MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Fundusz gwarancyjny mnie pozdrawia :(
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=19555
Strona 1 z 1

Autor:  _me: how_ [ czw cze 29, 2006 11:22 am ]
Tytuł:  Fundusz gwarancyjny mnie pozdrawia :(

Zawezwany dziś zostałem przed oblicze poborcy skarbowego. Po odpękaniu godzinki na korytarzu dowiedziałem się, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny przywalił mi ponad 2.000 zł między oczy za nie wiem co, za to wiem za jakie auto. Urzędas spojrzał na moją imponującą listę samochodów, których średnia wieku znacznie zaniża średnią krajową dla wszystkich aut (roczniki: '62, '83 i '95) i orzekł, że od 3. lipca zajmie się zabieraniem mi któregoś z samochodów na poczet długu.

Sprawa dotyczy auta, którego jestem pierwszym i jedynym właścicielem w kraju. Ubezpieczyłem je w dniu rejesteracji w maju 2004 roku i składki opłacam na bieżąco, co mogę, jak mi się wydaje udowodnić na podstawie gromadzonych polis i dowodów wpłaty. Czy agent wyda mi jakieś zaświadzcenie, gdybym jednak polis nie maiał wszystkich?

Facet pomachał mi przed oczami plikiem odebranych upomnień, na których figurują podpisy ludzi mi nie znanych. Podejrzewam, że listonosz aby ułatwić sobie życie doręczał korespondencję sąsiadom, ponieważ nie przebywam w miejscu zameldowania. Na jednym z kwitków jest adnotacja, że pismo odebrała moja matka, tyle, że o zupełnie innym nazwisku... :-? Ta sytuacja musiała trwać kilka miesięcy, bo pierwszy dokument jest ze stycznia.


Jedyna sytuacja, która mi chodzi po głowie, to taka, że w 2005 roku jadącej tym autem mojej mamie podczas kontroli drogowej zabrano dowód rejestr. za niemanie badań technicznych, więc musiałem dygać do UM celem odbioru po wykonaniu przeglądu. Wszedł wtedy jakiś przepis, że urzędnik w UM ma prawo zarządać przedłożenia polisy OC przy okazji załatwiania spraw w WK. Polisy wtedy przy sobie nie miałem, bo do łba mi nie przyszło, że mieć muszę, więc pani pouczyła mnie, że skieruje wniosek do Funduszu, ale jak mi się wtedy wydawało wniosek o sprawdzenie, a nie zgłoszenie, że polisa nie istnieje.

Mam przed oczyma tytuł wykonawczy i nie bardzo wiem, co robić. Płacić od razu, próbowac jeszcze coś wyjaśniać? Z aparatem skarbowym nie wygram, bo siądą mi na konto, a jak nie na konto to na łeb, zlicytują ostatnią parę gaci albo jeszcze nie wiadomo co gorsze.

Autor:  laudan [ czw cze 29, 2006 11:37 am ]
Tytuł:  Re: Fundusz gwarancyjny mnie pozdrawia :(

Uderz do Funduszu, a oni cofna egzekucje.

Autor:  _me: how_ [ czw cze 29, 2006 11:44 am ]
Tytuł:  Re: Fundusz gwarancyjny mnie pozdrawia :(

laudan pisze:
Uderz do Funduszu, a oni cofna egzekucje.


Myślisz, że nawet jeśli wystawiono tytuł? Poborca straszył mnie, że jak jest tytuł to wiszę już na amen. Ale z drugiej strony co miał powiedzieć, jeśłi to , że zapłacę, podniesie mu skuteczność i statystyki ściągalności, nie mówiąc, że oni tam chyba siedzą na prowizji.

Autor:  Piotr735 [ czw cze 29, 2006 11:57 am ]
Tytuł: 

(me: how) pisze:
Myślisz, że nawet jeśli wystawiono tytuł?


Ale tytuł musi mieć podstawe prawną. Jeżeli masz wszystko ok to wal do nich jak w dym. A jk tam nic to wal do istystucji która nadzoruje ich prace.
Może sądem.

