MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

zna ktos dobrego i taniego gaziarza w wawie?
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=21602
Strona 1 z 1

Autor:  gieniek [ ndz paź 22, 2006 8:48 am ]
Tytuł:  zna ktos dobrego i taniego gaziarza w wawie?

witam, mam problem, w samochodzie w srodku smierdzi gazem, jak sie jedzie to jeszcze da rade wytrzymac, ale na postoju to porazka, jak włącze dmuchawe jest jeszcze gorzej, nie wiem co sie dzieje, o ile ze wszystkim innym radze sobie jakos sam, to przy gazie nie chce grzebac.
co prawda to nie jeste mercedes tylko opel vectraA, ale jazda w takim smrodzie to porazka

bede wdzieczny za namiary na jakiegos porzednego gaziarza, ewentualnie rady zebym niedał sie oszukac, z góry dzieki

Autor:  AMG [ ndz paź 22, 2006 1:01 pm ]
Tytuł: 

Ja nie znam taniego ale znam dobrego a to chyba lepiej .......


Migazs ul Modlińska
wczesniej sie umów telefonicznie 22-819-07-22

Autor:  and6412 [ ndz paź 22, 2006 4:59 pm ]
Tytuł: 

Wez klucz w łapkę (chyba imbusy) i podokrecaj sróby skrecajace parownik. Az tak sie chyba nei boisz ;-) zepsuc nei mozesz nic, pod warunkiem ze nie bedziesz skakal po srubach i ich nie pozrywasz. Musisz miec gdzies nieszczelnosc. Mogly tez sie poluzowac nakretki z przewodów miedzianych (tez mozesz probowac podokrecac z czuciem). Jak nie pomoze to dopiero idz do gaziaza, bo szkoda czasu/pieniedzy.
Zreszta jak uwazasz

Autor:  gieniek [ ndz paź 22, 2006 7:56 pm ]
Tytuł: 

dzieki za rade, moze faktycznie sproboje podokrecac, ogolnie gazu sie boje, moze to głupie ale nie wierze ze instalacja jest całkowicie bezpieczna, niestety chcac jezdzic trzeba sie na cos zgodzic

Autor:  and6412 [ pn paź 23, 2006 3:34 am ]
Tytuł: 

Dokręcając jak nic nie zerwiesz (to juz chyba kompletnie atechniczny byś musiał byc ;-) ) to na pewno nic w instalacji nie zepsujesz. Nie dotykaj niczego co jest w bagazniku (dla spokoju), ale w komoze silnika nic zrobic złego nie mozesz (oczywiscie jak sie naprawde uprzesz to mozesz i przewody poprzec inac ;-), ale postepujac zgodnie z rozsadkiem nie powineienes sie martwic)

Zacznij od srub na parowniku, potem na przewodach miedzianych. Jak nie pomoze to dalej samnie ruszaj. U mnie zdazylo sie to nie raz (przewaznie jak parownik byl stos. nowy), dokrecenie zalatwia sprawe.

PS.
Wszystkie zabawy na wylaczonym kluczyku, najlepiej miej kluczyk w kieszeni ;-) zeby elektrozawory byly pozamykane (tak dla skoju ;-) )

Autor:  gieniek [ pn paź 23, 2006 9:03 am ]
Tytuł: 

atechniczny raczej nie jestem, wszystkie naprawy włacznie z remontami silników w samochodach jakie do tej pory miałem robiłem sam i niczego nie popsułem wrecz przeciwnie(:

co do gazu to poprostu jest to cos czego sie boje, popsucie z mojej strony parownika albo czegos innego raczej nie wchodzi w gre, jestem ostrozny i wiem jak dokrecac sruby zeby nie przeciągnąc, tylko sama swiadomosc ze tam jest gaz a nie np woda wywołuje u mnie niepewnosc i dlatego miewam watpliowsci czasami czy cos przy tym ruszac, ale sproboje, dzieki za rade

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/