MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz

Forum dyskusyjne klubu właścicieli i miłośników samochodów marki Mercedes-Benz
Dzisiaj jest sob sie 30, 2025 7:03 am

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: pt lip 07, 2006 12:53 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 08, 2005 11:29 am
Posty: 1488
Lokalizacja: Zgorzelec
SoYeR pisze:
wiem do czego jest zdolny mój pies, wiem co to jest agresja psa - ale dzięki temu mam pewność że mój pies jest bezpieczny


nie chcialbym wytracac cie z euforii, ale pies niestety moze kiedys sam zadecydowac, ze osoba ktora widzi, to taki wlasnie pozorant ze szkolenia. wyzwalaczem moze byc ruch, zapach czy nawet sama sylwetka. i co zrobisz wtedy - uznasz, ze taka byla jego potrzeba?? musisz wiedziec, ze przy takim psie jeden taki wyskok moze skonczyc sie tragicznie. przy malych psach, co najwyzej dziabnie, poszarpie ubranie.

_________________
'00 BMW 530d touring
Obrazek
'08/09 Citroen C3 1,4 16V sx pack - z salonu :)


Na górę
 Tytuł:
Post: pt lip 07, 2006 1:46 pm 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz sie 28, 2005 6:34 pm
Posty: 1631
Lokalizacja: Praga ma się rozumieć Północ
Chcę tylko powiedzieć, że pies kieruje się instynktem i taki instynkt każe czasami zaatakować, i nie ma znaczenia, że piesek jest łagodny i przyjazny wobec tego, kto go karmi, ważne jest, co może zrobić innym i dlatego, kaganiec i smycz powinny być obowiązkowe przy wyprowadzaniu psa.

http://www.rmf.pl/fakty/?id=86017
"Pogryzioną dziewczynkę do szpitala przywieźli rodzice. Jednak rany okazały się śmiertelne. "

"Dziadkowie dziecka mają trzy psy. Gdy dziecko spało w wózku w ogrodzie, wszystkie były zamknięte w domu. Rottweiler prawdopodobnie sam otworzył drzwi i wyszedł na zewnątrz.
Gdy psa zabierano na obserwację do jednej z poznańskich lecznic, był spokojny. Także sąsiedzi mówią, że nigdy wcześniej nie był agresywny. Wczoraj jednak zaatakował. "

_________________
Pozdrawiam Irek
W123 300D, automat, biały, a jego imię "Helmut" ex.
VW T4 Multivan - ale na kołach MB :)
http://www.beczkolandia.pl
http://www.kali-tramp.pl


Na górę
 Tytuł:
Post: pt lip 07, 2006 3:27 pm 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lip 26, 2005 7:44 am
Posty: 403
Lokalizacja: Warszawa
pies byl szkolony na posluszenstwo i na pozorancie - nie po ty by nauczyl sie sztuczek badz gryzienia czlowieka.. lecz po to bym to ja nauczyl sie mojego psa! napisalem ze wiem do czego jest zdolny, wiem jak jest szybki i silny!

mowie o tym ze wiekszosc osob nie zdaje sobie z tego sprawy i w swoim amstafku, rottwailerku czy innym widza tylko lagodnego pieska, oczywiscie to blad! i zagrozenie!

historia Kalisa: makabryczna to fakt, ale nie byłem i nie widziałem co się działo... nie znam psa ani tych ludzi - nie wydam wiec osadu i nie będę nazywał każdego rottweilera mordercą !

Dodano po 27 minutach.:

kali pisze:
Chcę tylko powiedzieć, że pies kieruje się instynktem i taki instynkt każe czasami zaatakować, i nie ma znaczenia, że piesek jest łagodny i przyjazny wobec tego, kto go karmi, ważne jest, co może zrobić innym i dlatego, kaganiec i smycz powinny być obowiązkowe przy wyprowadzaniu psa.

kazdy bez wyjatku na smyczy - TAK
ale kaganiec juz NIE

znacznie wieksze zagrozenie stwarza 10 cm pies ganiajacy bez smyczy niz moj bez kaganca!! z tego nalezy zdac sobie sprawe, a dopiero pozniej wydawac osady, szczegolnie nie poparte na wlasnych doswiadczeniach ale zaczerpniete z prasy badz TV.

