Jacku pisze:
pp pisze:
czy te wyniki sa na podstawie jakis ogolnych badan statystycznych szpitala, wlasnych analiz czy ot tak "z kapelusza"?
Nie są z kapelusza
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
,ale z badań klinicznych i własnych obserwacji.
Śmiertelność pacjentów z b.ciężkim urazem czaszkowo mózgowym ( głęboka śpiączka tj. 3-4 pkt GCS), a takie są przy "zamykaniu budzika" wynosi 90-95%

, pozostali to stany wegetatyne
![[wscieklosc]](./images/smilies/wscieklosc.gif)
, kazuistycznie 1-2% powrót do zdrowia
urazy cz-m to niewiele ponad 60% wypadkow - w tym i tych stricte motoryzacyjnych.
niski GCS jest raczej oczywisty w takich przypadkach. Obserwacje wlasne-sprawa wazna i cenna, jednak ich analiza wymaga metodologicznego obiektwyizmu. Tym bardziej, iz watpliwe jest aby pacjent z GCS 3-6 uporczywie obstawal przy wersji na oddziale ratowniczym - ta stluczka to tylko wynik nieudanego procesu zamykania budzika
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
, jesli jednak zalozyc ze ta swoista forma wyznania prawdy jest typowa dla okreslonego przedzialu w ocenie GCS uznac nalezy duza wiarygodnosc podanych przez Ciebie wynikow. Jesli jednak liczba "zamykajacych szafe" w pechowej populacji 60% jest nieznana; trudno porownywac smiertelnosc UCZ posrod kierowcow samochodow z ofiarami innych wypadkow. Sadze, pewnosci jednak nie mam, ze kierowcy z UCZ lepiej wygladaja w statystyce "wyjsc" niz pechowi skoczkowie do wody. Mam na mysli poduszki powietrzne, zaglowki, bezpieczne kolumny kierownicy. Ale to tylko dywagacje...bowiem ciezko o taki - napisalbym - wypadek w stylu kamikaze - przy pelnej predkosci, bywa ze w chwili zderzenia cos sie dzieje - typu: hamowanie, banda, nasyp, i inne zdarzenia wspomagajace wyrtacanie predkosci przed decydujaca, czasem ostatnia chwila! Lub inaczej - jesli nie zdarza sie zadna cyrkumustancja pozwalajaca nienaturalnie wyhamowac-wspomoc kierujacego pojazdem "zamykajacy budzik" - w obecnej sytuacji technologicznej 160-330km/h, mam wysokie podejrzenie, ze nie trafia on na Twoj stol i raczej nie bedzie mozna nazawac go juz, i nigdy wiecej, "pacjentem". Wlaczyles kierowcow (kierujacych) - a do tego tych "zamykajacych budzik" do jednego worka urazow czaszkowo-mozgowych, potrzasnales i podajesz traumatyczne wyniki... ja uwazam ze moga one nawet byc wiarygodne, ale ich prawdziwosc jest nadal nieoszacowana - przynajmniej na tym forum!
ale to tylko szczegoly, ktore pewnie tylko mnie zaintrygowaly.
3 wnioski na koniec:
- dane sa interesujace, daja do myslenia, ale nie traktuja scisle tematu
- nalezy o tym mowic/pisac!
- sprawdzanie swoich maszyn na drogach publicznych w PL jest lamaniem prawa... i narazaniem zycia swojego i innych - co gorsza! "robienie tego z glowa" to tak, jakby powiedziec ginekologowi - panie doktorze - my przeciez uwazalismy
![[usmiech]](./images/smilies/usmiech.gif)
... uwazac to mozna na przejsciu dla pieszych...