MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz

Forum dyskusyjne klubu właścicieli i miłośników samochodów marki Mercedes-Benz
Dzisiaj jest ndz sie 31, 2025 9:36 pm

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10 11 Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2005 2:04 pm 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
050 - weiss

Tak podał mi Cem, nie zna się na oznaczeniach ale podejrzewam, że chodzi o kolor 506 ?

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2005 2:12 pm 
Offline
weteran

Rejestracja: śr kwie 07, 2004 5:29 pm
Posty: 2205
WeebShut pisze:
050 - weiss

Tak podał mi Cem, nie zna się na oznaczeniach ale podejrzewam, że chodzi o kolor 506 ?

Na tabliczce ze zdjęcia widać: 050G (materiały lakiernicze Glasurit)


Na górę
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2005 2:23 pm 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
wojz pisze:
WeebShut pisze:
050 - weiss

Tak podał mi Cem, nie zna się na oznaczeniach ale podejrzewam, że chodzi o kolor 506 ?

Na tabliczce ze zdjęcia widać: 050G (materiały lakiernicze Glasurit)


Faktycznie nie 6 a G na końcu, dopiero jak sie dobrze przyjrzałem to to dojrzałem.

Co to są za materiały lakiernicze Glasurit ?

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2005 2:31 pm 
Offline
weteran

Rejestracja: śr kwie 07, 2004 5:29 pm
Posty: 2205
WeebShut pisze:
Co to są za materiały lakiernicze Glasurit ?

Że został przez fabrykę pokryty lakierami firmy Glasurit.
Ja mam np 406H - lakiery Herberts.
Zapewne nie raz będziesz przekonywany przez wszystkowiedzących lakierników, że to nie oznaczenie producenta lakieru, a odcień :lol: .


Ostatnio zmieniony sob sty 14, 2006 11:33 pm przez wojz, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Tytuł:
Post: śr wrz 21, 2005 3:13 pm 
Offline
Klubowicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw sie 26, 2004 12:13 pm
Posty: 2033
Lokalizacja: Warszawa
WeebShut pisze:
050 - weiss

Tak podał mi Cem, nie zna się na oznaczeniach ale podejrzewam, że chodzi o kolor 506 ?


Zjadłeś literke przy "nie zna się", a wyszło w zdaniu jakbym Ci podał zły kod lakieru. ;)

_________________
S 124 E 28, 269/001 '95
"Gwiazda do czegoś zobowiązuje"


Na górę
 Tytuł:
Post: czw wrz 22, 2005 8:09 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
Cem pisze:
WeebShut pisze:
050 - weiss

Tak podał mi Cem, nie zna się na oznaczeniach ale podejrzewam, że chodzi o kolor 506 ?


Zjadłeś literke przy "nie zna się", a wyszło w zdaniu jakbym Ci podał zły kod lakieru. ;)


Faktycznie :D Głodny byłem bo to juz koniec dnia roboczego był [oczko]

Kod był dobry, a nie znam się jeszcze ja, może kiedyś zechce mi sie przysiąść i nauczyc sie odczytywania Vinów i tablizcek ;-)

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: wt wrz 27, 2005 8:33 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
No i jechałem na zlot pełen obaw, niby nie było daleko, ale jednak coś się mogło urodzić. No i się urodziło ...

Wracając ze zlotu, 15 km przed Opolem usłyszałem głośne uderzenie od strony podłogi. Gałka od skrzyni zaczęła drżeć, i słychać było jednostajne uderzenia jakby metalem o metal. Pełen obaw i przypuszczeń, że posypała się skrzynia, bo od dwóch dni wydawała dziwne dzwięki, zatrzymałem się na poboczu. Wszedłem pod samochód, ale nic nie widać, sucho, żadnych uszkodzeń. Sprawdziłem olej w skrzyni, wszystko grało.

Pomyślałem, że spróbuję ruszyć, wsiadłem do samochodu, wbijam D, skrzynia bez żadnych oporów wbiła bieg i samochód ruszył, jak gdyby nigdy nic. Przez pierwsze 500 metrów dochodziły jeszcze coraz mniej słyszalne stuki, aż w końcu całkiem ustały.

Dojechalismy maksymalną prędkością 70 km/h do Opola. Rano pojechałem do pracy, nic sie nie działo. Po pracy pojechałem do mechaników, podejrzewając ich o najgorsze.

