MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz

Forum dyskusyjne klubu właścicieli i miłośników samochodów marki Mercedes-Benz
Dzisiaj jest ndz sie 31, 2025 5:24 pm

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna
Autor Wiadomość
Post: sob lut 12, 2005 7:09 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
Kochani!
Moja becułka jezdżona raz na czas niestety nie odpala.
Ale po kolei.
Najpierw generator odpalał bez problemów. (Przy minus 17) Dyrdał sobie spokojniutko aż do czasu osiagnięcia temperatury circa 40/60 stopni. Potem kilka sekund ksztuszenia i bęc. Nie działa. Kolejna proba odpalenia daremna i co ważne nie słychać już było po przekręceniu kluczyka pompy paliwa. (bzzzzzt i pyk!) <wiadomo o co chodzi [zlosnik] Jak sie Pani trochę ostudzila to wracała do normy i odpała i gadała kilka minut aż do czasu zagrzania.
A dzisiaj... :(
Kręcę kluczykiem na zimno i nawet mowy nie ma, żeby pompa zapodała.
Czyli nie ma (bzzzzt i pyk! [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik] )Hmmmm ..cieplej się zrobiło a tu z paleniem problem.
Może moja wina albo zemsta beczki za ostrą jazdę krakowską obwodnicą (190km/h było :oops: )
Jeżeli to nie sama pompa to może jakis prąd do niej? Ale dlaczego działała na zimno a przy ciepłym silniku nie?
Podpowiedzcie coś bo jak zajadę na warsztat to zedrą ze mnie króliczą skórę a ja nawet nie bedę wiedział za co. Taaa ...zajadę na warsztat... ciekawe jak... :-? :-? :-?
P.S.
Jakby ktos wpadl na pomysl co to może być to poproszę jeszcze o podpowiedź gdzie TEGO szukać albo jak TO sprawdzić bo ja zwyczajnie dentysta jestem :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam serdecznie wszystkich!
Croolick

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch
210 000 km
----------------------------------------------------
Żonę mam w domu, kochankę w garażu.
----------------------------------------------------


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lut 12, 2005 7:53 pm 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 30, 2004 10:51 pm
Posty: 376
Lokalizacja: Gdynia
Witam .

Widzę ,że masz taki sam motor jak ja i mieszkasz w mieście w którym urodziła sie moja żona, a przypomnę ,że mieszkam w Gdyni.

A co do sprawy silnika to jest tak .

Miałem coś takiego, raz pompa działała raz nie , miałem jednak wyjście przełączyłem na LPG.

Więć jest tak , sprawdź przekaźnik który mieści się pod maską koło bezpieczników, taka mała czarna puszka.

Druga sprawa jak chcesz sprawdzić czy pompa się nie spaliła weź kawałek kabla, podłącz do plusa przy akumulatorze i wkładaj w poszczególne miejsca przekaźnika. Oczywiście najpierw go wyciągając.

Jeżeli pompa działa to jest to przekaźnik.

Bynajmniej tak było u mnie.


Ja ominąłem przekaźnik i zrobiłem przełącznik ręczny , ale przy okazji spaliłem pompę więc nie polecam.

_________________
W123-230E


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lut 12, 2005 8:39 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 06, 2004 5:44 pm
Posty: 1213
Lokalizacja: Kutno
No raczej instalacja elektryczna. Sprawdź ten przekaźnik pompy. Mozesz rozebrać i przelutowac pola. Popatrz czy nie masz syfu na stykach. wejdź pod auto i oglądnij pompę.
Pozdrawiam.

