Gerri pisze:
Każdy samochód benzynowy z zapłonem bateryjnym jest takim "ciulstwem" jak się wyraziłeś, nie tylko Mercedes. Wytworzenie iskry oraz pompa paliwa wymagają prądu, niestety. Nie jest prawdą że uszkodzenie akumulatora w czasie jazdy spowoduje gwałtowne zakończenie podróży. Dopóki silnik pracuje potrzebnego prądu będzie dostarczać alternator. Jeżeli chodzi o starego diesla Mercedesa to będzie szedł tak długo, aż wypije całe paliwo, prąd go nie obchodzi
![[zlosnikz]](./images/smilies/icon_biggrin.gif)
Niestety nie moge sie z tym zgodzic , bowiem : kady samochód typu Opel VW , Audi , fiat itd , dopuki ma słaby akumulator gdzie np padła jedna cela , po zapaleniu na pych pojedzie , jak go zgasisz nie odpali ! na rozruszniku , ale popchasz i pojedzie gdzie chcesz dopuki bedzie w ruchu ! mercedes 300E z 1987 roku jak mi padł akumulator to najpierw dziwnie chodził , potem sie zapaliły ABSy a potem normalnie podczas jazdy zgasł ! i kicha , a rozrusznik robił tylko ---łu łu łu --- ! na pych też nie zapalał , dopiero obdzwoniłem znajomych i kazali nowy aku wsadzic , wsadziłem ....odpalił od strzału ! tamten stary akus wsadziłem na próbe do Opla , Opel na nim jezdził , tyle ze go pchnać trza było , ale jezdził !...... Mercedes ni hu hu !
![[szalone]](./images/smilies/szalone.gif)
Na nowym akusiu bez problemu , jezdził długo i szczesliwie , wiec sie zastanawiam co by było gdybym stanoł w Niemczech na autobanie ?? i nadmieniam iż kolega w Coupe z tym silnikiem miał dokładnie to samo , wiec nie sadze zeby mój miał jakaś usterkę , chyba ze oby dwa wozy miały taka samą !!
pozdrawiam
_________________
MB 124 300 td automat ,sprzedany !
potem CLK 3200 cm
teraz okular 2001 rok 2.7 cdi
vin-WBD2100161B476884
http://www.youtube.com/watch?v=NNi2tJ7H7FMhttp://www.youtube.com/watch?v=ui5K4TrSGMI