Nooo.. w takim garazu, w nocy na osiedlu w sumie taki zlodziej ma fajnie. Klodke otwiera w jakies 5-12 sekund i siedzi w srodku.. zamyka sobie dzwi, coby mu zadne nocne zule nie przeszkadzaly w pracy i grzebie.. I teraz w zaleznosci od potrzeb, sciaga listwy, lusterka, radio, grill, swiatla, albo po prostu spokojnie sobie odpali autko, rozbroi wszelkie blokady i pojedzie w sina dal w blizej nieokreslonym kierunku...
Panowie.. W124 ma cynkowane blachy. Merc Mietka raczej nie byl bity, wiec mozna sadzic ze byle deszczyk czy snieg nie spowoduje u niego katastrofalnej korozji przez kolejne 10 lat uzytkowania. Wiem ze z parkingu strzezonego tez nieraz wyjezdzaly auta, ale tam czesto sa kamery, jest jakis czlowiek, jest zludzenie bezpieczenstwa. W garazu osiedlowym.. hmm.. sorry.. Pierwszy lepszy szczeniak z lepkimi rekami po kilku nocach bedzie wiedzial ktory garaz opedzlowac zeby bylo na skrzynke piwa czy na dzialke amfy..
Cytuj:
podlaczyc prad pod karoserie samochodu, ktos dotknie i go walnie
Slyszalem o takich przypadkach. Wlasciciel auta pod napieciem dostal cos 8 czy 12 lat... Nie polecam. Juz lepiej przykuc auto do latarni lancuchem
Pozdrawiam!