MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

pytanie do tych co mieli stłuczkę W124
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=22472
Strona 1 z 1

Autor:  ertee [ pn gru 04, 2006 9:56 pm ]
Tytuł:  pytanie do tych co mieli stłuczkę W124

koledzy (me: how) i Jarzyn przekonali mnie do usunięcia poprzedniego zapytania dlatego zmieniam jego formę;)

A więc... w jaki sposób ubezpieczalnie dokonują wyceny naprawy uszkodzeń powstałych przy stłuczce, które ubezpieczalnie wypłacają najwięcej a które najmniej, jak się wystrzec przekrętów z ich strony. Czy wysokość wypłaty uzależniona jest od rocznika pojazdu mimo tego że to jeden i ten sam model tylko np. jeden z początku produkcji a drugi z końca. Czy ubezpieczalnie zawsze biorą pod uwagę ceny części nowych w ASO czy używanych na giełdzie u pana Kazia?

Autor:  _me: how_ [ pn gru 04, 2006 10:05 pm ]
Tytuł: 

Można liczyć na spore zdziwienie ludzi, którzy czytają takie pomysły... :-?

Autor:  Jarzyn [ pn gru 04, 2006 10:09 pm ]
Tytuł: 

Boskie masz pomysły [wscieklosc]

Autor:  teope [ pn gru 04, 2006 11:54 pm ]
Tytuł: 

ertee pisze:
Włożyłem w to auto sporo pieniędzy w stosunku do jego wartości więc jakoś mi nie spieszno żeby je rozbić

jesli uważasz, że Twoja MB jest warta więcej aniżeli inne w tym samym roku i wypasie to akonto wypadku leć do niezależnego rzeczoznawcy z kwalifikacjami na wycene, taka wycena jest warta okolo 300zł i aktualna okolo 6mc a przy szkodzie z czyjejść winy dużo daje (ostatnio to przerabiałem na w123),
zakładając, że nie posiadasz takowej wyceny to pieniążki które zainkasujesz za opisanego dzwona zapewne wystarcza do naprawienia auta pod warunkie, że zrobisz to sam [zlosnikz] w innym przypadku różnie moze być

a tak na marginesie: dzisiaj firmy ubezpieczeniowe robią takie wały, że mała bańka: np potrafią zapodać txt, że owo zdarzenie nie miało miejsca i "goń sie Pan" :o przykre ale prawdziwe

Autor:  Worek [ wt gru 05, 2006 9:07 am ]
Tytuł: 

Witam

Jest dokladnie tak jak mowisz. Mojej zonie wjechal w bagaznik typek ubezpieczony w Link4. Nie daj Boze komus taki przypadek. Najpierw wycenili naprawe na 1200 zl po odwolaniu na 2400 zl majac caly czas wycene naprawy z ASO na 6800 zl. Litosc i trwoga.
Chyba wezme kase i bedzie zona jezdzic z troche wgniecionym zdezakiem i klapa od bagaznika. Moze trafi jej sie jeszcze kierowca z tylu, ktoremu "zaplatala sie noga miedzy pedaly".

Pozdrawiam

Worek

Autor:  agaj666 [ wt gru 05, 2006 12:12 pm ]
Tytuł: 

Moze oddac do naprawy bezgotowkowej?Odbierasz naprawione auto a jak sie oni rozlicza to nie twoj problem
Ja tak kiedys zrobiłem jak mi beznadziejnie wycenili rozbite Mitsubishi.Kupilem orginalne częsci na fakture, dałem do warsztatu i dostalem 100% zwrot kosztow.
Ale to bylo 4 lata temu....

Autor:  teope [ wt gru 05, 2006 12:13 pm ]
Tytuł: 

Worek pisze:
Moze trafi jej sie jeszcze kierowca z tylu, ktoremu "zaplatala sie noga miedzy pedaly

pamietaj, że w dzisiejszych czasach po każdej kolizji auto zarowno sprawcy jak i poszkodowanego musi przejść przgląd który nie jest obowiązkowy ALE jeśli takowego nie ma a dojdzie do kolejnej kolizji w ciągu chyba 2lat to ubezpieczyciel sprawcy sprawdzi to i zarząda kwitu z przeglądu, jak go nie masz to nie masz kasy :(

Autor:  Worek [ wt gru 05, 2006 1:28 pm ]
Tytuł: 

Witam

Link4 z nikim nie rozlicza sie bezgotowkowo - banda zlodziei.


Pozdrawiam

Worek

Autor:  drwalu [ wt gru 05, 2006 2:13 pm ]
Tytuł: 

2 razy wpadli mi w dupe w forda, 2 x lekko, wiec olalem sprawe i wzialem 2 x 1200zl :)

aktualnie byl 3 raz i ten byl nieco ciekawszy :) dalem na bezgotowkowa naprawe i zrobia mi caly tyl, a wycena wyszla tym razem na 9tys zl. wiec na male gowna lepiej brac kase i nie robic a duze robic bezgotowkowo, takie moje podejscie :)

Autor:  gepcio124 [ wt gru 05, 2006 5:08 pm ]
Tytuł: 

Witam. Pewna pani wjchała mi w tył (lekko). Wycena( pierwsza wycena) 560zł. Oddałem mercedes do ASO. Rachunek końcowy 1660 zł. Wypłacone bez jęknięcia. Ubezpieczalnia Allianz.

Autor:  BamBam [ wt gru 05, 2006 5:25 pm ]
Tytuł: 

juz to chyba gdzie opisywalem, ale mialem taka historie. na krzyzowce wymusil mi seiciento (czy jak sie to tam pisze). uszkodzony blotnik, nakladka zderzaka, migacz. moje auto mialo wtedy ok. 7 lat. wycena w pzu: 850 zl. wycena niezaleznego rzeczoznawcy: 4500zl. niestety ojciec zrezygnowal z roszczen, nie wiem czemu. pozniej w rozmowie z szefem oddzialu pzu uslyszalem, ze majac wycene niezalezna i jezeli ona w dosc duzym stopniu rozni sie od tej z pzu (lub innej ubezpieczalni) to mozna przyjsc do kierownika oddzialu i on musi sie ustosunkowac do nowej wyceny. czesto dokladaja cos do swojej wyceny...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/