MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz https://forum.w114-115.org.pl/ |
|
Znikający olej + kapiący ATF https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=24&t=8566 |
Strona 1 z 2 |
Autor: | and6412 [ czw paź 21, 2004 9:51 pm ] |
Tytuł: | Znikający olej + kapiący ATF |
No cześć, dziś niestety pojawił się problem i to chyba poważny: (narazie niestety odstawiłem Meśka i przesiadłem się znów na VW) PROBLEM 1) Wyjeżdzam sobie z garazu, patrzę, a tu plama ATFu ![]() Gdzie szukać?? Jak sprawdza się poziom oleju w skrzynii, na bagnecie na wyłączonym silniku miałem 10cm za dużo ![]() Plamy wcześniej nie było. PROBLEM 2) Jako, że zacząłem sprawdzać plyny ustrojowe, to wyciągam bagnet od oleju silnikowego, a tam... kropeleczka na czubeczku (i niestety nie wpożądeczku ![]() Przejechałem może ze 3000km Gdzie auto może gubić olej? Cylindry z tego co mówił mechanik są super, ja patrząc okiem laika też byłbym podobnego zdania. Mówił, że widać jeszcze na gładziach taki szlif w jodełkę fabryczny, więc jest naprawdę super (czy to prawda?) Czy przez uszczelniacze zaworów może ginąć olej?? Czy ich wymiana, to duża robota + koszt? Zanim zacząłem jeżdzić trochę kapało z korka miski olejowej, ale potem przestało. A zaraz po zarejestrowaniu sprawdziłem olej i było ok? Ma ktoś jakieś pomysły? PS. Jak to jest? Jak sie kupuje czasem auto w salonie, to na początku potrafi brać bardzo dużo oleju (2 moich znajomych tak miało i to podobno jest ok), dlaczego tak się dzieje? Moze u mnie jest analogiczna sytuacja, może wymieniłem podczas 'remontu' coś co się musi dopiero 'ułożyć'? |
Autor: | Antoni Janikowski [ czw paź 21, 2004 10:11 pm ] |
Tytuł: | |
Poziom ATF sprawdza się na pracującym silniku i P lub N. Ta jodelka na cylindrach to honowanie. Nowe niedotarte silniki biorą olej bo mają większe luzy wynikające z wzajemnego niedopasowania elementów. |
Autor: | and6412 [ czw paź 21, 2004 10:17 pm ] |
Tytuł: | |
Antoni Janikowski pisze: Poziom ATF sprawdza się na pracującym silniku i P lub N. Ta jodelka na cylindrach to honowanie.
Nowe niedotarte silniki biorą olej bo mają większe luzy wynikające z wzajemnego niedopasowania elementów. Czyli jak widać honowanie (dzięki za nowe słówko ![]() Pozatym nie było żadnego rantu na gładzi w miejscu gdzie dochodził tłok. |
Autor: | Stomek [ czw paź 21, 2004 11:21 pm ] |
Tytuł: | |
Ile przejechałeś po remoncie? I jakie długie trasy robisz? W domu u mnie pojawiło sie jakiś czas temu nowe autko z przebiegiem około 200 tys.. Na początku zrobiłem nim 1000 km i wszystko było ok- przewietrzanie suche , filtr powietrza nie zaolejony. Ojciec teraz jeździ i w 2000 km zjadł 1l oleju. Problem w tym, że najdłuższa trasa to 7 km i silnik niedogrzany sobie ten olej pali. Taka jazda to też zabóstwo dla silnika ze względu na korozje niskotemperaturową. Może podobnie jest u Ciebie. |
Autor: | and6412 [ czw paź 21, 2004 11:57 pm ] |
Tytuł: | |
Przejechałem ok 2000-3000km No jeżdzę generalnie po mieście więc trasy są takie jak mówisz, ale czy to naprawdę normalne?? Aha tego remontu proszę nie utozsamiać z remontem silnika. |
Autor: | georem [ pt paź 22, 2004 9:15 am ] |
Tytuł: | Re: Znikający olej + kapiący ATF |
and6412 pisze: PROBLEM 1)
Jak sprawdza się poziom oleju w skrzynii, na bagnecie na wyłączonym silniku miałem 10cm za dużo ![]() Plamy wcześniej nie było. TAK JAK ANTEK NAPISAŁ POZIOM OLEJU SPRAWDZA SIĘ PRZY ODPALONYM AUCIE (NIE JEST TO TAKIE PROSTE), TEMPERATURA SILNIKA W OKOLICACH KRESKI MIĘDZY 40-80, Z JEDNEJ STRONY MOŻE BYĆ NA BAGNECIE WIĘCEJ BO POMPA CHLAPIE NA NIEGO, PATRZ NA TEN NIŻSZY POZIOM OLEJU. PROBLEM 2) Jako, że zacząłem sprawdzać plyny ustrojowe, to wyciągam bagnet od oleju silnikowego, a tam... kropeleczka na czubeczku (i niestety nie wpożądeczku ![]() Przejechałem może ze 3000km Gdzie auto może gubić olej? Cylindry z tego co mówił mechanik są super, ja patrząc okiem laika też byłbym podobnego zdania. Mówił, że widać jeszcze na gładziach taki szlif w jodełkę fabryczny, więc jest naprawdę super (czy to prawda?) Czy przez uszczelniacze zaworów może ginąć olej?? Czy ich wymiana, to duża robota + koszt? OCZYWIŚCIE, ŻE MOŻE UCIEKAĆ USZCZELNIACZAMI, TROSZKĘ ROBOTY JEST, JAK JUŻ USZCZELNIACZE TO W ZASADZIE CAŁĄ GŁOWICĘ SIĘ ROBI + USZCZELKI NOWE, NIE JEST TO TANIA ZABAWA. JEŻELI BIERZE CI 1L/2000-2500KM TO BYM NIC NIE GRZEBAŁ JESZCZE. |
