MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Stop wariatom drogowym???
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=20966
Strona 1 z 1

Autor:  Futrzak [ śr wrz 20, 2006 9:08 am ]
Tytuł:  Stop wariatom drogowym???

Cześć,
dawno mnie nie było na forum ale dzisiaj musze sie poradzić.
Jak mam sprawdzić numery gościa który próbował mnie zepchnąć z pasa do rowu? Chciałbym wiedziec czy samochód z kratką jest zarejestrowany na jakąs większa czy jednoosobowa frmę.

Może ktos ma dojście do urzedu komunikacji lub policji. Info proszę na priva.

Poza tym nie wiem czy zdarzenia własnie nie zglosić na Policje. Ostatnio tak zrobił kolega (rowerzysta) ale on faktycznie omal nie stracił zycia.
Mi nie chce sie potem chodzic po sądach bo sprawa nie warta swieczki.
Wszystko sie zaczęło od tego że facet chyba nie mógł przezyć że go wyprzedziłem na swiatłach coupetą i wjechałem przed jego super słuzbowa Lagunę. Zrobiłem to na tyle płynnie że nie zajechałem mu drogi.
Nie wiem skąd więc taka nerwacja u niego że chwile potem dogonił mnie na sasiednim pasie i normalnie bokiem zaczął mnie taranować :o Przychamowałem wjechał.
Oczywiscie dałem światłami ale uciekł. Potem spotkalismy sie dalej i znów go wyprzedziłem na odległośc dwoch samochodów. Dogonił mnie ale nie miał chyba odwagi wyprzedzać. Spisałem wiec jego numery ale widziałem ze koles robi sobie fotke mojego auta. Potem skrecił gdzies na stacje w bok czy w uliczke.
Że tek kwa... człowiek musi się z rana zdenerwować.
Pozdrawiam
Futrzak

Autor:  Waciak [ śr wrz 20, 2006 9:17 am ]
Tytuł: 

Tak obiektywnie czytając ,to można odnieść wrażenie ,że obu wam włączył się ,,Kubica" [szalone]
Olej temat i idż na piwko.

Autor:  Futrzak [ śr wrz 20, 2006 9:39 am ]
Tytuł: 

Tak, troche masz racji. Może ja bez winy nie byłem ale to chyba nie powód do "usiłowania zabójstwa". Ponoć w takich kategoriach przyjeli zgłoszenie mojego kolegi tego z rowerem.
Ja sobie daruje, szkoda moich nerwów.
Nie jezdże wolno, ale staram się bezpiecznie. Za dużo mam do stracenia.
Pomimo że ten świat nie jest idealny chciałbym jeszcze troche czasu na nim spędzić.
Na piwko nie pojdę bo musze jeszcze wrócić do domu.
Pozdrawiam
Futrzak

Autor:  erio [ śr wrz 20, 2006 9:40 am ]
Tytuł:  Re: Stop wariatom drogowym???

Cytuj:
Potem spotkalismy sie dalej i znów go wyprzedziłem na odległośc dwoch samochodów.


Trzeba było się zatrzymac przed nim i spytać go co mu na sercu leży ...
a jak spowodował zagrożenie to za tel i na policję ... a jak gra wg ciebi enie warta świeczki .. to idz na piwo ...

[zlosnik]

Autor:  BamBam [ śr wrz 20, 2006 9:49 am ]
Tytuł: 

szkoda nerwow. jezeli cie odfotografowal, to znaczy ze lubi stare mercedesy :):)
ja jak widze takich narwancow, to jakbym nie jechal, zawsze ich puszczam, bo szkoda nerwow

Autor:  Borys [ śr wrz 20, 2006 10:05 am ]
Tytuł: 

tak jest.. piwo to dobry pomysl... Jak bardzo Cie wnerwil to proponuje nawet dwa :)

Autor:  Futrzak [ śr wrz 20, 2006 10:08 am ]
Tytuł:  Re: Stop wariatom drogowym???

erio pisze:
Cytuj:
Potem spotkalismy sie dalej i znów go wyprzedziłem na odległośc dwoch samochodów.


Trzeba było się zatrzymac przed nim i spytać go co mu na sercu leży ...
a jak spowodował zagrożenie to za tel i na policję ... a jak gra wg ciebi enie warta świeczki .. to idz na piwo ...

[zlosnik]


Zatrzymanie sie nic by nie dało to trzypasmówka więc pewnie pojechałby dalej. Zagrożenie spowodował dla mnie ale mam przytomny umysł i przychamowałem. Dałem mu miejsce bo mogłoby to sie skończyc kolizją.
I tak ponoc w niedługim czasie po moim incydencie był jakis duzy wypadek na tej trasie. Kolega jechał 20 minut póżniej i stał w korku. silnik od auta z tamtej kolizji lezał obok.
Tak wiec ja odpuszczam wole nie skończyc na latarni.
O tyle nie warte jest to świeczki że nie mam czasu sie handyczyć i chadzac na policje i tak z miernym skutkiem.
Co najwużej i on i ja bysmy dostali mandaty.
Pozdrawiam
Futrzak

Autor:  Bukol [ śr wrz 20, 2006 11:23 am ]
Tytuł: 

Jak byś się zdecydował to daj nr rej. na priv.

Autor:  Frozen.Vodka [ śr wrz 20, 2006 12:17 pm ]
Tytuł: 

To ja opowiem historyjke akuracik adekwatną, bo tak mi sie przypomniało...;)

Pare ładnych lat temu z kolegą ze studiów jechaliśmy z kolejnej akademikowej imprezy do domu na Ursynów, aż tu nagle naszą "rakietę" Wartburg 1.3 [zlosnik] zajechało z przodu złote BMW. "Ożesz" pomyślał kolega kierowca i pomimo moich protestów (widziałem kto siedzi w środku) zrobił dokładnie taki sam numer tamtemu na następnych światłach... dodam, że ulice ze względu na porę (ok 3 w nocy) były całkowicie puste. Kolejny "semafor" był już tylko wykładnią poprzednich "skomplikowanych" działań. Wspomniane BMW zatrzymało sie po naszej lewej stronie a z jego wnetrza nagle wykluł sie jakiś kawał "betonowego trola" który z zadziwiającą gracją "z obrotu" wypier... nam szybę opryskując obficie szkłem i zahaczjąc nieco kolegę kierowcę. W jednej chwili Wartburg dostał dodatkowe 6 cylindrów i zniknęliśmy w bocznych osiedlowych uliczkach (po krótce). Dlatego uważam, że jakiekolwiek "zemsty" i "odpłacanie" jest bez sensu i drogo kosztuje [zlosnik]


... aczkolwiek moj brat wysiada do takich przypadków z saperką w dłoni. Mówi, że to pomaga i leczy...

moja taktyka (acz jeszcze nie wypróbowana)----- tel. 997

Autor:  BamBam [ śr wrz 20, 2006 12:35 pm ]
Tytuł: 

Frozen.Vodka pisze:
a z jego wnetrza nagle wykluł sie jakiś kawał "betonowego trola"


ta, ja po pewnej historii, o ktorej slyszalem, nie wysiadam z auta do gosci. a historia byla tez z takim trolem w roli glownej, a mianowicie taki oto on podszedl do goscia, ktory mrugal mu dlugimi za zbyt niebezpieczny manewr wyprzedzania, i wyrwal gosciowi wajche do dlugich w mercedesie :)

Autor:  Frozen.Vodka [ śr wrz 20, 2006 2:06 pm ]
Tytuł: 

[uhaha]
Cytuj:
i wyrwal gosciowi wajche do dlugich w mercedesie

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/