_________________
W124 300E jedna z najszybszych kuchenek gazowych w Kutnie "Siwek"


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 6:30 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
Wiedziałem, że można na Was liczyć. :P

Mając w głowie wskazówki andgora123 i zachęcony gdybaniem Antoniego przystąpiliśmy do pracy. My - bo w procedrze diagnostyki brały udział: Ja, VW Passat, który służył za źródło prądu (o tym za chwilę), ruskaja latarka akumulatorowa i żona kibicujaca. [zlosnik]
Ale po kolei. Chcąc upewnić się, że to problem z podażą paliwa a nic innego zalałem w gardziel mej Pani parę naparstków, za kluczyk> hłe hłe hłe i pali! Tylko właśnie to hłe hłe jakieś takie anemiczne. A tu panie nic tylko razem z całą budą także akumulator poszedł na urlop. Nie narobił się co prawda bo raptem dwutygodniowy ale nie nasączony prądem był zabardzo bo pojeździł wszystkiego może z 20 km. Zimno było zresztą ostatnio to i mu sie nie dziwię i nawet szybko wybaczyłem niesfornej baterii i nie obrzucilem nawet panienkami. [zlosnik]
Podreptałem zatem kornie do Paska w międzyczasie przerabiając przedłużacz na profesjonalne kable rozruchowe [zlosnik] , po czem podpiąwszy sie pod pacjenta odsłuchałem "Niebo do wynajecia " z 3-ki dając czas obu bateriom na oswojenie się z sytuacją.
Jako, że ciemno sie zrobiło poświeciwszy ruską latarką wydłubałem przekaźnik i pro forma posyczałem troche sprzężonym powietrzem choć czysto było jak na sali chirurgicznej powiatoweego szpitala.
Dalej zgodnie za andgorem>"step by step" kabel do plusa ...przeżegnałem się i nachyliwszy łeb (bo ciemno a ruska latarka dawała całe pięć luksów swiatła) wraziłem drugi koniec druta w pierwszy styk...


...no i w jednej chwili się postarzałałem o całe lata.
Bo niby skąd ja dentysta miałem wiedzieć, że to się ten jeb....ny rozrusznik tuż przu uchu w ciemną noc odezwie? :evil:
A że resztki gazoliny zapodanej bezpośrednio do ryła pozostały no to mi się generator rozbujał...a ja zgłupiałem. Jak jutro mi zacznie futro wyłazic to wiadomo, że od stresu.

Jak z głodu wreszcie zamilkł rozpoczołem regularne wtykanie w resztę dziur. I nic.
Wszędzie głucho tylko przy jednym jak wetknąć to słychac 1puk, 2puk z okolic (spod) pokrywy filtra pow. a potem cały czas delikatne syczenie aż do czasu kiedy prądu nie odłączę.
A to wszystko przy długich z niemieckiego Passata bo ruska latarka powiedziała dobranoc rezygnując z uczestniczenia w dalszej naprawie. Zniechęciła sie czy co...? :o
No i tak sobie teraz myślę, że to jednak pompiszcze chyba... :(Hmmm
No tylko niech mi ktoś jeszcze powie co to za stukanie przy tym drugim styku i następujcy po nim ciągły syk(tuż spod pokrywy filtra). Aha > autko ma nieużywaną instalację gaz. więc coś może od tego?

Zziębnięty z przemoczonymi kopytami (odwilż!) powróciłem do nory a wydłubaną z beczki baterię pod porostownik podlączyłem. Ruska akumulaturowka też do sieci a ja tez po prąd ...do barku gdzie na szybko strzeliłem dwie tequile (cholewcia, zaraz admin mi palcem pogrozi :lol:) po czym skrobię do Was na gorąco z poligonu.
Bardzo proszę o dalsze wskazówki bo jakoś nie wydaje mi się żebym dał radę zapchać starszą Panią do warsztatu. No a ciągać na sznurku Mercedesa za Passatem to już w ogóle nie politycznie i nie wypada.
Dziękuję wszystkim, którzy dobrnęli do końca i tradycyjnie już...
Pozdrawiam serdecznie!


P.S A może jest w Karakowie jakiś magik, który na miejsce podjedzie i sprawdzi co w beczce piszczy?
P.S
A pompa do 230E to wiela stoi? Na szrocie znajdę?

Croolick

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch

210 000 km

----------------------------------------------------

Żonę mam w domu, kochankę w garażu.

