Kol. (me:how) z tego co rozumiem szuka motocykla w miarę nie-zabytkowego, ale w klasycznych kształtach (na szczęście
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
), a wszyscy piszecie o wszystkim (plastiki, nakedy, skutery, zabytki), tylko nie o tym.
No to ja też trochę inaczej
![[oczko]](./images/smilies/oczko.gif)
:
Jesli mogę coś doradzić, to radzę: Nie kupuj motocykla, zwłaszcza imitującego choppera, czy też cruisera o pojemności 125 ccm! Nie kupuj też 250. Motocykl w takim kształcie, wydający z siebie dźwięk podobny do komara wygląda śmiesznie i nie daje takiej przyjemności z jazdy jak 4-takt, V2 o dużym momencie.
Ja w rozsądnych pieniądzach, na początek radziłbym Ci popularną Yamahę XV 535 Virago, lub też starszą i tańszą poprzedniczkę 500 (mój śwagier zakupił taką rok temu za 3600 zł, wygląda pięknie, cały sezon śmiga aż miło - rewelacyjny zakup). Gwarantuję, że z okiełznaniem jej mocy problemów miał nie będziesz, bardzo przyjemnie się jeździ, ładnie brzmi, a jeśli tylko nie będzie dla Ciebie "gabarytowo" za mała, to możliwe, że będziesz miał motorek na kilka sezonów i oszczędzisz sobie szukania czegoś innego już najbliższej wiosny.
Inny bardzo ładny, poważnie brzmiący i idealny na początek motorek to Suzuki LS 650 Savage. Jeden cylinder 650 ccm, moc niewielka, ale za to niezły moment i super dźwięk no i napęd paskiem!! Niestety jest jeszcze mniejszy od Virago.
Powodzenia w poszukiwaniach życze.
Aha- no i pamiętaj, że rocznik jest tak na prawdę sprawą trzeciorzędną.
Pozdrawiam!