MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

jak pozbyc sie "upierdliwego" auta z parkingu
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=20855
Strona 1 z 1

Autor:  BamBam [ pt wrz 15, 2006 9:08 am ]
Tytuł:  jak pozbyc sie "upierdliwego" auta z parkingu

od tygodnia na naszym parkingu na osiedlu parkowalo auto bez numerow. przyjechala straz miejska, pan w mundurku nawet nie wyszedl z auta, tylko popatrzyl, ze stoi prawidlowo zaparkowane i... pojechal dalej. przyjechala policja i tez niewiele pomogli. w miedzyczasie ktos tym autem jezdzil, jako ze bylo bez numerow, bylo to ciut niebezpieczne ze wzg na szkody.

az tu nagle wczorajszego dnia auto stoi nie na parkingu tylko na drodze... rano nikt sie tym nie przejal, bo kazdy do pracy sie spieszyl, ale wieczorem, jak auto nie zmienilo swojego polozenia, czyli dalej bylo na srodku drogi osiedlowej, zadzwonilismy po policje i po pol godziny przyjechala laweta i auto zniknelo...

wiec, jezeli macie jakies takie zawaliparkingi, to wypchac to na srodek drogi, zadz na policje i po klopocie...

na pomogli sami "wlasciciele" auta, bo chyba chcieli znowu pojezdzic, ale chyba braklo im paliwa czy cos :):) w kazdym badz razie, temat sie zakonczyl...

Autor:  drwalu [ pt wrz 15, 2006 9:31 am ]
Tytuł: 

hhahahaha :D dobry pomysl :D niezle... :)

Autor:  Marv [ pt wrz 15, 2006 9:56 am ]
Tytuł: 

Ze auto bez numerow smigalo po miescie to tez niezly wyczyn.

Autor:  Borys [ pt wrz 15, 2006 10:10 am ]
Tytuł: 

Kiedys facet zastawil mi Favoritka brame w pracy. Byl koniec dnia, zbieralem sie do domu, a tu nie mam jak zamknac bramy. Bylem cierpliwy, czekalem godzine, poltorej.. Jednak moja anielska sie skonczyla. Wzialem lancuch, zaczepilem do jego zaczepu holowniczego, u mnie w ciezarowce za hak i przestawilem jegomoscia (byl na biegu i na recznym). Zlitowalem sie jednak i nie wywloklem go na srodek jezdni, bo po co ma gosc miec klopoty. Zapomniec czy nie pomyslec kazdemu moze sie zdarzyc, ludzka rzecz.
Jednak widok pokracznie zaparkowanego na nowym miejscu auta na pewno zmusil go do zastanowienia przy nastepnym parkowaniu :)

Autor:  Bodzio [ pt wrz 15, 2006 10:53 pm ]
Tytuł: 

Moja ślubna kiedyś się tak śpieszyła do opery, że zaparkowała po drugiej stronie przy chodniku na nieużywanym odcinku torów. Pech chciał, że na tę noc zaplanowano remont standardowej trasy i nagle jej auto stoi na torowisku, sznureczek tramwajów, dostała mandat 75 zł :-)
Ja byłem ciekawiej obsłużony, w Opolu jest kino (takie z automatem na prezerwatywy i podwójnymi siedzeniami pod tylną ścianą. Tuż za kinem jest spory trójkątny placyk i na nim w 3 rzędach stały samochody, wolne było tylko w środkowym na środku, ale ukosem do krawężnika oddalnoego o jakieś 6 m od środkowego rzędu.
Jak skońćzył się film (piękny umysł, kanapa cała była moja) i wyszedłem za kino to wszystkie auta poodjeżdżały, stało tylko moje pokraczne ukosem, na środku trójkątnego placu dokładnie na osi jezdni, szkoda, że aparatu nie miałem ;-)

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/