MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz https://forum.w114-115.org.pl/ |
|
bez gwiazdy nie ma jazdy https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=19858 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | teope [ ndz lip 16, 2006 10:49 pm ] |
Tytuł: | bez gwiazdy nie ma jazdy |
przez ostatnie kilka dni jeździłem na zmianę 2 letnią renówką i pół rocznym oplem - codziennie trasa około 160km, autka napewno ciche (benzyniaki) bardzo dynamicze- opel 1,6 , reno 2,0, odczuwa sie wygode, komfort i przyjemność z jazdy, do tego na wypasie owych bryczek są różne cuda-wianki czuwające nad bezpieczeństwem załogi ale........... ostatniego dnia stwierdziłem, że rozruszam moją W123 300D osiągi już nie te co ww autach (przyspieszenie) , troszkę głośniej (ale tak naprawde to niewiele)----------------->to plusy opla i reno (aut prawie nowych) cała reszta zalet należy do W123 - przede wszystkim KOMFORT, nie trzeszczą plastiki, wspaniałe prowadzenie (w oplu na zakretach tył chce wyprzedzić przód), ahhhhhhhhhhhhh - zalet można by wymieniać bez liku, głupie z pozoru otworzenie okna w oplu sprawia, że wiatr chce mnie pozbawić słuchu a w W123 120km/h na budziku, delikatny świst i nie wieje na tyle żeby głowa chciała odpaść!!! jeźdźąc na codzień gwiazdą nie czuje sie jak wspaniałe właściwości i komfort daje nam MERCEDES po raz kolejny odczułem wielką satysfakcję z posiadania MB ![]() ![]() ![]() |
Autor: | Mercedesu [ pn lip 17, 2006 12:16 am ] |
Tytuł: | |
Witam! Zgodzę się z tym stwierdzeniem "Bez gwiazdy.....". Znam osobiście ludzi, co by nie zamienili Merca, właśnie W123, na nic innego nowszego. Wiadomo marka MB mówi sama za siebie ![]() ![]() Pozdrawiam. |
Autor: | Yetiii [ pn lip 17, 2006 3:24 pm ] |
Tytuł: | |
po 26 latach jazdy mój merc ma tylko jedną wadę... jest bardziej awaryjny niż wspomniane małolaty. Zastanawiam sie tylko czy te nówki dożyją 26 lat ![]() |
Autor: | teope [ pn lip 17, 2006 3:33 pm ] |
Tytuł: | |
Yetiii pisze: Zastanawiam sie tylko czy te nówki dożyją 26 lat
patrząc na kilkuletnie auta znajomych - ople, reno, daewo a nawet okulary to bardzo w to wątpię a mercedesy typu 115, 123, 124, 126 itp - niewiele potrzeba pracy i serca by te auta były wieczne tak jak ktoś z forumowiczów ma w opisie - w123 ma wiele chorób ale żadna z nich nie jest śmiertelna |
Autor: | ro2man [ wt lip 18, 2006 8:05 am ] |
Tytuł: | |
Odwiedziła mnie w tamtym tygodniu ciotka z USA, no i ją tak już drugi tydzień wożę. Wczoraj stwierdziła „ten twój mercedes to bardzo fajny samochód i jeździ nim się tak samo dobrze jak moim, a ile on ma lat” Dodam, że Ciotka jeździ od roku nowym Nisanem Maximą. |
Autor: | Fymek [ wt lip 18, 2006 5:14 pm ] |
Tytuł: | |
Yetiii pisze: Zastanawiam sie tylko czy te nówki dożyją 26 lat
![]() nie sadze aby "japonskie jednorazowki" daly rade tyle wytrzymac, po 10 sie zaczynaja rozpadac, co dopiero po 20 ![]() |
Autor: | Bukol [ wt lip 18, 2006 5:34 pm ] |
Tytuł: | |
Tyle razy było wałkowane - blacha nowych samochodów, czy to Renault, Skoda, Mercedes, Audi... wytrzyma znacznie więcej niż nasze staruszki. W dziedzinie zabezpieczeń antykorozyjnych zrobiliśmy ogromy postęp. Oczywiście zawieszenia nie będą już tak wytrzymałe, silniki wyrzyłowane do granic możliwości nie przejadą 600.000km, ale nikt tego dzisiaj od samochodu nie wymaga. Poza tym, dzisiaj jeździ się znacznie więcej niż kiedyś. W strarym folderze reklamowym 123 mam informację mówiącą, że przeciętny kierowca (w Niemczech) robi ok 14kkm rocznie, a kierowca MB 18kkm (lub podobnie). Dzisiaj jeździ się więcej! No i elektronika - w przyszłości do renowacji zabytka potrzeny będzie głównie laptop. Co do komfortu zgadzam się całkowicie. Dzisiejsze auta są twarde. Oczywiście lepiej nadają się na autostrady i szybkie zakręty, ale "who cares?". |
Autor: | Fymek [ wt lip 18, 2006 5:48 pm ] |
Tytuł: | |
Bukol pisze: Tyle razy było wałkowane - blacha nowych samochodów, czy to Renault, Skoda, Mercedes, Audi... wytrzyma znacznie więcej niż nasze staruszki.
