Giertych mi nie przeszkadza
50 lat po wojnie, a osoby o pogladach faszyzujacych dochodza do wladzy w kraju, ktory najwiecej ucierpial od faszystow.
Przykre.
Dodano po 11 minutach.: Oj tu juz przesadziłeś. Juz wolę by był cięzkim dyslektykiem niż..... tfu!
Jedno i drugie jest zapisane w genach, ani jednego ani drugiego sie nie wybiera. Poza tym, gdybys byl gejem, to by Citen fakt nie przeszkadzal.
Po prostu czul bys do mezczyzn to samo co teraz czujesz do kobiet.
Podniecaliby Ciebie fizycznie i czul bys do nich pociag psychiczny, emocjonalny, no po prostu umialbys sie zakochac w facecie.
To, ze patrzymy na to z perspektywy osob heteroseksualnych powoduje, glownie w sferze estetyki pewne odrzucenie. U mnie takze. Nie wyobrazam sobie siebie calujacego sie z mezczyzna, albo robiacego nie wiadomoco jeszccze... Ale to dlatego, ze jestem hetero. Po prostu patrze z innej pozycji.
Jak ktos nie lubi flakow (takie danie na rosole najczesciej), to nie zje ich i bedzie sie brzydzil, a jak ktos lubi, to wcina az mu sie uszy trzesa, ku przerazeniu i czasem obrzydzeniu tych pierwszych i co? I nic :]
A i jeszcze co do estetyki, to w moim przypadku jest tak, ze calujaca sie para meska wywoluje we mnie obrzydzenie, nawet jesli sa to delikatne pocalunki (tak, tak, dane mi bylo zobaczyc

), ale calujaca sie para ladnych lesbijek powoduje we mnie podniecenie i jest to widok, ktory mi sie podoba. A przeciez jedna i dryga para to homoseksualisci. I co? I nic, estetyka potrafi zwiesc na manowce. Inna sprawa, ze para nastolatkow na ulicy, czy przystanku lizaca sie oblesnie, to zaden przyjemny widok, chociaz to para heteroseksualna.
Troche tolerancji wlasnie zycze wszystkim. Wlasnie tolerancji. I darujcie sobie okreslanie tego czy to jest normalne czy nie jest normalne, bo nie wy (ci, ktorzy sie w tym watku wypowiadali w temacie) od tego jestescie, ale odpowiedni fachowcy.