_________________
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
124 3.0 CE - "NOS"
123 2.0 D - "Zielony"
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Na górę
 Tytuł:
Post: pt lip 07, 2006 8:52 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 01, 2003 5:09 pm
Posty: 975
Lokalizacja: szczecin
SoYeR pisze:
ale kaganiec juz NIE

:evil: Ja jednak wolę jak psy "mordercy" są w kagańcu. :evil:
Nie wiem co mam w sobie ale psy często na mnie szczekają [szalone], przejdzie obok nich z dziesięć osób i nic, ja będę jedenasty i już zaczynają ujadać. Najczęstszy tekst jaki słyszę to "niech pan się nie boi, nie ugryzie". A co mnie to q... obchodzi co Ci się wydaje człowieku jak już mnie upi... to później będzie "on [totalszok] był taki grzeczny, nigdy nie ugryzł nikogo, nie wiem co w niego [totalszok] wstąpiło", z tym że ja już nie będę miał ręki. :evil:
PSY POWINNY BYĆ W KAGAŃCU.
Tylko nie odpisuj że psy wyczuwają strach i dlatego szczekają.
Na mnie często ujadały nawet te których się nie boje (ralerki itp [zlosnik] ).

_________________
W126 300SE czyli Second Edition :)

Ex W123 200D


Na górę
 Tytuł:
Post: pt lip 07, 2006 11:29 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt kwie 04, 2006 11:05 pm
Posty: 728
Numer GG: 2116615
Lokalizacja: Łódź
Rad.ek pisze:
Tylko nie odpisuj że psy wyczuwają strach i dlatego szczekają.


a może podświadomie się boisz???

mój ast szczeka na każdego kto jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków
co do kagańca - generalnie kaganiec zawsze nosze przy sobie, zakładam tylko wtedy gdy na horyzoncie widać władze
dlaczego mój ast nie ma kagańca na pysku - bo jeszcze nie wymyślili takiego co by wytrzymał ( z zegarkiem w reku) dłużej niż 15minut- jak ma kaganiec to tłucze nim o drzewa, chodnik, mur aż sie rozwali - nawet metalowe klatki wytrzymują do 15minut na jego pysku - a bez kagańca jest grzeczniutki ale zawsze na smyczy


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 12:54 am 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 19, 2006 10:13 pm
Posty: 141
Lokalizacja: Warszawa
Zgadzam sie kazdy pies na smyczy ale nie kazdy w kagańcu, wyobrazam sobie moje psiaki z kagancami [smiech] wygladaly by jak by dzieciom założyć maske taka jak miał Haniball w milczeniu owiec, i rzeczywiscie bardziej grożne czesto sa te male pieski niz "wieksze" a po szkoleniach

_________________
!!!ZWOLNIJ SZKODA ŻYCIA!!!
W124 TDT 3.0 1988r. "mała" - automat - na sprzedaz
Cadillac Brougham 5.0 1989r."czarny" - automat


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 12:08 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 13, 2005 8:11 pm
Posty: 978
Lokalizacja: Warszawa
Ho,ho,ho...tak czytam i czytam i aż mnie skręca- nie wiem tylko czy bardziej ze śmiechu czy z zażenowania głupotami wypisywanymi przez niektórych forumowiczów. Wybaczcie, inaczej tego nazwać nie można.
Karać właściciela psa za szczekanie??????? Chyba upał dał Wam się we znaki :evil: A może na właścieciela krów za to, że te "muczą" też nakładajmy kary??? W końcu ludziom na wsiach też to może doskwierać...
To zakrawa na chory żart :evil: :evil: :evil: :evil:
To normalne czynności jakie wykonują te ( i inne) zwierzęta od tysięcy lat, a Wy chcecie z tym walczyć za pomocą mandatów?? Widzisz i niegrzmisz...
Rozumiem, że życie w mieście, na dużym osiedlu jest stale uprzykrzane przez hałasliwe psy ( sam spędziłem prawie całe życie w stolicy) ale w takim razie ja postuluję za nakładaniem grzywny na rodziców dzieci, które od rana do wieczora krzyczą w niebogłosy...
Tutaj sprawa jest jednak dużo prostsza- dziecko to człowiek, więc można nauczyć je ogłady, psa nigdy.Dobrze, że ptaki są "niczyje"- prędzej czy później jakiemuś debilowi i te "hałasy" zaczęłyby przeszkadzać- tylko kogo wówczas karać? ;)
Rad.ek pisze:
Ja jednak wolę jak psy "mordercy" są w kagańcu.

