w Polonezach, żeby nei zrywac plomb na liczniku ( przy zegarach) to odkręcali linke od skrzyni, podłaczali wiertarke pod linke i jazda...
![[zlosniki]](./images/smilies/zlosniki.gif)
tak długo jechał 200km/h aż się sam wyzerował, i dobierano "odpowiedni" przebieg
lub jak wyjmiesz zegary, odkrecisz licznik, odkręcisz blache tylna mocowania, zobaczysz zębatki, teraz musisz podnieść do góry lekko tą główną ośke, ustawić przebieg i potem poskałdac odwrotnie - tylko uważaj, jak żle poskładasz możesz mieć przestwione cyferki - tnz, będziesz miał np. 00000 potem jeden kilomet będzie ustawiony jako pomiędzy 1 a 2. będziesz widział doł jedynki, i gore dwojki... o ile to na ostatniej pozycji nei przeszkadza... za kilka miesięcy może ci wyskoczyć takie kwiatek na np 10 000km
najlepiej podjechac tak gdzie robią tachografy do TIRów, ustwianie i sprawdzanie ok 10-20zł zalezy od licznika, za elektroniczne biora więcej ( dużo więcej - chociaz mniej roboty
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
)