GrześMoto pisze:
ja moge wziac to auto
A tak serio ...
KIEDYS TEN PROBLEM TRZEBA ROZWIUĄZAć!!!!!!
AUTO CALY CZAS JEST ZAREJESTROWANE NA WUJKA ... RóWNIE DOBRZE MOZECIE TEN PROBLEM ROZWIAZAć TERAZ JAK I za 10 lat ...
tylko ze za 10 lat bedzie jeszcze wiecej kar .. watpie ,...
ale ubyc na pewno nie ubedzie ...
IMO, bierz auto, napiszcie umową kupna / sprzedaży, idz ubezpieczyć auto, a potem do WK, nikt nie zglosi do Funduszu gwarancyjnego, i Wujek dalej czeka az jeden ze 100 grubych facetów sie na niego natknie
[jak ktos w rodzinie lub u znajmych umarł niedawno, lub zamierza umrzec to mozecie na niego napisać umowe kupna 4 lata temu a sprzedać teraz/ przed zgonem ... ) Problem niezaplaconych OC przejdzie na niego, zobowiązania zaległe przejdą na spadkoierców (np nieopacone OC z ciągfłości) ale kary fundusz juz nie da , bo nieboszczyka nie mozna ukarać. ] <br>
Dodano po 4 minutach.:<br> Ty natomiast jak wezmiesz to auto to nie masz czego sie obawiac ... od pierwszego dnia posiadania auta będziesz miał OC. mogą ci naskoczyć ...
Mało tego zrobisz wukjowi przysługę .. bo auto znów będzie ubezpieczone ... Wujek przestanie łamać prawo .. a to że łamał je od 2001-2005 .. niedlugo wszyscy zapomną ...
PS. jak ty sie boisz to ja na siebie moge wziac to auto ... mogę też gwarantować na pismie że nikt nie zglosi do FG tego że wujkek nie placiił OC, ani moje WK, ani ubvezpieczyćiel u którego zawre umowe OC ... Wujek bedzie czysty dopuki 100 hipotetycznych facetów go nie namierzy