Tomek już coś pisał o czytelnikach " Faktów" i innego ścierwa. Szkoda tylko, że te osóbki właśnie owych faktów nie znają :evil: :evil: :evil: Do tej pory w Polsce, wszystkie śmiertelne ataki psów były "popełniane" przez "bukiety" różnych ras czy kundle, a nie psy rasowe, a tym bardziej bojowe!!!!!! To, że coś wygląda jak Rottwiler czy AST nie oznacza, że nim jest. To mieszańce z reguły niestabilne psychicznie stanowią zagrożenie! W dobrych hodowlach agresywne szzeniaki się poprostu usypia - stąd wysokie ceny za dobre psy. Za agresję wtórną winić można tylko bezmóżgich, pozbawionych wyobraźni ludzi.
Rad.ek pisze:
Nie wiem co mam w sobie ale psy często na mnie szczekają

Ponoć psy znają się na ludziach...To zabawne, że z psami groźnymi, bądź wyjątkowo "niebezpiecznymi" mam do czynienia od blisko 15 lat i ani razu nie zostałem pogryziony. Nie wiem jak Wy, ale ja w przypadki nie wierzę- te w świecie zwierząt nigdy nie mają miejsca. Psy, w odróżnieniu do ludzi, nigdy nie działają irracjonalnie ( piszę o psach zdrowych ), wszystko co robią bardzo łatwo wytłumaczyć. Idać dalej, łatwo przewidzieć ich zachowania i tym samym wyeliminować KAŻDE zagrożenie.
Np. to, że pies będąc we własnym kojcu czy na podwórku zagryzł intruza, nie powinno nikogo ( myślącego ) dziwić - terytorializm + instyknt.
Jak zapobiec tragedii ? Myśleć za dzieci i psy, przewidywać i jeszcze raz myśleć Oczywistym jest, że są sytuacje, gdy nikt i nic nie może zaradzić, ale czy brak opieki nad kilkuletnim dzieckiem i zostawienie go w towarzystwie dużego wiejskiego burka do nich należy? Chyba sami znacie odpowiedź na to pytanie...Jeśli nie, szczerze mi Was żal.
kali pisze:
Stawia się takiego psa, podchodzi sędzia i zagląda w paszczę biedakowi, aby sprawdzić uzębienie i niechby pies go ugryzł, albo zaszczekał to może się pakować, bo za wiele w konkursie nie wywalczy.

Szanowny Kolego Irku, tak było drzewiej. Niestety obecnie standardy upadły bardzo nisko. Pamiętam kiedyś ( wtedy wystawialiśmy Sznaucera Olbrzyma) za agresję sędziowie dyskwalifikowali psy. W zeszłym roku, na międzynarodówce, na warszawskim Torwarze, Kaukaz rzucił się na sędziego - ten w porę odskoczył, bo, jak powiedział "wyczytał to w jej oczach". I co się stało? Sędzia po chwili oceniał dalej, a suka O.Kaukaskiego dostała 3cią lokatę...Tak to już jest :(

SoYeR pisze:
dopiero pozniej wydawac osady, szczegolnie nie poparte na wlasnych doswiadczeniach ale zaczerpniete z prasy badz TV.

Tomku, z bezmyślnmi gąbkami chłonącymi medialną papkę dyskutować się nie da - to walka z wiatrakami :(

BamBam pisze:
przy malych psach, co najwyzej dziabnie, poszarpie ubranie.

Doprawdy? A Perro de presa Malorquin czy ST? A nie lepiej znać się na czymś o czym się pisze? :-?
SoYeR pisze:
raz na tydzień jekieś niemowle!

Cholercia, Ty to masz dobrze, mój musi upolować sobie codziennie 2 gimnazjalistów. Tu gdzie mieszkam powoli zaczyna ich brakować. Znowu będę musiał się przeprowadzić... [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik] Aha, to żart, gdby ktoś z Was chciał denuncjować mnie do Prokuratury ;)

To, że większosć z Was ma zaledwie blade pojęcie na temat psów można zrozumieć, jednak faktu skrajnej głupoty i kierowania się zasłyszanymi historiami i stereotypami wybaczyć nie można. To zasługuje na największe potępienie.
Ktoś mądry kiedyś powiedział, że największą zakałą ludzkości i jej śmiertelnym zagrożeniem jest głupota. Przeraża mnie to, że miał rację...

