obwodzie tak jakopisujecie. Przeciez tam tarcze sie nei wycieraja.
Czyli teoretycznie na grubych tarczach moze sie stac to samo.

_________________
pozdrawiam Andrzej
Mercedes Benz 450 SLC - było
MGB 1965
GMail: anwojcik (at) gmail.com


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 11:20 am 
Offline
weteran

Rejestracja: śr kwie 07, 2004 5:29 pm
Posty: 2205
Tarcza mocno wytarta = tarcza mocno zużyta = długo/dużo eksploatowana = znacznie osłabiona poprzez działanie wysokich temperatur wytwarzanych przy hamowaniu i niskiej temperatury otoczenia czy też wody z mokrej nawierzchni. Może mieć już kompletnie zniszczoną strukturę wewnętrzną, choć mimo wszystko trzyma się w kupie i zewnątrz nic nie widać - tak np. się dzieje w przypadku szyn kolejowych. Wystarczy impuls, żeby się rozpadła.
W mojej dziedzinie można to przyrównać do kakirytu [zlosnik] .
A urywa się w tym miejscu, bo tam powstają się największe siły podczas hamowania i dodatkowo jest to wg mnie najsłabsze miejsce w całej tarczy.

Tak sobie kombinuję, na tzw. "chłopski rozum" [hehe]


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 1:35 pm 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 21, 2004 11:00 am
Posty: 464
W tym miejscu, gdzie pękła, była mocno skorodowana. Wydaje mi się, że ten obszar, po którym szorują klocki, jest przez swoją gładkość w pewien sposób chroniony przed korozją - w każdym razie przed korozją idącą w głąb, bo utleniać to się utlenia, no i wyciera rzecz jasna. A w tym niewytartym kątku powierzchnia robi się pordzewiała i porowata i rudzielec ma coraz lepsze warunki, bo wilgoć ma się czego trzymać. Więc przede wszystkim upływ czasu. Może powinna być tam szczoteczka czyszcząca to miejsce [zlosnik] ? No i zmęczenie metalu przy cieńszych, czyli więcej razy użytych, tarczach, choć to miejsce nie cienieje pod wpływem wycierania.

_________________
Przemek
Ex: 123 240D, Volvo 945 D24TIC, Opel Monterey 3,1D, John Deere 2140 (1986)


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 1:49 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 24, 2004 9:39 pm
Posty: 1395
Lokalizacja: Warszawa
Pisałem już o tym, ale się powtórze...
Jak kupiłem bekę to przy wymianie tarcz jedna upadła na ziemie
z niewielkiej wysokoście i rozpadła się od tak niewielkiej siły [szalone]

Miałem fart krótko mówiąc...

_________________
ex:
W140 TurboDiesel - Brilliant silver metallic "Frantz"
W123 Diesel - Cypress green '81


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 2:15 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 31, 2005 12:17 am
Posty: 855
Lokalizacja: Pułtusk, gdy studiuję- Słodowiec
MercBeginner pisze:
przy wymianie tarcz jedna upadła na ziemie

tarcze są wykonane z żeliwa, które jak wiadomo jest bardzo nieodporne na obciążenia udarowe, zużycie było na pewno w tym przypadku decydujące, ale należy pamiętać żeby nie upuszczać tarcz :lol:

_________________
www.asgpultusk.pl/
Peugeot 106 1.1i
W123 200D '81
W124 E250TD '94
808 (w krainie wiecznych ciężarówek) -> 813 '82
Sprinter 312 MAX '95
Suzuki Samuraj


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 22, 2006 2:40 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw cze 24, 2004 9:39 pm
Posty: 1395
Lokalizacja: Warszawa
Grigorij0 pisze:
MercBeginner pisze:
przy wymianie tarcz jedna upadła na ziemie

tarcze są wykonane z żeliwa, które jak wiadomo jest bardzo nieodporne na obciążenia udarowe, zużycie było na pewno w tym przypadku decydujące, ale należy pamiętać żeby nie upuszczać tarcz :lol:


Hehe, co racja to racja. Tarcza spadła z wysokości ok 50-60cm...

_________________
ex:

W140 TurboDiesel - Brilliant silver metallic "Frantz"

W123 Diesel - Cypress green '81


Na górę
 Tytuł:
Post: czw lip 13, 2006 6:29 pm 
Offline
nowy

Rejestracja: czw lip 13, 2006 6:18 pm
Posty: 3
Lokalizacja: Wąbrzeźno
a wie ktoś moze jak zdjąć bębny (te od ręcznego) z tylnej osi Sprintera?


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl