MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

auto dla kobity - do 5000PLN najlepiej automat
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=20459
Strona 1 z 2

Autor:  adamkatowice [ śr sie 23, 2006 11:19 pm ]
Tytuł:  auto dla kobity - do 5000PLN najlepiej automat

Wtaim

W związku z tym, że brat rozgląda się za autkiem dla swojej żony, mam prośbę o sugestie odnośnie jakiegoś samochodzika, niestety jest on ograniczony budżetem do 5000 PLN. Zdaje sobie sprawę, że za te pieniądze cuda się nie kupi, ale może ktoś widział jakąś rozsądną sztukę.

Z tego co wiem to ukierunkował się na 190-kę lub 124 w dieslu, i najchętniej z autmatyczną skrzynią biegów.

Za wszelkie sugestie z góry dziękuję.

Pozdrawiam
Adam

Nie koniecznie musi być MB, ale brat sam jeździ 124 250D

Autor:  chymon [ śr sie 23, 2006 11:54 pm ]
Tytuł: 

Witam,
jeżeli owa 'kobita' lubi jeździć większymi autami to chyba dobrze celujecie.

Ostatnio szukam auta dla koleżanki, również do 5kzł, tyle że musi to być auto malutkie. Wybór padł prawdopodobnie na Peugeota 106 z 96r, jeszcze brane pod uwage były inne Francuskie maluchy: Clio, Twingo, no i Pola itd, wybór dosyć spory... ale chyba nie tego szukacie.

W201 200D w automacie wydaje się być korzystną ofertą dla żony użytkownika W124 250D [zlosnik]

Pozdrawiam [cool]

Autor:  laudan [ śr sie 23, 2006 11:58 pm ]
Tytuł: 

Bedzie trudno znalezc przyzwoitego MB (szczegolnie diesla) w tej cenie, trup skutecznie zniecheci 2 polowke do marki.

Autor:  adamkatowice [ czw sie 24, 2006 7:50 am ]
Tytuł: 

Fakt że za taką kwotę trzeba się sporo naszukać.

Jednak patrząc na MB a na inne marki w przybliżonej cenie to generalnie Mercedes wychodzi in +. (Jak widać z opisu też jestem użytkownikiem tej marki jest to moje drugie autko i jestem bardzo zadowolny.) Po rozważaniach wydaje nam się, że wydając 5000 np na 190-tkę jest to lepsza inwestycja od zakupu np Forda lub innego autka na F choćby ze względu na to że nie wiele innych aut może poszczycić się taką wytrzymałością.

Kwestą pozostaje wybranie tego jednego w przyzwoitym stanie (wiadomo, że aby jeździć to regularnie trzeba zaglądać do autka) - i w tej kwestii polecamy się uwadze, być może kotś wypatrzy gdzieś coś godnego uwagi.

:)

Natomiast nie wiem czy warto szukać czegoś zagazowanego w benzynce. Jakoś mam opory przed gazem, niektórzy mechanicy tego tknąć się nawet nie chcą.

Pozdrawiam
Adam

Autor:  BamBam [ czw sie 24, 2006 8:56 am ]
Tytuł: 

adamkatowice pisze:
niektórzy mechanicy tego tknąć się nawet nie chcą.



bo sie nie znaja :)

ja bym bral pod uwage lpg - ale przez zakupem odwiedzilbym jakis warsztat montujacy i sprawdzil instalke. jezeli jest od magika, to trzeba sobie odposcic, jezeli ok, to ja bym bral :)

Autor:  leopold [ czw sie 24, 2006 8:57 am ]
Tytuł: 

Witam,

pozwolę sobie na uwagę, iż w rozważaniach na temat zakupu taniego MB dla kobiety powinny być wzięte pod uwagę dwa problemy związane z bezpieczeństwem ew. posiadaczki:

- bezpieczeństwo "czynne": MB 190/124 za 5 Kzł to będzie raczej pojazd specjalnej troski, a początkująca pani kierowca może nie dostrzec (rozpoznać) na czas symptomów groźnego uszkodzenia np. układu hamulcowego, wycieku paliwa, zwarcia itp.;

- bezpieczeństwo "bierne": samochód w stanie jw. może zawieść w dowolnej chwili, zostawiając właścicielkę samą w środku przysłowiowego ciemnego lasu. A różnie bywa...