Pozdrawiam Cię Tomku i w zupełności zgadzam się z tym co napisałeś wcześniej [ok]

Ps. Abstrahując od prawa miejscowego ( o ile wiecie co to takiego...) każdy pies, bez wyjątku, powinien, zwłaszcza w miejscach publicznych, poruszać się na smyczy. Kaganiec? Owszem, w środkach komunikacji, bądź w innych bardzo zatłoczonych miejscach. Co do pozostałych sytuacji...IMO bez. Czym to popieram? Wybierając sie z psem "obronnym" na spacer, zakładając mu kaganiec na pysk, czynimy go bezbronnymi i bezużytecznym- to tak, jakby zapychać lufę pistoletu.
Ciekaw jestem, czy taki zwolennik zakładania kagańca, nadal podpisywałby sie pod tym postulatem, gdyby napadło go kilku oprychów a on nie zdążyłby zdjąć kagańca- w efekcie napastnicy oprawiliby i jego i psa.Aha, w takiej sytuacji nie byłem i szans na to, że będę, nie ma, ale zwolennicy "kastrowania" psich możliwości być mogą, choć tego Wam nie życzę...
Powiem więcej, na przestrzeni miesiąca, podczas spacerów z psem, 4ro krotnie atakowały nas spore psy- Owczarki niemieckie itp- były bez smyczy i kagańca- mój, na szczęście, tylko na smyczy. Na szczęście, bo gdybym swojego psa tak unieszkodliwił - tamte pogryzłyby jego i najprawdopodobniej mnie. A tak...cóż, napastnik dostał to, co sam chciał dać 8)

Obrazek
Pies morderca... buhahahahahahahaha!
Ps.2 Konkluzja - winny jest zawsze właściciel / człowiek a nie zwierzę.

Dodano po 40 minutach.:

teope pisze:
dlaczego mój ast nie ma kagańca na pysku - bo jeszcze nie wymyślili takiego co by wytrzymał ( z zegarkiem w reku) dłużej niż 15minut- jak ma kaganiec to tłucze nim o drzewa, chodnik, mur aż sie rozwali - nawet metalowe klatki wytrzymują do 15minut na jego pysku - a bez kagańca jest grzeczniutki ale zawsze na smyczy


Polecam taką skórzaną maskę a' la Milczenie Owiec - kaganiec jest gruby, cieżki i zbrojony wewnątrz metalową szyną- chroni psią kufę przed uderzeniami [ok] Faktem jest, że pies wygląda w nim jeszcze groźniej, ale to w końcu tylko pozory.... ;)

_________________
HEROE PINOCHET - GUERRERO CONTRA MARXISMO 1973.09.11


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 12:35 pm 
Offline
swój chłop

Rejestracja: sob lut 18, 2006 2:12 pm
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
Radunio chyba trochę przesadziłeś, zasadniczo zgadzam sie z Tobą ale jedziesz po bandzie...

