ertee pisze:
Generalnie w polsce programiści i administratorzy są chyba trochę traktowani jak murzyni - odwalają kawał roboty a wszyscy tylko myślą że oni stukają trochę w klawiaturę i nic poza tym nie robią
Zależy jacy programiści i jacy administratorzy...
Ludzie przyjęli sobie, że programista (czy tam informatyk) to osoba "znająca się na komputerze" - taka osoba, rzeczywiście tylko stuka głupawo w klawiature i nie odwala za dużo roboty, poza czyszczeniem komputerów z trojanów bądź opieka nad siecią złożoną z paru komputerków.
Mój znajomy kiedyś pracował jako "informatyk" (takie było ogłoszenie) - czyścił komputery z trojanów, które komputer łapał od łażenia po stronach XXX (pracownikom się nudziło).
Ludzie różnie rozumieją owe terminy...
Spotkałem się kiedyś z wypowiedzą jednej starszej Pani, która się żaliła, że ten co pisze jakieś pierdoły na komputerze (chodzi o programiste, nie o "osobe znającą się na komputerze") zarabia 10 razy więcej niż Ona, a przecież ma taki sam żołądek...
Już miałem powiedzieć - "A czy ma taką samą głowę?"
Pani chyba się stęskniła do czasów komuny, gdzie sprzątaczka zarabiała tyle samo co osoba na bardziej wartościowym stanowisku, przy którym trzeba troszkę wytężyć organ, który nazywamy mózgiem...
ertee pisze:
odwalają kawał roboty a wszyscy tylko myślą że oni stukają trochę w klawiaturę i nic poza tym nie robią
Niektórzy ludzie tak myślą, co jest błędem. Kwestia czasu i się to zmieni