Pozostaję z wyrazami szacunku

PS. Jak to ktoś słusznie powiedział: "Okazją jest kupno samochodu w przyzwoitym stanie za typową cenę rynkową".

Autor:  kali [ czw sie 24, 2006 9:12 am ]
Tytuł: 

adamkatowice pisze:
Po rozważaniach wydaje nam się, że wydając 5000 np na 190-tkę jest to lepsza inwestycja od zakupu np Forda lub innego autka na F


5000 zł na ładną W201 ? [zlosnik] ;)
Mogą być małe kłopoty, ale szukajcie czegoś na Dolnym Sląsku, tam ceny są jakby niższe i ludzie bardzie do ustępstw skorzy.
Ja rok temu kupiłem w Jeleniej Górze dla małżonki ładne W201, z którego do dnia dzisiejszego cieszy jak dziecko.
Zapłaciłem coś około 5000 zł, ale zaraz musiałem dołożyć alarm 450 zł, zabezpieczyć antykorozyjnie 540 zł, kupić lepsze opony 600 zł, pomalować błotnik i zrobić co tam zaczęło się czerwienić :oops: 550 zł, wymienić gril i kierunkowskazy na oryginalne 250 zł [cool], wymienić tarcze hamulcowe 350 zł i akumulator 160 zł, no i mam autko super, niektórzy z obecnych je znają.
Razem jak widzisz auto w stanie bdb kosztowało mnie prawie 8000. Dlatego uważam, że 5kzł to chyba trochę za mało, aby mieć frajdę z jazdy modelem W201.

Autor:  areksz1977 [ czw sie 24, 2006 9:15 am ]
Tytuł: 

Ja uważam, że W124 lub W201 za 5 tyś to będzie niekończące się pasmo nieszczęść, chyba że ktoś liczy się z włożeniem kolejnych 5 tyś w ciągu pierwszych 12 miesięcy, albo umie sobie przy aucie pogrzebać na trasie by wrócić do domu (nawet przyciągnąc nie byłoby jak bo automat)- wątpię by kobieta miała takie zdolności. Lepszym wyjściem byłoby 123 za tą kasę jeśli już ma być MB. Oczywiście zdarzają się wyjątki i fuksem można na okazje trafić, ale to tylko teoria bo nie znam takich przypadków. Też stałem przed takim dylematem niedawno szukając auta dla mamy i przez chwilę też myślałem o MB, ale szybko złudzenia mnie opuściły i po zaliczeniu wielu km trasy (bo miał być automat i LPG) i wielu samochodów mama stała się właścicielem golfa II 1,8 z lpg. Auto kosztowało niewiele ponad 4 tyś i sceptycznie podchodziłem do tego auta, chociaż źle się nie prezentowało. Po 15 tyś powiem, że da się taką padaką jeździć i to całkiem znośnie, na razie włożone w auto ok 1200 w serwis, z czego większość w wymianę wszystkich materiałów eksploatacyjnych, reszta to kable, kopułka, część wydechu, klocki. Można trafić na golfy II 1,6 diesel z automatem i nad takim ostatnio się zastanawiałem do codziennej jazdy na OR (na allegro są 3 z czego jeden całkiem fajny, cena coś ok 5 tyś). Jeszcze lepiej cenowo i technicznie prezentują się japończyki z początku lat 90 (corolla, 323, sunny, swift), zdarzają się nawet rodzynki z pierwszej ręki, a wiele jest od właścicieli jeżdżących nimi ponad 10 lat, mniejszy jednak wybór aut z automatem nie mówiąc o dieslu z tą skrzynią. Ale jak już się trafi automat to za małe pieniądze http://moto.allegro.pl/show_item.php?item=122725512

Autor:  leopold [ czw sie 24, 2006 9:41 am ]
Tytuł: 

areksz1977 pisze:
Jnawet przyciągnąc nie byłoby jak bo automat


Pozwolę sobie dodać małe sprostowanie: MB W201 z automatem można - wg. instrukcji użytkownika - zarówno holować (max. dystans 120 km, max. prędkość 50 km/h) jak i zapalać "z zaciągu" (podano dokładny przepis).

