Już jestem, tzn. dochodzę do siebie po podróży. Kierowce miałem bardzo sennego i często się zatrzymywaliśmy na drzemkę, bo jeździliśmy po bandach prawie - dwie noce nie spałem
Co do samego szrotu - jestem niemile zaskoczony i zdegustowany. Dużo się tam pozmieniało. Na pewno nie jest to już miejsce dla nas, posiadaczy W123. Właściciele firmy idą z duchem czasu, nie zatrzymali się w miejscu jak my i niestety beczki sa już w zdecydowanej mniejszości. Na czasie są W124 i W201! Poprzednio jak byłem to stało ok. 200 W123, w tym ok 20 coupe, trochę W126, W124, kilka W201 i W116. Obecnie beczek było może z 15-20, w tym coupe dosłownie kilka i kilka T. Za to W124 pewnikiem ponad 200, w tym bardzo dużo T. Sporo również W201, kilka W140 i pojawiają się W202. W126 ze 2-3, jedna W116, W115, W110. Generalnie auta już rozszabrowane z ciekawszych części - nie kupiłem dosłownie nic!!!!!!! Poza tym firma stoi dupą do klienta, część aut jest ustawiona piętrowa (w tym większość beczek) i po zadaniu pytania o np. wnętrze do mojej (konieczne jasne) pan powiedział, że mam iść kuken na plac i przyjść z nr auta. Że niby mam wejść na górę, żeby zobaczyć tapicerkę? I tym razem były same ciemne i same "szmaty", tzn. nie welury ani skóra, czy mb-tex. Poza tym kiepska komunikacja wśród pracowników - pytam się o cenę listw dla Montera (było kompletne białe drzwi do C), gość mówi, żeby pytać w biurze. Ale w biurze nikt nie wie, a ten co wie, to go nie ma. I się nie dowiedziałem. Dla Ciebie, Michał, pasa górnego też nie było, były za dwie niebieskie beczki, ale bez szybra. Co do podłokietnika dla AMG może i by był, ale nie wziąłem zdjęcia ze wzorem i kolorem tapicerki. Remik, sms'a od Ciebie dostałem już w Polsce. Dla Ciebie Janku, również nie mam miłych newsów - kilka T było, zle żadne z ogrzewaniem bagażnika ani nawet z ławeczką. Wydaj mi się, że część aut przygotowują do Afryki lub do siebie do Iraku, bo były zamknięte i w miare kompletne. Także zmienił się profil klienta firmy i auta są nowsze. Całe szczęści, że nie jechałem tylko po to, bo bym się pociął. Celem wyjazdu był zakup w Herford - tego:
Tzn. akurat nie dokładniej tej pompy, ale mocniejszej - 3 cylindy Deutza i ssa 400 m sześć. na godzinę!!! Także wyjazd kosztował mnie tyle co paliwo z Herford to Kerpen - ok. 40 euro.[/img]