(me: how) pisze:
Poborca straszył mnie, że jak jest tytuł to wiszę już na amen.

To też go czymś postrasz :lol:

Autor:  laudan [ czw cze 29, 2006 11:59 am ]
Tytuł:  Re: Fundusz gwarancyjny mnie pozdrawia :(

Mnie kiedys sciagali w DE, bo rowniez nie odbieralem papierow, bo mi sie wyjechalo:) Co prawda sprawa trafila do sadu i byl to poczatek, ale kazali zwrocic sie do instytucji, ktora wystawila tytul. Wystarczyl 1 telefon i bylo po sprawie. U nas watpie, czy przez telefon to zalatwisz, ale jak masz kwity z ciagloscia OC to nie bedzie problemu.

Co do ciaglosci, agent nie wystawi Ci potwierdzenia, ale ubezpieczyciel tak, tylko trzeba sie dowiedziec, gdzie dokladnie.

Tutaj masz telefony do nich:
http://www.ufg.pl/kontakt.html

Autor:  _me: how_ [ czw cze 29, 2006 12:06 pm ]
Tytuł: 

Dzięx za link.

Najpierw sobie poczytam.

Nie posiadanie dokumentu ubezpieczenia OC podczas kierowania pojazdemNie posiadanie dokumentu obowiązkowego ubezpieczenia OC podczas kierowania pojazdem (a podczas stania w kolece do okienka w WK?) stanowi naruszenie przepisów prawa o ruchu drogowym i może skutkować nałożeniem mandatu karnego na osobę kierującą pojazdem, a także wyłączeniem pojazdu z ruchu. Na podstawie zawiadomienia sporządzonego przez uprawnione do kontroli organy, Fundusz wzywa posiadacza pojazdu do wniesienia opłaty za niedopełnienie obowiązku ubezpieczenia bądź też do przedłożenia dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy ubezpieczenia w terminie przewidzianym ogólnymi warunkami tego ubezpieczenia. Nie wniesienie opłaty lub nie udokumentowanie ubezpieczenia w terminie 30 dni od otrzymania wezwania skutkuje skierowaniem sprawy na drogę postępowania egzekucyjnego w administracji i naraża posiadacza na dodatkowe koszty.

Autor:  Boulik [ czw cze 29, 2006 12:37 pm ]
Tytuł: 

(me: how) pisze:
Poborca straszył mnie, że jak jest tytuł to wiszę już na amen


Bzdura!!
Tytuł wykonawczy zawsze można cofnąć. Jak nie pomoże interwencja w funduszu to wal do sądu - nie ma możliwości byś nie wygrał. Najpierw faktycznie sprawdź czy posiadasz wszystkie polisy, a jak nie to udaj się do ubezpieczyciela po zaświadczenie. Za 2000zł opłaca się powalczyć.
Być może obciążą Cię kosztami wszczętej ekzekucji, ale na pewno nie będzie to 2000zł. Powodzenia

Autor:  _me: how_ [ śr lip 05, 2006 11:37 am ]
Tytuł: 

Sytuacja opanowana.

Po przesłaniu faxem kopii polis, Fundusz występuje z wnioskiem o umożenie postępowania egzekucyjnego w administracji do Naczelnika Urzędu Skarbowego, który prowadzi sprawę.

Dodam tylko, że naprawdę warto zachować stare polisy. Gdyby nie to, że je odnalazłem, odtworzenie dokumentacji możliwe jest, tak jak napisał laudan tylko w siedzibie ubezpieczyciela, a nie u agenta i może potrwać nawet miesiąc.

Poborca dał się przekonać do kilku dni zwłoki, ale na miesiąc to bym już go chyba nie nakręcił, bo miałby duże szanse obedrzeć mnie ze skóry zanim Fundusz zacząłby odkręcać sprawę.

Autor:  gekonos [ śr lip 05, 2006 4:39 pm ]
Tytuł: 

a jak z kosztami postępowania przez poborcę skarbowego?

według przepisów ktoś musi je ponieść?!

wierzyciel czy dłużnik?

lepiej się zapytać

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/