po małej stłuczce i ocenie przez rzeczoznawcę dostałem odpowiedź:
PZU SA uprzejmie informuje, że z uwagi na zakres uszkodzeń pojazdu, jego naprawa jest ekonomicznie nieopłacalna i nieuzasadniona
i PZU SA nie pokryje kosztów ewentualnej naprawy.
W związku z powyższym rozmiar szkody został określony na podstawie różnicy pomiędzy wartością pojazdu wg stanu przed wypadkiem i jego wartośćią po wypadku, tj.:
- przed wypadkiem 8000
- po wypadku 3100
- wysokość odszkodowania 4900
I tu mam kilka pytań:
1. co z wyceną samochodu przed i po... 8000 nie wiem skad się wziąło bo chyba w cennikach nie mają już W116... człowiek się mnie spytał ile sądzę że samochód jest warty to powiedziałem 8 - 10 tys w takim stanie jak mój i do 20 tys. w stanie idealnym
2. skoro po wypadku 3100 to rozumiem że tyle dostanę za jego 'zezłomowanie'?
3. w protokole oględzin jest nie M110 a
M104 czyli zupełnie inny silnik, okres eksploatacji
10lat czyli tyle ile jest w Polsce, że jest
na wtrysku (a zaglądał pod maskę i nie wiem jak gaźnika nie zauważył),
obrotomierz którego nie mam i
zamek centralny którego też nie mam...
jak się odnieść do takiego protokołu?
4. w protokole jest spis części ale bez ich cen czyli:
do wymiany... do naprawy... do lakierowania...
5. co można z tym teraz zrobić? Do naprawy jest właściwie błotnik, zderzak, reflektor z kierunkiem i może maska minimalnie naruszona na rogu + bebechy pod zderzakiem czyli uśmiech itp. Załączam fotki.
http://danrom.fm.interia.pl/dzwonek1.JPG
http://danrom.fm.interia.pl/dzwonek2.JPG
Jeśli macie jakieś rady to czekam.
Dzięki.
_________________
W116 + M110 + gaznik

+ LPG
czyli zagazowane 280S '77