Masz bardzo ładnego "obronnego" psa, ale niestety jest to pies niebezpieczny i wcale nie z natury! (co widać, bydlak-słodziak [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik] ale zwyczajnie ma takie a nie inne MOŻLIWOŚCI. Ja dwa lata temu rozstałem sie ze swoim staruszkiem który miał 15 lat i był weteranem wszystkich walk na osiedlowych podwórkach. Nienawidził innych psów (ale tylko psów) ktore byly wieksze od niego i nie machały ogonem wystarczająco zamszyscie kiedy do nich podchodził;))). Byl mieszanką wybuchową, bo Sznaucer z Rotwailerem. Kasował absolutnie wszystkie tzw "niebezpieczne rasy" co widać był po jego pooranym bliznami pysku. W ciagu tych 15 lat Policja byla u mnie 3 razy (o ile pamietam) z powodu roznych jego wyczynów jednak zawsze sprawy dotyczyly innych psów. Nigdy nie ugryzł czlowieka, bo do ludzi sie garna jak glupek. Nie nosił kaganca a wszyscy sasiedzi go uwielbiali... bo mial taki charakterek jak trzeba [zlosnik] Zadnego pozwolenia nie mialem ani kaganca ani nawet smyczy (byla w domu). Pies chodzil przy nodze nawet na gest głową. Znalem go na wylot, wszystkie jego nastroje i humory.
Dlaczego taki był i czy był niebezpieczny?
Tak go wychowalem i wyuczylem od malego slepego szczeniaka. Pierd...enie (pardąsio) o "niebezpiecznych rasach" to bzdura na resorach i chyba Giertych w tym maczał palce;) NIEBEZPIECZNĄ RASA JEST CZLOWIEK. I TYLKO i WYLACZNIE od niego zalezy jaki jego "czworołap" będzie mial charakter i jak bedzie sie zachowywal. Uczysz psa agresji do ludzi? To sie nie zdziw jak ktoregoś dnia skoczy komuś do gardła! TO PROSTE i nie trzeba wiele wyobraźni.
Chcesz mieć psa kanapowca pod głowę??? Proszę bardzo, tuczysz sobie jamnika odpowiednio o 12 kilo i masz walek pod glowę ktory umie tylko żreć i walić klocki. PROSTE.
Aktualnie posiadam psa "obronno-zaczepnego" marki Jack Russel ktory ma 30 cm wysokości ale ZNOWU nie posiada pozwolenia ani kaganca tylko smyczke bo szybki jest skubaniec [zlosnik] [zlosnik]

OTO ON ! ZABÓJCZA NIEBEZPIECZNA RASA czy na niego też trzeba miec pozwolenie, kaganiec albo smycz?
Obrazek

_________________
------ W123 QP "Smoczyca" ------
---- Ex W124 QP "Nietoperz" -----
--------- W140 "Helga" -----------


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 2:20 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 01, 2003 5:09 pm
Posty: 975
Lokalizacja: szczecin
Cytuj:
Karać właściciela psa za szczekanie??????? Chyba upał dał Wam się we znaki

Mieszkanie w spólnym bloku zobowiązuje :evil: .
Pies to dla mnie fanaberia której nie muszę słuchać.
Radunio pisze:
Jak zapobiec tragedii ? Myśleć za dzieci i psy, przewidywać i jeszcze raz myśleć Oczywistym jest, że są sytuacje, gdy nikt i nic nie może zaradzić, ale czy brak opieki nad kilkuletnim dzieckiem i zostawienie go w towarzystwie dużego wiejskiego burka do nich należy? Chyba sami znacie odpowiedź na to pytanie...Jeśli nie, szczerze mi Was żal.

A czy Ty masz cały czas psa na oku, nigdy go nie zostawiłeś z obcymi?
Powiedzmy że zostawiłeś znajomych w pokoju i poszłeś po herbatę do kuchni, jesteś PEWIEN że nic się nie stanie?
Radunio pisze:
Wybierając sie z psem "obronnym" na spacer, zakładając mu kaganiec na pysk, czynimy go bezbronnymi i bezużytecznym- to tak, jakby zapychać lufę pistoletu

Ja jednak nie życzę sobie by ktoś chodził po podwórku z nabitym pistoletem :evil:
Radunio pisze:
Ciekaw jestem, czy taki zwolennik zakładania kagańca, nadal podpisywałby sie pod tym postulatem, gdyby napadło go kilku oprychów a on nie zdążyłby zdjąć kagańca- w efekcie napastnicy oprawiliby i jego i psa.

Zapamiętam, wykorzystam w podaniu o broń palną.
Radunio pisze:
A może na właścieciela krów za to, że te "muczą" też nakładajmy kary??? W końcu ludziom na wsiach też to może doskwierać...

Aaaa... szkoda gadać.


Radunio pisze:
ale w takim razie ja postuluję za nakładaniem grzywny na rodziców dzieci, które od rana do wieczora krzyczą w niebogłosy...

Dzieci to dzieci, jeśli tego nie rozumiesz to... trudno.
I na tych co cały dzień słuchają muzyki na całą parę :evil:

Dodano po 2 minutach.:

Frozen.Vodka pisze:
OTO ON ! ZABÓJCZA NIEBEZPIECZNA RASA czy na niego też trzeba miec pozwolenie, kaganiec albo smycz?