----------------------------------------------------


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 6:37 pm 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw mar 13, 2003 8:09 pm
Posty: 4194
Lokalizacja: Szczecin
Na pytanie żadne Ci nie odpowiem, ale opis super. Pominąłeś tylko milczeniem (dyskretnie? ;) ) kwestię, czy i kiedy Twa szanowna małżonka odmówiła uczestniczenia w tych zabawach [hehe]

_________________
W107024 '77 Smoczyca, za niedługo będzie już 10 lat razem.
w trakcie namyślania się: W116; ex: W201018 '90 Murzyn.

"bułka tarta to nasz narodowy symbol bohaterski... to nasz wkład w światową kuchnię"


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 7:33 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
Cytuj:
Pominąłeś tylko milczeniem (dyskretnie? ) kwestię, czy i kiedy Twa szanowna małżonka odmówiła uczestniczenia w tych zabawach


No jak to kiedy? Po tym jak zbluzgałem silnik za samowolę a zaraz potem ma luba samica zapytała ..."to on tak sam z siebie?"
Wystarczyło jedno spojrzenie. [zlosnik]

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch

210 000 km

----------------------------------------------------

Żonę mam w domu, kochankę w garażu.

----------------------------------------------------


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 7:57 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 12, 2004 8:02 am
Posty: 1054
Lokalizacja: DST JO80MU
Gienialny sposob naprawy. Zwlaszcza ten watek meksykanski :-)

Nie wiem jak jest trudno dobic sie do pompy pod autkiem, ale moze warto tam dopasc kabli z + coby czegos nie uwalic?

Pociesze Cie. Moja MB tylko 1 raz odmowila wspolpracy. Braklo jej pradu przy grzaniu swieczek ( tak, 240 TD). Poszukiwania trwaly 2 godziny i 2 * 1/2 L. Po tym 1L okazalo sie, ze nawalil chyba najkrotszy kabel w beczce. Ten od klemy - do budy Niedzwiedzicy z -.

Naprawy w MB zawsze sa proaste, ale czasem wymagaja przespania nocy w autku... i czestej rozmowy z Ukochana MB.

_________________
Pozdrawiam Qzyn

s123 240TD - 6.X.82; Taigabeige Drobinka

http://www.nanoelektrody.pl


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 8:12 pm 
Offline
postmistrz
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr lut 26, 2003 7:02 pm
Posty: 6472
Lokalizacja: Ciecin
Ja też jestem dieslowy, ale tak się składa, że mam aktualnie M102 w kombiaczce pod domem. Objawy te same. Obawiam się, że Twoje spostrzeżenia i wnioski odnośnie pracy w zależności od temperatury są przypadkowe. Ja w ciagu ostatnich 3 m-cy słyszę już o czwartej pompie, która podziękowała, nie licząc mojej. Ostatnia padła Kominowi. Wkurzył się do tego stopnia, że wyjechał do Anglii :lol: .

Jeśli to nie przekaźnik, co chyba rzadko się zdarza, spróbuj podać jej na chwilę prąd na krótko. Z dobrzanem ciągnęliśmy z lampki wewnętrznej, ale też się nie odezwała, więc ją skreśliłem.

Na ebayu dobra pompa kosztuje 60 EUR + porto. Handlarze chcą ode mnie powyżej 200 zł.

_________________
123. W, S i C.


Na górę
 Tytuł:
Post: ndz lut 13, 2005 8:18 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 06, 2004 5:44 pm
Posty: 1213
Lokalizacja: Kutno
Właź pod samochód i sprawdź napięcie na pompie. Jaeśli piszesz, ze jest gazownia to musieli założyć przekaźnik odcinający pompę(tu musi być!)
Poszukaj go. Niektórzy zakładają gdzie popadnie i gnije.Jak syczy to znaczy że pompa się włącza, czyli wcięli się w obwód pompy po stronie sterowania jej przekaźnikiem.
Pozdro

_________________
W124 300E jedna z najszybszych kuchenek gazowych w Kutnie "Siwek"


Na górę
 Tytuł:
Post: pn lut 14, 2005 8:52 am 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt paź 26, 2001 2:00 am
Posty: 1411
Lokalizacja: Toruń
Antoni Janikowski pisze:
(..) pompie. Jaeśli piszesz, ze jest gazownia to musieli założyć przekaźnik odcinający pompę(tu musi być!)

