MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Witam wszystkich-mam prośbę!
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=23638
Strona 1 z 3

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 4:55 pm ]
Tytuł:  Witam wszystkich-mam prośbę!

Cześć, reaktywuje moją obecność na tym forum po braku neta.

Mam 16 lat, jestem Paweł z Białegostoku. Kocham young/oldtimery. Na 18 lub 17 urodziny możliwe, że już będę miał auto to robienia w garażu. Chciałbym nauczyć się troszkę techniki, wyremontować i mieć moje ukochane auto - Mercedesa. I mam pytanie, jakie auto polecacie?

Jestem laikiem, rodzice auta nie mają, a ja się na technice niestety zbytnio nie znam. Chciał kupić jakiegoś merca żeby je remontować no i oczywiście śmigać. Wiem, ze lepiej abym kupił Seicento, czy jakiś nowszy, ale co poradze, że kocham Merce? I co byście proponowali i za ile można coś dorwać? Z góry dziękuje!

POZDROWIENIA Z BIAŁEGOSTOKU!:P

Autor:  leopold [ sob lut 03, 2007 5:07 pm ]
Tytuł: 

Wielce Szanowny Kolego,
pomysł na jeżdzenie MB świetny, popieram, ale jest jedno ale.... jeżeli niezbyt znasz się na technice, to nie warto zaczynać przygody od remontu samochodu, czyli dużego, skomplikowanego i potencjalnie niebezpiecznego mechanizmu.
Moja dobra rada: zacznij naukę mechaniki i motoryzacji od... motoroweru. To nie są wcale żarty - naprawy i jazda takim pojazdem będą dla Ciebie świetną szkołą, a nawet w przypadku nagłej i totalnej destrukcji jakiegoś mechanizmu raczej sobie (ani innym) krzywdy nie zrobisz.
Dodatkowo, koszty finansowe Twoich nieuniknionych pomyłek i błędów przy remoncie motoroweru będą znacznie niższe niż przy remoncie MB. A za jakiś czas sam będziesz najlepiej wiedział, czy już jesteś gotowy do podjęcia większych wyzwań, w rodzaju remontu samochodu.
Pozdrawia, tym razem - wyjątkowo - życzliwy, Leopold

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 5:10 pm ]
Tytuł: 

Rodzice nie chcą się zgodzić na motorower, czy cos w tym stylu. Mieszkam w bloku, nie mamy garażu. Ja nie mam narazie zbytnio kasy, ale nie ciągnie mnie do motocykli, wogle, robić coś na siłe Tylko gdzie nauczyc sie mechaniki? Z książek?

Autor:  leopold [ sob lut 03, 2007 5:13 pm ]
Tytuł: 

Jeżeli nie masz garażu, to niestety i tak większego remontu nie zrobisz. Sam przez to przechodziłem i wiem, jaka to męka robić cokolwiek na ulicy. W takim układzie jesteś skazany na zakup samochodzika w dobrym stanie, żeby - paradoksalne - robić przy nim jak najmniej.
Pozdrowienia, Leopold

PS. No i warto w taklim razie poczekać, aż będziesz miał prawo jazdy - inaczej auto Ci tylko będzie niszczeć pod blokiem.

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 5:15 pm ]
Tytuł: 

Sprawę garażu jako tako mam. W Białymstoku otworzono Muzeum Motoryzacji, szykuje się chyba warsztat, mógłbym tam reperować i trzymać. Co do motoru, jestem jedynakiem (stety lub niestety), i rodzice przez to są troszkę nadopiekuńczy.

Autor:  leopold [ sob lut 03, 2007 5:20 pm ]
Tytuł: 

I mają CAŁKOWITĄ rację! Ciesz się, że chcą rozmawiać o samochodzie.
Jeżeli jedyną opcją jest samochód, i Rodzice chcą finansować jego remont, to i tak szukaj czegoś w dobrym stanie - chodzi o to, że za tą samą kasę czasem mozna kupić złom, a czasem całkiem dobry samochód. Każdy pojazd majacy XX lat i tak co jakiś czas wymaga interwencji, wieć nauke mechaniki stosowanej masz zagwarantowaną.
Pozdrowienia, Leopold

ps. Z własnego doświadczenia niezły wybór to w201 (czyli 190-ka). Dośc mała, tania, dobrze jeździ. Ceny? od kilku do kilkunastu tysięcy, ale Koledzy z forum twierdzą, że już za 7-8 tyś mozna kupić bardzo dobre egzemplarze.

PS2. No a jak juz go będziesz miał, to nie pajacuj... choćby przez wzgląd na Rodziców.

