auto robione było 8 tyś km temu... (pierwszy przegląd po kupnie)
- po robocie na część rzeczy nie zwracałem uwagi, zasugerowany: że musi sie dotrzeć, że to, że tamto --- i że przejdzie...
- na zapalanie nie zwracałem uwagi biorąc pod uwagę warunki pogodowe... jednak ostatnio jest ciepło itd itp.. a pewne rzeczy nie ustąpiły, bądź się nasiliły...
ro2man pisze:
jak piszesz miałeś już trochę samochodów i jakieś pojęcie już przecież masz.
- auta kupowałem, jeździłem, zajeżdżałem, sprzedawałem...
(nic więcej mnie nie interesowało, coś się psuło to jechałem do mechaniora robiłem za grosze i jeździłem dalej... ot co) na każde auto przypada ok. roku czasu i mało mnie interesowało co i jak...
obecny samochód miał być inny...
nie żąłować kasy, robić na bierząco, słuchać mechanika, nie kombinować plus trochę serca i będzie "cycuś" autko. - (tak to sobie kombinowałem jak kupowałem i do mechanika dawałem)