U mnie jest w komorze silnika [hehe][ok]

_________________
Pozdrawiam,

Jarek, w123 230TE '85, w126 500 SEC '88, w126 560SEC '88, w116 450 '73
jareg@mb.org.pl
http://www.mb.org.pl/


Na górę
 Tytuł:
Post: pn lut 14, 2005 2:32 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
No witam ponownie z frontu walki.
Przed chwilą przyjechałem beczką z banku po załatwieniu pilnych spraw.
Tat, tak dobrze czytacie kochani. P r z y j e c h a ł e m!
Ale po kolei.
Mając rozkaz Antoniego w głowie...
Cytuj:
Właź pod samochód

Przystąpiłem do dzieła. Wczesniej poczyniłem zbrojenia t. zn. beczkę uzbroiłem w świeżą baterię a siebie w świeżo naładowaną ruską latarkę.
Po czym niby ruski saper podpełazać zacząłem temat od tyłu. Całkiem jak na filmach wojennych tylko zamiast noża w zębach tzrymałem multimetr ponieważ Antoni rozkazał...
Cytuj:
sprawdź napięcie na pompie

No to ja zachdze wroga z tyłu smarujac ryjem po baku bo auto nie w garażu tylko na piachu/błocie w starej szopie i nisko siedzi bo grunt nierówny. Zaglądam z prawej-nic. Zachodzę z lewej, dalej obiektu pooszukiwań nie widzę. No to czołgam sie głębiej na pozycje wroga i już, już jestem na wysokości dyfra a tu (nie)spodziewanie ruska laterka cyk i zgasła. Cemność zaległa straszna bo raz, że światła jak na lekarstwo to mnie jeszcze w oczach pociemniało. To ja tu na mrozie klaustrofobię poskramiam a tobie ruski klamocie świecić się nie chce? No wypełzłem ja z pod beczki trzy razy szybciej niz wlazłem (może na jakims spocie zrobicie zawody - pełzanie z francuzem w zębach pod beczką?) i jak nie pier......lnę tym świecidłem to tylko jeszcze raz rozbłysła ale tylko iskrami.

No i tak ujajony polazłem, a jakże , do barku tym razem kierując sie radami quzyna...
Cytuj:
2 * 1/2 L. Po tym 1L okazalo sie, ze nawalil chyba najkrotszy kabel w beczce

Posiedziałem, pomyślałem, przemyślałem wszystkie objawy i skonfrontowałem je z wypowiedziami forumowymi i.....i dałem Jej jeszcze jedna szanse a sobie dwie sety do paszczy.
Jako, że jedyny profesjonalny kabel z przedłużacza zrobiony pozostał w passacie a ten zaś w serwisie na przeglądzie z konieczności zmontowałem kolejny. Aby osiagnął wymaganą długość zesztukowałem go z trzech innych drucików od lampki na skrętkę bo mi jeszcze na złość grot w lutownicy ujarał się :evil:
No i tak uzbrojony w nadzieję i sztukatorski przewód zakicałem ponownie do szopy. Patrzę na ta paszczę beczkowa i mówie ..albo ty albo ja. No i już poszło prędziutko. Zlokalizowałem w stykach przekaźnika ten, który odpowiadał za "syczenie spod pokrywy filtra powietrza" ...
Cytuj:
Jak syczy to znaczy że pompa się włącza

a potem drugi, który odpowiada za rozruch i bęc! Poszło!
Z pewnoscią znacie to uczucie kiedy gałgan znów do Was zagada, prawda?
No radocha i duma z siebie jak cholera. Ja wiem, że dla takich merc-rzeźników to brzmi śmiesznie, weźcie jednak ppoprawkę na warunki :lol:
No to jak już wiem, że to przekaźnik to cap z fon i kręcę z pytaniami gdzie dostane i za ile. Ale zaraz, zaraz...Antoni mówi, że...
Cytuj:
Sprawdź ten przekaźnik pompy. Mozesz rozebrać i przelutowac pola.

