Dzięki Chłopaki za wsparcie!!
Narazie zgłoszone do PZU, wycena będzie ok wtorku.... i tak się wacham: czy robić , i sprzedać.. ale co ja za niego wezme.... 6000zł to max to moge za niego na runku wziość... bo każdy patrzy że '75r - że stary i wogole, juz było kilku kupców ( jak juz jest rozbity) , jak zaczeli mi ględziec -... to : " to spier$%#laj !! po $%uj się pytasz ile kosztuje , jak ci nie pasi!! "
czy odrazu odpuścić ( ale co oni mi dadzą za 75rocznik ??? ) , dołozyc i kupic W126 280E ( bo na większy silnik w utrzymaniu mnie nei stać - lub kupie bez silnika i włoże moje M102, wiem że 230E na takiego potwora to mało... ale przynajmniej jestem pewny tego silnika na 100% )
samochod jest przestawiony, cały przód jest przesunięty w strone pasażera, o ok 15mm , drzwi już nei pasuja, przednie odstają po ramkach do tylnich o ok 3mm, dach się pofalował, pas przedni wypchnol się do przodu
ps, czy to prawda że jak uszkodzona jest jedna felga, to mam sobie prawo zarzyczuć oddanie kasy za komplet?? i wedle jakiego cennika