No i auto kupione i już zarejestrowane nawet.
528, 1996, ciemna zieleń, jasne skóry w środku, kilka poduszek i inne bajery, m.in. często przywoływana el. roleta z tyłu
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
. Brak tylko el. siedzeń (grzane są) i parktronika.
Auto kosztowało 16 000 zł z przyprowadzeniem na podwórko! Samo przyjechało ( tzn. z kierowcą
![[zlosnikz]](./images/smilies/icon_biggrin.gif)
), całe blacharsko, jedyny feler był taki, że poprzed właściciel, który przyprowadził auto z De, też liczył na okazyjny zakup i kupił auto z uszkodzonym silnikiem. I na jego nieszczęście nie umiał naprawić i sprzedał tanio dalej. Po prostu podczas jazdy i pracy na wysokich obrotach z tyłu silnika na ścianę grodziową sikał płyn z silnika.
Cała naprawa (we własnym warsztacie
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
) tej powaznej usterki to zdjęcie głowicy, wymiana uszczelki pod nią, założenie nowych szpilek, bo zdecydowana większosć była luźna (wymiana z 9 na 10) oraz planowanie głowicy. Koszt napraw nie przekroczył 100 zł
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
, choć w najgorszych planach nowy właściciel był przygotowany na wymianę silnika.