To ja za srubsztokręt i robie sekcję. Wybebeszyłem pacjenta i patrzę na toto jak karp gały wytrzeszczając bo na elektronice to się znam jak świnia na gwiazdach. Zimne luty....hmmmm no fajnie. Ale jeden to faktycznie inny jakiś. Jak inny znaczy się nienormalny<(typowy tok myślenia prostego człowieka). Bez połysku dziadyga jak inne i zapadnięty jakiś. To ja łap za lutownicę, grot montuję swieżutki i już polska cyna stapia się w jedność z faszystowską.
Heh jakbyście widzieli jak gnałem do szopy!
Przekaźnik na miejsce, ja za kółko, przeżegnałem się i krecę kluczykiem.
Hłe..i pali jak nowy!
No a żona się już cieszy najbardziej bo jest czym na zakupy i do szczygła jeździć. A punktów to sobie u niej nabilem...! :lol:

Wielkie dzięki za pomoc wszystkim, którzy podpowiadali i trzymali kciuki. Pozdrawiam również tych, którym temat kompletnie wisiał. [zlosnik]

P.S.
Jako, że beczka dalej w uzyciu spodziewajcie się dalszych upierdliwych pytań [zlosnikz]. Oby jak najrzadziej.
Croolick

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch

210 000 km

----------------------------------------------------

Żonę mam w domu, kochankę w garażu.

----------------------------------------------------


Na górę
 Tytuł:
Post: pn lut 14, 2005 8:05 pm 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lip 30, 2004 10:51 pm
Posty: 376
Lokalizacja: Gdynia
No gratuluję!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Jeżeli interesuje Cię cena nowego to ok 800 zł czas oczekiwania jakieś dwa miesiące , bynajmniej tak mi powiedzieli.
U mnie skończyło się na wymianie jakiejś części przez elektronika w tymże przekaźniku.

Niemniej gratuluje zacięcia i sposobu przedstawienia naprawy :lol: :lol: :lol:

_________________
W123-230E


Na górę
 Tytuł:
Post: pn lut 14, 2005 8:32 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt lut 06, 2004 5:44 pm
Posty: 1213
Lokalizacja: Kutno
To był typowy objaw zimnego lutu, albo zgniłego przewodu.
Pozdrawiam i cieszę się, że pomogłem.

_________________
W124 300E jedna z najszybszych kuchenek gazowych w Kutnie "Siwek"


Na górę
 Tytuł:
Post: pn lut 14, 2005 9:02 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn kwie 12, 2004 8:02 am
Posty: 1054
Lokalizacja: DST JO80MU
To teraz do barku po 2-3 Wsciekle Psy.

A mnie dzis Pani w Du.. weszla Orionem i musze zderzak wymienic plus obie lampki plus to co sie okarze p zdjeciu owego zderzaka.

Gratuluje. i jeszcze raz po 2-3 Pieski...

POZDRO

_________________
Pozdrawiam Qzyn

s123 240TD - 6.X.82; Taigabeige Drobinka

http://www.nanoelektrody.pl


Na górę
 Tytuł:
Post: wt lut 15, 2005 3:24 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
andgor123 Ty sobie żartujesz, prawda??? :o :o :o
Cytuj:
cena nowego to ok 800 zl czas oczekiwania jakieś dwa miesiące


Przecież zrobienie tego przekaźnika od nowa nie bedzie wiecej kosztować jak 80PLN a już na pewno zrobienie go bedzie trwało mniej niż dwa miesiące :lol:
No ale jak tak to ja od jutra zaczynam produkcję przekaźnikow u siebie w chaupie. Mój boże ... 800 pelenów za parę w druk wlutowanych elementów.
Ot się mercedesa zachciało!

Croolick

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch

210 000 km

----------------------------------------------------

Żonę mam w domu, kochankę w garażu.

----------------------------------------------------


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1 2 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 18 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl