od tygodnia na naszym parkingu na osiedlu parkowalo auto bez numerow. przyjechala straz miejska, pan w mundurku nawet nie wyszedl z auta, tylko popatrzyl, ze stoi prawidlowo zaparkowane i... pojechal dalej. przyjechala policja i tez niewiele pomogli. w miedzyczasie ktos tym autem jezdzil, jako ze bylo bez numerow, bylo to ciut niebezpieczne ze wzg na szkody.
az tu nagle wczorajszego dnia auto stoi nie na parkingu tylko na drodze... rano nikt sie tym nie przejal, bo kazdy do pracy sie spieszyl, ale wieczorem, jak auto nie zmienilo swojego polozenia, czyli dalej bylo na srodku drogi osiedlowej, zadzwonilismy po policje i po pol godziny przyjechala laweta i auto zniknelo...
wiec, jezeli macie jakies takie zawaliparkingi, to wypchac to na srodek drogi, zadz na policje i po klopocie...
na pomogli sami "wlasciciele" auta, bo chyba chcieli znowu pojezdzic, ale chyba braklo im paliwa czy cos

:) w kazdym badz razie, temat sie zakonczyl...
_________________
'00 BMW 530d touring
'08/09 Citroen C3 1,4 16V sx pack - z salonu
