PK2 pisze:
Byłem tam "ostatnio" ze dwa lata temu. Było to w środku dnia, ok. 14-15. Lato. Nigdzie nie było ani jednej osoby, wszystkie sale pozamykane na kłódkę. Byłem tam ze znajomym i razem poszukaliśmy kogoś, kto by te drzwi pootwierał. Znalazł się miły Pan i razem udaliśmy się do tych pomieszczeń. Po kolei przy nas otwierał wszystkie sale, starannie szukając kluczy na takim wielkim pęku. A w jednej z sal jakoś tak krzywo porozwieszane zdjęcia kolejnych dyrektorów FSO czy coś takiego. Proszę mnie nie zlinczuj, ale zapamiętałem tę wystawę jako coś żartobliwego i całkowicie amatorskiego. Choć powtórzę, że to i tak lepsze, niż te rdzewiejące rodzynki parowozowe kilkaset metrów dalej.
Sale wyglądają jak wyglądają, bo muzeum na nie nie ma pieniedzy. Natomiast auta są na bierzącao naprawiane, i serwisowane. Coraz wiecej aut jeździ o czym można było się przekonać na tegorocznym FZM. Co do wyglądu sal, to brak dotacji oraz niepewna przyszłość siedziby Norblina blokują, jakiekolwiek inwestycje czy poważniejsze remonty.