Okazało się, że przyczyną wszystkich dziwnych dźwięków była uszkodzona podpora wału. Samochód poraz kolejny został na kanale. Sprawdzony zostanie od razu olej w moście, bo zaczął sie pocić.

Panowie jak już tylko widzą jak podjeżdżam, mają jakiś taki dziwny usmiech na twarzy, jakby ... ironiczny :D

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: czw wrz 29, 2005 10:57 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
No i MacKuz wykrakałeś :D

Po wymianie podpory wału, pojechałem sie przejechać z mechanikiem. Pokazałem mu, że jeszcze gdzieś łapie lewe powietrze, bo podczas próby ruszania zaczyna się troche dławić. Wrócilismy na warsztat i Panowie zaczęli nasłuchiwać takim smiesznym urządzeniem gdzie zaciąga.

Okazało się, że gdzieś koło kolektora ale niestety od tylnej strony, czyli jedyna opcja to zdjąć kolektor. No więc zabrali się Panowie do rboty, zdjęli kolektor i ... znalazł się sprawca całego zamieszania. Mała plastikowa rurka ze zwężką, która tworzy tam jakieś podciśnienie ( tak się domyślam, bo jak mi pokazał to samo miejsce w gażnikowcach czy K-Jet, to jest zwykła rurka bez przewężenia ).

Kawałek plastiku zwany rurką okazało się, że jest nie do dostania [szalone]. No nic Panowie się nie poddali, powiedzili, że zrobią taką samą ręcznie. Nie jest to akurat wielki problem. Wieszym okazał się brak uszczelki pod kolektor [szalone].

Czekam do jutra, powinna sie pojawić. Nie wiem czy będzie ta, ale zamówiona jst do tego silnika, a póki nie dotknę to nie uwierzę [szalone]

Mam nadzieję, że wreszcie będę mógł pojeździć trochę dłużej niż tydzień, bo jak do tej pory to mi się chyba nie udało [oczko]

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: czw wrz 29, 2005 11:53 am 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt wrz 03, 2004 2:17 pm
Posty: 1083
Lokalizacja: Olkusz/Kraków/Katowice
Wytrwałości!!!
Ja zasuwam bardzo typowym M103 i tesz czasami nie jest wesoło.
Czytam wszystkie Twoje perypetie i mocno trzymam kciuki. Wiem, ze warto. ;)

_________________
W126 300SE 1987 - Maluch
210 000 km
----------------------------------------------------
Żonę mam w domu, kochankę w garażu.
----------------------------------------------------


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 8:51 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
No i już nic nie wiem. W ciągu weekendu zacząłem myśleć nad sprzedażą [szalone]

Podczas wymiany podpory wału, wymienili mi panowie uszczelkę kolektora, i tą pękniętą rurkę. Odpalamy samochód i chodzi ładnie. Przejechaliśmy się, ropędziliśmy go i teoretycznie wszystko gra. Rozliczyłem się z mechanikami, wyjeżdżam z zakładu ... zdławił się i zgasł. Po odpaleniu powyżej 2000 obrotów chodzi ładnie na niskich go przymula i czasami po dodaniu gazu potrafi zgasnąć.

Nie dostaje już nigdzie lewego powietrza, kable WN, świece, kopułka, wszystko powymieniane. Wkurzyłem się, poodłączaliśmy całą tą zafajdaną instalację i wróciliśmy do stanu pierwotnego i ... lipa. 5 minut chodzi dobrze, 5 minut źle. Raz silnik potrafi chodzić idealnie a raz jak złom.

Panowie załamali ręce. Nie wiem już co mam robić. Mechanicy zaczynają strzelać. Na lewym nadkolu znajduje się taka puszka, nie wiem od czego ona jest, czy może mieć jakiś związek z tym, że silnik raz pracuje tak a raz tak ??

Jakiś komputer ( w stylu ODRY ) znajduje się we wnętrzu samochodu przy prawym nadkolu. Czy on jest od sterowania podawania paliwa ? Czy też może mieć coś z tym wspólnego ?

