Witam,
auto generalnie jest ładne i trudo do czegoś się doczepić. Ale....wg. mnie było tam co nieco malowane, a z racji ze jest białe to nie tak łatwo to stwierdzic na pewno. Potwierdza to stan klapki wlewu (od środka) i napis na niej - numeru lakieru i ilość (0,7). Wydaje mi się za malowane były drzwi (na pewni do listwy i przednie błotniki (jeden na pewno), może tylne błotniki, może maska. Właściwie samo malowanie elementów nie świadczy od razu o czynmś straszym, może o porysowaniu, ale.... Poza tym zapryskane jest gdzie można czarnym, tłustym zabezpieczeniem antykorozyjnym - czarne są progi z boku i od spodu, nadkola i ranty od środka (głównie tył), trocę pod maską. Ponadto ww. wypryskanie sprawia wrażenie nie tak dawnego, a gość mówi, że auto w kraju ok. 1,5 roku. Wydaje mi się ze świadczy to o robieniu tylnych reparaturek i dołów drzwi (które notabene są naprawdę ładne). Ale czemu właściciel się nie przyzna? W środku podłoga ładna, wnętrze też w stanie super. Mechanicznie przyznam, że auto bardzo mi się podobało, mojego W123 uważam za dobrego, ale ten mnie zaskoczył - zawieszenie super i bardzo ciche (cichsze niż u mnie), a jechaliśmy po dziurawej drodze, silnik też ładnie cyka (stromberg), w środku cichutko. Aha, w kwestii tych niby malowanych drzwi, facet bez wahania brał narzedzi i mówi ze za chwile będzie zdjęta tapicerka i zobacze ze nie było nic robione. Mi się nie chciało czekać, ale jak ktoś bedzie zdecydowany to należy to obejrzeć. Szyba przednia nieoryginalna i jedna boczne mają różne napisy. Uszczelki - lewa strona mogą być, prawa trochę gorsze - zgarniacze przód i tył słabe. Chromy ładne. Automat ładnie przerzuca. Kieronica b. ładna. Przebieg wydaje się być mocno oryginalny.
Generalnie wrązenie dobry, gdyby nie te ślady malowania. Tzn nie sa to jakieś ślady roboty w stodole - nie ma żadnych zaciekó itp ale widąć powierzchnię inną niz przy lakierze fabrycznym. Po rpostu trzeba obejrzeć auto z kimś kto zna się na robocie blacharskiej i lakiernicze, wtedy wszystko bedzie jasne.
W ogóle to właściciel o niezły magik - ale w pozytywnym znaczeniu - sprawia dobre wrażenie. Widac ze znajmuje się mechaniką i wg. mnie jest "rzeżbiarzem" ale jego rzeźby są ładne. Facet koło 50, długie włosy. Wszystkie auta umyte i wyczyszczone, żadnego syfu, w warsztacie porzadeczek, dom i podwórze czyste i zadbane (zwracam na to uwagę - tu nie ma moy o facecie całym w smarach.) Poza tą qp ma jeszcze drugą, srebną, poprzednio był 2,3 na wtrysku, obecnie jest 2,5 D z W124. Zrobione jest to ładnie, nic sterczy, nie wisi, chłodniaca tez ze 124, dorobiona obudowa wiatraka tak, że nie mozna prawie poznać. Ładna robota. W środku siedzenia z czarnej skóry tez ze 124. Poza tym zaczął mi pokazywać jakieś panewki i tłoki z 300TD, który kupił do G (szuka ładnej budy G). W warsztacie beckery, drewniane kierownice momo. Do sprzedania ma ponadto kilka mostów i silnik 2.3 na wtrysku ze 123 ze skrzynią 4 manualną za ponoć nie duże pieniądze. Pozytywne rzeźbienie.
Auto raczej ok, do oględzien przez fachowca.
_________________ Kuba W116 300SD '79 Ex: C114 250 2,8 '71, S203 220 CDI '04, W115 200 '72, W123 200 '84, C123 230 '82, W116 350 '77, C123 280 '80, S202 250TD '98, W124 300D '88, W201 1.8 '91, W202 180 '99
|