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 5:42 pm ]
Tytuł: 

@up
Pajacuj? Nie nie, ja nie z tych:P Tylko 190 to współczesne auto, a mnie starsze krecą bardziej, choć za kilka lat to już youngtimer.

Jaki by ten motor nie by, to auto lepsze. Jakbym nauczył się jeździć to anpewno by mnie wspomogli, byliby wtedy już na emeryturze, tata miał Syrene i dużego fiata, ogólnie zna się na autach. Jednak, troszkę jest nerwowy przez swoją pracę, ale napewno by mi pomagał. Rozmawiałem o aucie z rodzicami, pytają, czy nie wstyd jeździć starszym autem, a ja mówie, że co poradzę na to, że kocham takie auta i moim marzeniem jest mieć klasyka, rodzice mnie za to cenią, a poza tym mój chrzestny ma warsztat (nie samochodowy ale ma wsyztskie potrzebne maszyny), i również by mi pomógł finansowo, na 18 mógłbym juz mieć własne cztery kółka. <br>Dodano po 17 minutach.:<br> A co inni radzą? Jakie auto? Myślałem o W115...

Autor:  zebda [ sob lut 03, 2007 5:50 pm ]
Tytuł: 

Kolego szanowny, ja takze nie znam sie na mechanice i dlatego na poczatek nalezy wybrac W124 lub W201 auto do ktorego na poczatku bedziesz lac paliwo i jezdzic, a ewentulanie do naprawy beda podstawowe rzeczy - klocki, sworznie do wymiany i najlepiej zaczynac od wymian takich rzeczy, bo i auto sie poznaje jak kolko zdjete...natomiast wszystko od 123 w przeszlosc to swietne auta ale dla ludzi znajacych sie na rzeczy - tzn ze nie musza z kazda pierdola leciec do mechanika, co niestety w moim jak i zapewne twoim przypadku jest/bedzie regula.

Tak jak Leopold poradzil dobre W201 szczegolnie 190D nie jest zle, a dodatkowo po kieszeni nie bije za mocno bo pali w miescie 6-6,5l na sto, a i demonem szosy w tym aucie nie bedziesz co i rodzicow zadowoli!

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 5:52 pm ]
Tytuł: 

Ehm, rozumiem. Będe na emeryturze to zarobię na 190SL [smiech]

Dziękuje za rady:) A zanim kupie, może jeszcze troszkę potanieją?

Autor:  zebda [ sob lut 03, 2007 5:59 pm ]
Tytuł: 

Szczerze? Dobrze utrzymany czy to W124 czy nawet W201 swoje kosztuje...Niestety, a moze i stety, MB nie tanieja jak BMW czy inne marki, tylko dosc solidnie trzymaja ceny. <br>Dodano po 33 sekundach.:<br> Kliknij na link w mojej stopce...moze ci sie takie kombi spodoba [zlosnik]

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 6:00 pm ]
Tytuł: 

Nie lubie combi:P

Autor:  MajsterGarage [ sob lut 03, 2007 6:58 pm ]
Tytuł: 

Wiktor Chilon pisze:
A co inni radzą? Jakie auto? Myślałem o W115...

W115 tanio nie kupisz, wiekszość z nich jest złamana i wymeczona :cry: . A myslałeś o W123, a może popularny VW Garbus (jest łatwy w naprawie) ;) .

Autor:  Wiktor Chilon [ sob lut 03, 2007 7:13 pm ]
Tytuł: 

VW Garbus tez fajny, ale to juz nie merc. A myslisz, ze moglbym go samemu probowac naprawiac?

Autor:  MajsterGarage [ sob lut 03, 2007 8:33 pm ]
Tytuł: 

Wiktor Chilon pisze:
A myslisz, ze moglbym go samemu probowac naprawiac?

Garbus jest napewno prostszy w obsudze niz Mercedes 8) . Mi rodzice kupili na początku Garbusa, fajny samochodzik... tylko poprostu byl dla mnie zamaly ;) .

Autor:  mycha [ sob lut 03, 2007 8:59 pm ]
Tytuł: 

witam cie bardzo serdecznie , pomysły masz super, jak szukać klasyka to raczej w123 , samochód stosunkowo prosty w obsłudze bez elektroniki, raczej diesla i jak sobie przypominam własna walke z pierwszą gwiazdą [zlosnikz] to najwazniejsza jest karoseria, wszyskich obsługowych rzeczy nauczysz sie na żywca z pomocą książek i forum ;) ale blacharka to wyższa szkoła jazdy i na dodatek jeśli chcesz byc dokładny i precyzyjny to jest niesamowita orka nie licząca sie z czasem i materiałami [zlosnik]

Strona 1 z 3 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/