OK, fotką sondowałem
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
, byłem przygotowany na gorące przyjęcie, ale skoro przeszło bez echa, to teraz coś powiem. Jako użytkownik klaksonów fabrycznych, pneumatycznego jak widać, oraz jako wielbiciel (z dziada pradziada

) trąbienia częstego i głośnego

.
Radzę zatem, Adminie sympatyczny, byś dał sobie spokój z pompką i trąbkami. Owszem, głos ma bardzo ładny (te moje to oczywiście
jednotonówka, nie jakieś wsiowe muzyczki), ale o uzyskaniu efektu znanego z ciężarówek zapomnij. Za mała wydajność kompresorka, chociaż kręci jak głupi i prądu tyle bierze, że powinien być podpięty pod bezpiecznik 30A, a cała instalacja powinna być wykonana z przewodu min. 4mm2!!! (i tak też mam zrobione). Ciężarówka jednak ma spory zapas powietrza, i to pod niekiepskim ciśnieniem. Oczywiście, w porównaniu z osobówkami daje
![[ok]](./images/smilies/ok.gif)
.Ja dodatkowo jedną tubę odpiąłem, bo jest jeszcze głośniej

. Załączane sobie zrobiłem osobnym przyciskiem na konsoli, więc jakby co, mogę dawać dwoma jednocześnie

.
Mimo wszystko, wydaje mi się, że lepiej zrobisz kupując (pewnie za połowę tej kwoty) talerze w dobrym stanie, nie zeżarte (bo, jak sądzę, w tym problem), ze 124, 126 czy busa. Mercedes ma wystarczająco donośny klakson.
Natomiast co do papugi - gadżet miły, myślałem o nim, ale z dwóch podstawowych powodów zrezygnowałem. Po pierwsze, radio wrzucam do auta tylko jak gdzies dalej jadę, po mieście nie wożę, więc to już wystarczający argument, a po drugie, ja się dość szybko zdenerwuję
![[hehe]](./images/smilies/hehe.gif)
, co mogłoby być dla mnie niezdrowe, bo auto dość łatwo rozpoznawalne, a i uciekać specjalnie nie miałbym czym
![[hihi]](./images/smilies/hihi.gif)
.