Myślę że ten dostanie pozwolenie na nie noszenie kagańca [zlosnik]

_________________
W126 300SE czyli Second Edition :)



Ex W123 200D


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 2:50 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 13, 2005 8:11 pm
Posty: 978
Lokalizacja: Warszawa
Frozen.Vodka pisze:
Radunio chyba trochę przesadziłeś, zasadniczo zgadzam sie z Tobą ale jedziesz po bandzie...

Zgadzam się z Tobą, moja wypowiedź nie koniecznie jest stonowana, ale taka właśnie miała być.
Frozen.Vodka pisze:
ale niestety jest to pies niebezpieczny i wcale nie z natury!

Powiem tak, czy niestety czy "stety" zależy od sytuacji ;) Co do jego natury... Cóż, pierowtnie rasa ta była wykorzystywana do walk z innym psami i "polowania" na zbiegłych niewolników, zatem z tą naturą tak do końca nie jest...Obecnie, przynajmniej w moim przypadku, pies ten nie służy ani do walk ani polowań, ot pies - towarzysz, ale z ogromnym potencjałem.

No właśnie, świadom jego siły i możliwości, od czasów gdy był malutkim szczeniakiem kładłem wyjątkowy nacisk na socjalizację mojego Kanarka z innymi psami, a przede wszystkim ludźmi. Psiej natury nie da się zupełnie poskromic, lepiej to wychodzi z sukami, ale mogę śmiało powiedzieć, że udało mi się ów instynkt stłumić. Myślę, że z Twoim psiakiem bawiłyby się w najlepsze, bez krzty agresji ( przynajmniej ze strony mojego psa) [ok]

Frozen.Vodka pisze:
Pierd...enie (pardąsio) o "niebezpiecznych rasach" to bzdura na resorach i chyba Giertych w tym maczał palce;)

Zgadzam się, choć co do autora ciut sie pomyliłeś- to ^&@#*& Janik jest autorem tego kretyńskiego rozporządzenia- jego pierwszej wersji.

A Twoja psina- słodziak [zlosnikz] [ok]

Dodano po 22 minutach.:

Rad.ek pisze:
Ja jednak nie życzę sobie by ktoś chodził po podwórku z nabitym pistoletem

A ja sobie życzę by na ulicach panował porządek i spokój i by nikt nie musiał bać się bezkarnych i ośmielonych bezradnością policji bandziorów. Póki się to nie zmieni i pistolet i ogar piekieł są gwarantem bezpieczeństwa. Ubowlewam nad tym, ale w takim właśnie państwie żyjemy.
Cytuj:
Aaaa... szkoda gadać.

To samo pomyślałem czytając Wasze wywody nt. kar za szczekanie, ale jeszcze nie nauczyłem się ignorować tego typu bezeceństwa.
Cytuj:
Pies to dla mnie fanaberia której nie muszę słuchać.

Jako że żyjesz w (podobno) demokratycznym i wolnym państwie, nic na to nie poradzisz. Zalecam więc stopery.
Rad.ek pisze:
A czy Ty masz cały czas psa na oku, nigdy go nie zostawiłeś z obcymi?

Nigdy nie wpuszczam do domu obcych. Ludzie których zostawiam z moim psem "znają się" z nim od szczeniaka, a że to pieszczoch i bardzo lubi moich znajomych, nie boję się o nich. Jestem PEWIEN mojego psa- włożyłem wiele trudu w jego ułożenie i wychowanie i wiem, czego i kiedy mogę się po nim spodziewać. Jak już pisałem psy ZAWSZE mają powód by coś zrobić, nie postępują irracjonalnie- mój pies, jeśłi tuli się do kogoś i spokojnie śpi w jego obecności, nie rzuci się nagle na niego. Ma stabliną osobowość, rzekłbym "zero- jedynkową"- albo ktogoś ma za wroga i wówczas na 100% zaatakuje, albo kogoś uznaje za przyjaciela i wówczas nie ma możliwości by zaatakował.
Rad.ek pisze:
Dzieci to dzieci, jeśli tego nie rozumiesz to... trudno.