Autor: | Witek [ pt paź 22, 2004 9:44 am ] |
Tytuł: | Re: Znikający olej + kapiący ATF |
and6412 pisze: PROBLEM 1)
Plama ATFu ![]() Gdzie szukać?? Plamy wcześniej nie było. U mnie to samo,lewa strona skrzyni, mimo że plamy są takie jak mówisz, oleju generalnie dużo u mnie nie ubywa. Codziennie kontroluje olej, Byłem u gościa który naprawia automatyczne skrzynie, i mówi że to dosyć niefortunny wyciek z jakiejś pompki, i że generalnie powinno się zwalić skrzynie ale on zna jakiś sposób na wymiane bez zwalania. Jest dobry, zawsze u niego kolejka, w przyszła środe bierze sie za to. |
Autor: | Stomek [ pt paź 22, 2004 1:08 pm ] |
Tytuł: | |
Może faktycznie masz uszczelniacze do wymiany, podobno twoje auto długo stało. Wymiana czasami jest możliwa bez ściągania głowicy, kilka razy tak robiłem. Nie wiem tylko czy to możliwe u Ciebie, bo nie wsadzałem łap do takiego 450. |
Autor: | JareG [ pt paź 22, 2004 2:05 pm ] |
Tytuł: | |
Stomek pisze: Może faktycznie masz uszczelniacze do wymiany, podobno Dlugosc stania jest mniej wazna od przebiegu uszczelniaczy.. Cytuj: twoje auto długo stało. Wymiana czasami jest możliwa bez ściągania głowicy, kilka razy tak robiłem. Nie wiem tylko czy to możliwe u Ciebie, bo nie wsadzałem łap do takiego 450.
Oczywiscie, ze mozna wymieniac uszczelniacze bez zdejmowania glowicy. Robilem* to i w M102, i w M117. Potrzebna jest cierpliwosc ![]() * jako inwestor = zlecalem robote |
Autor: | georem [ pt paź 22, 2004 2:27 pm ] |
Tytuł: | |
JareG pisze: Oczywiscie, ze mozna wymieniac uszczelniacze bez zdejmowania glowicy. Robilem* to i w M102, i w M117. Potrzebna jest cierpliwosc
![]() * jako inwestor = zlecalem robote Nie jestem mechanikiem, ale czy prowadnice zaworowe też tak się da wymienić? Z mojego doświadczenia z M110 i oszczedności SPECA, który wymienił tylko uszczelniacze i było gorzej niż przed wymianą (1loleju/500km! ![]() |
Autor: | MERCEDES 4 EVER [ pt paź 22, 2004 4:12 pm ] |
Tytuł: | |
Zeby były wywalone prowadnice to juz musi byc silnik bardzo rozwalony,co do uszczelniaczy to moze tam znikac sporo oleju! Miałem kiedys auto co brało 0,7/1000 km a po wymianie praktycznie nic!!! Co do wymiany alno sie stosuje trik ze sprezonym powietrzem wpuszczonym do cylindra,albo wpycha sznurek(tak słyszałem) i mozna wymieniac bez sciagania głowicy-oczywiscie jak nie ma potrzeby innej do jej sciagniecia..... |
Autor: | Stomek [ pt paź 22, 2004 4:25 pm ] |
Tytuł: | |
JareG pisze: Dlugosc stania jest mniej wazna od przebiegu uszczelniaczy..
Ale jak silnik stoi to tak jak inne uszczelki uszczelniacze twardnieją. |
Autor: | and6412 [ sob paź 23, 2004 2:12 am ] |
Tytuł: | |
Czyli generalnie skoncentrować się na uszczelniaczach?? Tylko że gość który mi montował silnik coś przy nich pamietam grzebał, bo mówił, że warto to zrobić jak już się ma głowice ściągnięte. Co przy nich robił nie pamietam bo wtedy jeszcze w temacie mechaniki kompletnie zielony byłem. Co mógł z nimi robić, chyba tylko wymienić?? Ile mogło to kosztować, to sobie przekalkuluję, czy skubany faktycznie wymienił ![]() Silnik sporo stał niejeżdzony (nawet nieodpalany), sądzę, że jakieś 2-5lat. Dzięki wszystkim za zainteresowanie |
Autor: | and6412 [ sob paź 23, 2004 3:16 pm ] |
Tytuł: | |
No i dolałem oleju ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() To mówicie, że jak się te uszczelniaczes sprawdza?? ![]() Nie widzę innej możliwości spalania oleju. Simmeringi są nowe, orginalne. Acha jeszcze jedno, auto dymi trochę jak jest zimny, może to coś Wam mówi?? |
Autor: | Wookee [ sob paź 23, 2004 8:25 pm ] |
Tytuł: | |
and6412 pisze: auto dymi trochę jak jest zimny, może to coś Wam mówi??
Przy tych temp. to może być juz zwyczajnie para wodna. Na ciepłym przegazuj - jak będzie dymił, to będzie temat. ![]() |
Strona 1 z 2 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |