Kolego
teope, nie gniewaj sie na to co pisze. Po prostu chce Cie troszke ostudzic, a sadzac po zapale w poszukiwaniach wymarzonego MB124, to jestes niezle zdeterminowany

Wiem jak to jest jak czlowiek koniecznie chce kupic auto...
Ja tez sie ostatnio naogladalem w okolicach Wroclawia i samym Wroclawiu, na gieldzie i na ulicach roznej masci MB124, poniewaz sam chcialem kupic. I to co widzialem to w wiekszosci byla kupa zlomu, przynajmniej te w granicach 10 tys zl.. Dodam, ze chcialem kupic raczej benzyne a nie diesla. Wybor jest, owszem, ale nikt nie oddaje super auta za darmo..Skonczylo sie na imporcie ze Szwajcarii, zreszta bardzo udanym, ale auto kosztowalo mnie drozej niz zakladalem.
Co to wymienionego przez Ciebie i sprzatnietego "sprzed nosa" remontowanego 300D, to tez nie wiadomo co tam tak na prawde w trawie piszczalo... Ostatnio czytalismy na forum o pieknej SL-ce, ktora okazala sie autem zlozonym z dwoch innych (dospawany tyl).. Co z tego ze byl robiony remont silnika, jesli po grubym dzwonie na przyklad lewe kolo jest cofniete o 2cm... Tego nawet w czasie jazdy nie wyczujesz.. Ale wyjdzie w sytuacji awaryjnej, bo urwie sie mocowanie stabilizatora, albo sciagnie auto przy hamowaniu, albo cholera wie co jeszcze...
Sam sie napalilem ponad 2,5 roku temu na ladnego MB124, przejechalem pol kraju (auto bylo w Allegro, a ciezko bylo kupic 124 kombi bo ich nie bylo prawie wcale). Kupilem, bo wygladalo ladnie, oczywiscie jak na 16 letnie auto. We wrocku okazalo sie, ze musial miec kiedys megadzwona, bo przestawione byly podluznice, przekladnia kierownicza, mocowanie lewego przedniego wahacza... Auto bylo dosc tanie...
Czlowiek uczy sie na bledach...przykre ze najczesciej dopiero na swoich.
Obejrzyj tego 300D dobrze o ile to mozliwe i nie napalaj sie na podstawie kilku cienkich fotek.
A moj komentarz oparty byl tylko i wylacznie na tym co widze na fotkach i z czym sam mialem do czynienia..
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci w poszukiwaniach!