Pozostaję z wyrazami szacunku

Autor:  FENIX [ czw sie 24, 2006 9:55 am ]
Tytuł: 

znajomy z DE miał do sprzedania golfa II 1.3 z automatem z oryginalnym przebiegiem 80tyś km za 600Euro

tanio to nie jest ale za stan trzeba zapłacić....

Autor:  adamkatowice [ czw sie 24, 2006 11:23 am ]
Tytuł: 

Szukając jakiegoś pojazdu za ok 5000 brat liczy się z naprawami, auto generalnie ma służyć do jazdy w mieście a ściślej do pracy i z powrotem.

Pozatym myśli o Mercedesie bo da go się naprawić nie gimnastykując się nadmiernie ze znalezieniem części w ostateczności wszystko można dostać w serwisie.

Sam niestety dla swojej kobietki (za jej namową) zakupiłem Forda Fiestę 1.8D z 94 roku - autko sciąnięte z Austrii - koszt zakupu ok 7000 PLN, a na dzień dobry trzeba było włożyć ok 600 PLN by spokojnie go użytkować. Żałuje, że wtedy nie poszukałem jakiejś 201 w podobnym stanie nawet rochę starszej, bo przynajmiej nie słuchał bym nażekań że auto nie ma wspomagania, no i zimą przy większych mrozach nie za łątwo się zapala a orientacyjny przebig to ok 180 000 jak był kupowany.

Ja użytkując 124 300TDT pomimo że starszy - jak coś zrobię to zapominam na spory okresz czasu (a nie wiele jest do robienia, poza kontolowaniem płynów i okresowymi przeglądami u mechanka) o problemie a z Fordikiem już tak nie jest.

Jeszcze raz dzięki za wszelkie podpowiedzi i sugestie, lub też bezpośrenie propozycje.

Apropo autmatu to żona brata kiedyś wsiadła do mojego samochodu trochę się przejechałą i dlatego wolała by mieć autmacik, ale nie jest to obligo.

Pozdrawiam
Adam

Autor:  kubol [ czw sie 24, 2006 12:40 pm ]
Tytuł: 

Ja po sprzedaży polo (1.0 z gazem, 1990 r.) szukałem czegoś dla siebie na zimę i dla Karoliny na teraz i jesień. Przypadkowo w ręce mi wpadł citroen zx 1.9 D, którego kupiłem. I co ciekawe jestem zadowolony! Dałem za auto z Niemiec 5000 zł, 1995 rok, poducha, klima, wspomaganie, radio, immobiliser. Z wydatków po zakupie, oprócz rejestracji, to wymieniłem olej i filtry, przednie tarcze i klocki i jakąś gume przy wahaczy, koszt razem ok. 350 zł. Tylna belka była taka sobie, można było jeździć, ale ze auto teraz robi sporo po dziurach, to wolałem zapobiec poważniejszej usterce i wymieniłem od razu. Poza tym tylko jeździć. Sądzę, że za te pieniądze, 11 letnie auto z klimą - warto było, zwłaszcza, że auto jeździ na wszystkim [zlosnikz] i mało pali, a komfort jazdy, wykonanie i przestronność mile mnie zaskoczyła. Polecam zx-a!

Autor:  michal_5000 [ czw sie 24, 2006 1:14 pm ]
Tytuł: 

Powtórzę się, ale zasugeruj bratu, żeby rozważyli z żoną Forda Taurusa z lat 1992-1995. Porządne auto, obecnie do chwycenia za psie pieniądze. Kiedyś już pisałem dlaczego warto zwrócić na niego uwagę, przeszukaj forum.

PS. Moja narzeczona ma jednego, mój ojciec drugiego (SHO), a ja sam też na pewno kupiłbym Taurusa gdybym szukał czegoś bardziej codziennego.

Autor:  BamBam [ czw sie 24, 2006 3:04 pm ]
Tytuł: 

tu masz namiar na takie auto

Autor:  laudan [ czw sie 24, 2006 6:35 pm ]
Tytuł: 

adamkatowice pisze:
Forda Fiestę 1.8D z 94 roku


To w wieksza kupe nie mogles wdepnac. 1.8D to chyba jeden z najgorszych diesli jakie komukowiek udalo sie wyprodukowac.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/