Witam
Zgodnie z radami raz jeszcze przejrzałem 4 swiece, działaja! Przetestowałem nawet te stare , tez grzały, moze nieco gorzej, ale też grzały. Automat działa, choc lampka na desce gasnie po około 7-8 sekundach, a automat gdrzeje jeszcze przez około 20-25 sekund.
rozrusznik nawet po nocy mroźnej kreci jak szalony, wstawiłem rano aku z domu wiec tez był naładowany.
Zaczynam zastanawiac sie czy to nieodpalanie nie jest spowodowane jakaś awaria układu paliwowego. Dzis sam z siebie zaskoczył, zapalił na 2-3 sekundy i zgasł!! ..potem juz dalej to samo..krece grzeje, krece grzeje ,krece i dupa..
Zgodnie z radami dobrałem sie wiec do pompki na silniku. Podpompowywałem i próbowałem krecic.. nie zapalił, ale przynajmniej krztusił sie!
W koncu podpompowałem kilkanasce sekund i zaczałem krecic az do skutku...w koncu udało sie zapalił!!! Co prawda kreciłem i kreciłem..skatowałem akumulator, w kocu zaskoczył..bardzo powli tak jakby nie miał paliwa!!!!
Ale chyba dało to jakis efekt, czyli w układzie z jakiegos powodu nie ma paliwa, cofa sie? Poma to trup? Zapowietrza sie?
Dodam, ze jak juz zapali to chodzi potem jak igiełka, kolejne odpalenia sa bezproblemowe. Jezdzi tez ok.
No własnie jak dlugo należy podpompowywac ta pompką zeby w razie czego dostarczyc paliwo/odpowietrzyc??
pozdr
Tomek