nie bylbym taki pewien, dawniej przescigali sie w jakosci, komforcie etc, etc, natomiast teraz dewiza brzmi chyba troszke inaczej... - "im szybciej padnie tym szybciej przyjda po nowy". Zdali sobie sprawe, ze na tym traca, im lepszy samochod tym dluzej wytrzyma - logicznie myslac - im dluzej wytrzyma tym dluzej trzeba czekac na kupca... - myslisz ze dzialaliby tak, wiedzac zapewne ze to paradoks? |
Autor: | teope [ wt lip 18, 2006 10:51 pm ] |
Tytuł: | |
Bukol pisze: blacha nowych samochodów, czy to Renault, Skoda, Mercedes, Audi... wytrzyma znacznie więcej niż nasze staruszki
i tu bym bardzo polemizował!!! taka 115 czy 123 jeśli odrestaurować ją od podstaw do tego naprawde solidnie i kupić jedno z wymienionych przez Ciebie aut (nowe), eksploatować podobnie to daje głowę, że MB wytrzyma dłużej kolega ma 11letniego okulara (kupił nowego), auto bez dzwona a zgnite zewnętrznie tak bardzo, że aż się płakać chce, swoją bekę mam około 10lat i korozja na niej nie postąpiła aż tak bardzo jak na wspomnianym okularku pozdrawiam |
Autor: | Crazy_Russian [ śr lip 19, 2006 8:17 am ] |
Tytuł: | |
Fymek pisze: nie bylbym taki pewien, dawniej przescigali sie w jakosci, komforcie etc, etc, natomiast teraz dewiza brzmi chyba troszke inaczej... - "im szybciej padnie tym szybciej przyjda po nowy". Zdali sobie sprawe, ze na tym traca, im lepszy samochod tym dluzej wytrzyma - logicznie myslac - im dluzej wytrzyma tym dluzej trzeba czekac na kupca...
Cos w tym jest. Na studiach jeden Profesor mawial "pamietajcie, ze jak zrobicie rzecz niezawodna to zbankrutujecie" ![]() |
Autor: | Bukol [ śr lip 19, 2006 11:52 am ] |
Tytuł: | |
Ale Panowie nieuważnie czytają ![]() Awaryjność współczesnych samochodów to zazwyczaj elektronika, dość droga w naprawach. Także podzespoły wymienne (zawieszenia itp.), aby nie zbankrutować, tak zmieniono konstrukcje, że nie wystarczy teraz wymienić silentbloka wahacza za n.p. 60zł, tylko trzeba cały wahacz za n.p. 400zł. To jest polityka księgowego. Ale zabezpieczenia blacharskie są lepsze, bo jest n.p. ocynk, czego 123 nie miało. Wystarczy spojrzeć na 20 letnie samochody (pod warunkiem, że nie bite) i widać postęp. Co do silników - jechałem całkiem niedawno taxi Passatem tdi, patrzę na zegary a tam 480.000km. Facet mówi, że silnik powoli się kończy i musi auto sprzedać. Wyraziłem opinię, że przy tym przebiegu ma prawo. Taryfiarz się uśmiechnął i przyznał, że sam zdjął 250.000 z licznika, a jak kupował to raczej też był kręcony. Tak więc wszystko zależy od tego co się ma między uszami, jak się jeździ, co się leje... |
Autor: | kocur [ śr lip 19, 2006 12:32 pm ] |
Tytuł: | |
Tak nawiasem mówiąc, to piękne i typowe podejście do problemu: Cytuj: Facet mówi, że silnik powoli się kończy i musi auto sprzedać.
![]() ![]() ![]() Ano... A jak chodzi o korozję, to na pewno teraz jest lepiej - z wyjątkiem jakichś ewidentnych wpadek konkretnych modeli. (Astra I - widuje się takie sita, że strach, a przeciez była cynkowana, przynajmniej częściowo?) |
Autor: | Grakoz [ śr lip 19, 2006 7:32 pm ] |
Tytuł: | |
kocur pisze: (Astra I - widuje się takie sita, że strach, a przeciez była cynkowana, przynajmniej częściowo?)
z astrą to było tak, że jedne rdzewiały w oczach a inne do dziś mają prawie zdrową blache |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+02:00 |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited https://www.phpbb.com/ |