Przerażające....Dzieciom wolno robić to samo co psom, bo "to dzieci", ale bez konsekwencji. Gratuluję [ok] Filozofia Kaleego wiecznie żywa. O rety, jakie to jest "polskie" :evil:
Rad.ek pisze:
I na tych co cały dzień słuchają muzyki na całą parę

Rozumiem Twoje oburzenie itp, ale od 6 do 22 g&@^o możesz im zrobić. Musisz się z tym pogodzić, choć wiem, że to trudne zadanie.

_________________
HEROE PINOCHET - GUERRERO CONTRA MARXISMO 1973.09.11


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 2:51 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lut 28, 2004 3:18 pm
Posty: 810
Lokalizacja: bytom
dobrze panowie to spacerujcie sobie po parkach z nie zapchaną lufą, ja rządam dostępu do broni palnej też bezwarunkowo i żeby sprzedawali ak 47 na promocji w supermarketach :evil: a jak wyładuje pół magazynka przez krzaki na drugą strone ulicy to powiem że mi sie palec omsknął, a teraz powaznie niestety moim zdaniem takie psy i ich właściciele powinni obowiązkowo przechodzić szkolenia i egzaminy , tak jak np. na prawo jazdy, acha i jeszcze ,,nigdy nie mów nigdy" [zlosnik]

_________________
W 123 300D 82r R.I.P
w 123 280 E błękit metalic 80r
volvo 460 96 fajnie śmiga
koń jaki jest ...każdy widzi ,,,, silnik musi coś spalać:albo benzynke, albo olej , albo zawory...""

http://www.kolderki.org/kolderki/pages/ ... php?nr=275


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 3:04 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 13, 2005 8:11 pm
Posty: 978
Lokalizacja: Warszawa
Takie czasy, tacy ludzie i taki kraj- miej pretensje do tych, których obowiązkiem jest zapewnienie obywatelom bezpieczeństwa wszędzie i o każdej porze, a którzy tego obligu nie wypełniają należycie. Poza tym OT nt. powszechnego dostępu do broni palnej jest jeszcze większą beczką prochu niż tzn. "tolerancja", więc radziłbym nie rzucać iskier gdzie popadnie...

Dodam, że psa nie kupiłem ze względu na swoje bezpieczeństwo i lęk przed napadem, ale przyznam też, że świadomość, iż w razie potrzeby mój pies rozszarpie napastnika na strzępy, miast chować się za mnie w razie ataku, jest całkiem pocieszająca.

mycha pisze:
żeby sprzedawali ak 47 na promocji w supermarketach

Na "różycu" żenili kałachy z wiadrem amunicji [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik]

_________________
HEROE PINOCHET - GUERRERO CONTRA MARXISMO 1973.09.11


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 3:13 pm 
Offline
swój chłop

Rejestracja: sob lut 18, 2006 2:12 pm
Posty: 323
Lokalizacja: Warszawa
Ach! Nie mogę sie powstrzymać i nie przytoczyć takiej oto anegdotki apropos psów i wpływu na nie właścicieli.
Idę sobie ostatnio między blokami starego ursynowa a mój "zabójca" lata w promieniu 2 metrów, nerwowo rozglądając się czy czasem jakiś kot go zaraz nie pogoni. Zza rogu wytacza się stasza Pani wiek ok. 70 waga 0,5 tony z wyżej opisanym jamnikiem -- "jej suunią" jamnik ma 6 kilogramową wątrobę i oczy wypchnięte przez tłuszcz do tego potwornie dysząc z wykoślawionymi nogami usiluje sie zalatwic. "Starsza Pani" z wyglądu mistrzyni zrzęd blokowych, widząc mojego psiaka i jak posłusznie drepce sobie obok natychmiast cedzi do swojej sąsiadki (ten sam model)
... ale posłuszny piesek... na pewno Pan go bije! O tak moja kochana na pewno go katuje... biedactwo.
Ja???? Oczywiście codzinnie łancuchem kotwicznym!

No i takie oto pojęcie o psach ludzi zdawaloby sie doswiadczonych zyciowo. Pewnie na kazdym osiedlu takich "klemp" jest przynajmniej batalion a ich rękach przeszczęśliwe radosne i ZDROWE fizycznie psychicznie pupilki.