Tracę powoli nadzieję, że kiedykolwiek zacznie normalnie jeździć :(

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 9:12 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 09, 2004 7:30 am
Posty: 4307
Lokalizacja: Czestochowa
Kurcze ja to juz sie boje czytac ten watek [szalone] za kazdym razem coraz to nowe rewelacje i usterki....Chyba to troche wina tego ze auto długo stało....Masz racje z tym komputerem -cos tam jakis musi byc bo to nie k-jet,tam sa normalne elektronicznie sterowane wtryski.D-jet jest trudny w naprawie i diagnozowaniu bo to zadko wystepuje...No nic powodzenia w naprawie...Na marginesie -czy w akcie desperacji mozna załozyc K-jet?-tak teoretycznie tylko pytam.

_________________
Bez Gwiazdy Nie Ma Jazdy......
MB 308 automatic

Ludziom brak kultury zupełnie,wczoraj jak wychodziłem z knajpy ktos mi nadepnął na rekę!!!


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 9:22 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
MERCEDES 4 EVER pisze:
czy w akcie desperacji mozna załozyc K-jet


W akcie desperacji, jak się wkurzę to cały silnik przełożę. Tzn to juz pewnie nie ja.

Sam wtrysk jest raczej niemozliwy do wymiany.

MERCEDES 4 EVER pisze:
Kurcze ja to juz sie boje czytac ten watek


Ja sie boję każdego dnia jak jadę do mechanika, zaczynam mało spać po nocach, mam podkrążone oczy i majaczę [oczko] Zaczynam sie obawiać, że w jakąś nerwicę wpadnę [oczko]

MERCEDES 4 EVER pisze:
Chyba to troche wina tego ze auto długo stało


Podejrzewam, że to też sprawia pewne problemy.

Zagadnął mnie ostatnio elektryk, zakład działa na licencji Boscha ( a D-Jet to też jakby nie patrzeć Bosch ). Powiedział, że on mi auto doprowadzi do stanu idealnego. Pierwsze co chciał sprawdzić to elektrolit w kondensatorach w tym komputerze. Ale to raczej niemożliwe, żeby wysechł.

Juz do cholery jasnej sam nie wiem co mu jest [szalone]

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 10:05 am 
Offline
weteran
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 20, 2001 2:00 am
Posty: 2387
Lokalizacja: Stargard
hmm no to nawet ja z kijkiem nie mam takich problemow :D w akcie despreacji mam numer do goscia w mojej okolicy ktory ponoc zna silniki na K-J D-j na wylot i jeszcze nie bylo auta z ktorym by sobie nie poradzil... problem to odleglosc ... mimo wszystko wydaje mi sie ze warto sie pomeczyc.... i sprobowac doprowadzic do porzadku autko ...moze zmien warsztat ???
pozdrawiam

_________________
w124 230 CE '89r Przyrósł do mnie i nie chce się odczepić ;P
300c 5.7 hemi 2004 (tak znowu to zrobiłem ... prawie jak Kijek)
i jeszcze ze 2 inne na F i na... VW :P
ex 126 280se Kijek
ex 115 220d


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 10:45 am 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr wrz 10, 2003 7:55 pm
Posty: 3388
Lokalizacja: Warszawa
kruszyn pisze:
mam numer do goscia w mojej okolicy ktory ponoc zna silniki na K-J D-j na wylot i jeszcze nie bylo auta z ktorym by sobie nie poradzil


Podaj mi jak możesz numer na priv, jak już będę załamany zadzwonię, może mnie pocieszy [oczko]

kruszyn pisze:
moze zmien warsztat ???


Są to jedyni w Opolu, którzy z głową i z rozumem do tego samochodu podchodzą. Zresztą gościu naprawia tylko MB i 3/4 jego klientów to W140, także wiedze ma.

Ja się mogę założyć, że tu jest jakiś prosty problem. Tylko trzeba go zlokalizować [szalone]

_________________
Nerwowa Niemra


Na górę
 Tytuł:
Post: pn paź 03, 2005 12:17 pm 
Offline
kombatant
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt kwie 09, 2004 7:30 am
Posty: 4307
Lokalizacja: Czestochowa
albo wstaw jakies 300D i bedzie spokoj na wieki.... ;) [zlosnik] zartuje-wiadomo ze w takiej starej benzynce to jakis kabelke,wezyk czy czujniczek i juz jest klops........

_________________
Bez Gwiazdy Nie Ma Jazdy......

MB 308 automatic



Ludziom brak kultury zupełnie,wczoraj jak wychodziłem z knajpy ktos mi nadepnął na rekę!!!


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 161 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 16 7 8 9 10 11 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 19 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl