Cremek pisze:
Bukol pisze:
Stare silniki rozgrzewają się błyskawicznie - cóż, para w gwizdek, czyli szybciej mamy ciepełko.
300D powinien mieć temperaturę o grubość kreski powyżej 80st. W upał na trasie może wzrosnąć. Mniej nie powinien mieć, będzie wtedy niedogrzany i może więcej palić.
No wlasnie i tu sie pojawia temat ktory mnie bardzo nurtuje od jakiegos czasu - otoz odkaz zrobilo sie zimno - polowa listopada tak jakos - moja gwiazda z 8 literkow ktore sobie brala latem (miasto tylko i wylacznie krotkie odcinki maks do 10 km) przeszla w tryb potwora polykajacego 12 - 14 litrow. Czy to nie lekka przesada ?? - silnik zdrowy nie kopci ponad norme nie bierze oleju nie gubi ropy, nic nie cieknie nie strzela nie parska, chlodnica zaslonieta fakt ze jak jae do pracy to zalapie na maksa 60 - 70 stopni wiecej nie zdazy. Jak myslicie co moze byc powodem takiego spalania ?? - czasem lubie ja przeciagnac na sniegu czy lodzie ale bez przesady ze to by spowodowalo taki wzrost

Silnik na zimno pali duzo wiecej a to, że jedziesz na zimnym silniku do pracy i gasisz to juz prawie zabójstwo .
Proponuje abyc przysłonił chłodnice oraz zapalił silnik i odczekał z 10 min nim odjedziesz rano z pod domu, spalanie szybko spadnie !!
Cytuj:
tak ... są 2 rodzanie termostatów .. chyba 80 i 90 stopni ... takie pole do tjuningu
Dokładnie sa 78 i 89 ale niestety ten pierwszy jest ciezko dostepny.