_________________
------ W123 QP "Smoczyca" ------

---- Ex W124 QP "Nietoperz" -----

--------- W140 "Helga" -----------


Ostatnio zmieniony sob lip 08, 2006 3:16 pm przez Frozen.Vodka, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 3:14 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz cze 01, 2003 5:09 pm
Posty: 975
Lokalizacja: szczecin
Radunio pisze:
Przerażające....Dzieciom wolno robić to samo co psom, bo "to dzieci", ale bez konsekwencji. Gratuluję Filozofia Kaleego wiecznie żywa. O rety, jakie to jest "polskie"

Życzę Ci byś kiedyś miał dzieciaka i zrozumiał o czym mówię ;)

_________________
W126 300SE czyli Second Edition :)



Ex W123 200D


Na górę
 Tytuł:
Post: sob lip 08, 2006 3:36 pm 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: ndz lis 13, 2005 8:11 pm
Posty: 978
Lokalizacja: Warszawa
:) Przezabawna historyjka [ok]
Od siebie dodam, że bicie to ewidenty przejaw bezradności wobec psa i jeśli właściciel musi uciec się do rękoczynów przy wychowaniu merdającej ogonem pociechy, jest to "czerwonym światłem" dla niego i jego otoczenia, sygnałem, że psa posiadać nie powinien...a jeśli już, to małego i nieszkodliwego, ot. "piętogryza" na przykład ;)

A skoro już jesteś my przy biciu, przytoczę "mrożącą krew w żyłach" historię, jak to pies swego pana zagryzł:
W ubiegłym roku, na warszawskim Bródnie, AST-podobny pies zagryzł właściciela. Prasa brukowa grzmiała nt. kolejnego ataku "rozwścieczonej bestii", a bezmyślne społeczeństwo łykało kolejną sensacyjną bajeczkę, utwierdzając się w (MYLNYM) przekonaniu, że AST to pies morderca itp itd.
Jako że pomieszkuje od czasu do czasu na tym samym osiedlu, na którym rozegrała się ta psia ( bo nie ludzka ! ) tragedia, dowiedziałem się od "lokalnych" jak to byo naprawdę:
A) pies nie był rasowym AST, a pomiotem niewiadomego pochodzenia- jego amstaffo-podobny look,na nieszczęście, podsycał i tak niezdrową już atmosferę
B) psina od szczeniaka była bita przez pana - mendę i pijaczynę pierwszego sortu
C) niefortunne zajście miało miejsce podczas jednej z wielu libacji alkoholowych, chaos, hałas, opary alkoholu- warunki źle wpływające na każdego psa, a zwłaszcza na niestabilnego emocjonalnie i bitego mieszańca
D) "pan" bo raz kolejny zaczął znęcać się nad psem, z tą róźnicą, że był to ostatni raz w jego marnej egzystencji- pies, co oczywiste, we własnej obronie, rzucił się na pijaczka i ugryzł go w szyję. Rana okazała sie pechową- menda straciła zbyt dużo krwi, nim zdążyli go odratować
Dodam, że przyczyną zgonu nie było rozszarpane gardło, a wyjątkowo niefortunna rana, co obala kolejny kłamliwy detal- pies nie był krwiożerczym potworem, a jedynie zastraszonym i zaszczutym zwierzęciem.
Czy właśnie to napisała prasa?? Czy to można było usłyszeć w TV???? O nieee, to zbyt mało sensacyjne, bo PRAWDA SIĘ ŹLE SPRZEDAJE

Ps. Pewnie zaraz ktoś zaatakuje ze stwierdzeniem, że "psa bojowego trzeba "złamać" [zlosnik] [zlosnik] [zlosnik]

Dodano po 4 minutach.:

Rad.ek pisze:
Życzę Ci byś kiedyś miał dzieciaka i zrozumiał o czym mówię

Dziękuję, póki co, zdecydowanie za wcześnie na ten etap, ale mam nadzieję, że kiedyś usłyszę "tato" :)
Zarówno dzieci, jak i psy hałasują- fakt. Dzieci w czasie zabawy krzyczą, psy w tym samym momencie szczekają- efekt jest ten sam, zakłócanie spokoju. Nie ważne kto / co, ważny jest efekt, a ów jest ten sam. Więc skoro wg. Ciebie "dzieci to dzieci" , to zechciej zrozumieć, że "psy to psy". Po temacie ;)

_________________
HEROE PINOCHET - GUERRERO CONTRA MARXISMO 1973.09.11


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl