MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Wycieczka do Chorzowa
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=19484
Strona 1 z 1

Autor:  Yetiii [ ndz cze 25, 2006 1:40 pm ]
Tytuł:  Wycieczka do Chorzowa

To miała być krótka wycieczka, jazda z punktu A do B a następnie z B do A... W zasadzie cel został osiągnięty, ale sposób, w jaki to zrobiliśmy zahacza już o sporty ekstremalne.

Z Warszawy wyjechaliśmy w 4 osoby, jechaliśmy ma zawody, turbogolfa organizowane przez snickersa (jak zdobędę jakieś fotki to podeśle - w zawodach wziął udział m.in. mercedes 114/115).

Zakładałem, że trasa będzie prosta: w Jankach skręcić w prawo, cały czas prosto i powinienem wylądować prawie na miejscu. Jednak pod naporem pasażerów, którym wydawało się, że lepiej będzie kierować się na Kraków, skręciłem w Jankach w lewo. Oczywiście taką trasę trzeba było skorygować, więc postanowiliśmy pojechać przez Grójec. W Grójcu zgubiliśmy drogę, gdzie brakowało kierunkowskazów na jakieś większe miejscowości. Drogę wskazali nam panowie o dość szerokich karkach. Dostałem informacje, że powinienem kierować się na Końskie, (którego nie było na mapie) i że będę przejeżdżał przez rodzinną miejscowość Pudziana. Tak więc mogę powiedzieć z czystym sumieniem, że byłem w rodzinnej miejscowości siłacza - jednak do tej pory nie wiem, która to miejscowość :D

Gdy już wróciłem na właściwą trasę, okazało się że pedał gazu nie odbija tak jak należy. Było to jednak w granicach tolerancji i nie zagrażało specjalnie zdrowiu i życiu, więc nie przejmowałem się tym. Niestety, po pewnym czasie pedał gazu całkiem wpadł w podłogę a obroty silnika zaczęły spadać. Ręczne wyciągnięcie pedału z podłogi nic nie dało, musiałem zatrzymać się na poboczu drogi szybkiego ruchu (a może to była autostrada? Nie wiem :) ). Prawdopodobnie najpierw urwała się sprężynka z prawej strony silnika, która odciąga bolec sterujący dostarczaniem paliwa do silnika (nie wiem jak to fachowo się nazywa). Gdy zrobiły się luzy, z powodu braku jednej sprężynki wypadła druga, po lewej stronie silnika, dbająca o właściwe położenie pedału gazu, co z kolei spowodowało, że spadł wodzik bezpośrednio łączący się z bolcem sterowania dopływu paliwa (ciekawe czy ktoś zrozumie mój pseudotechniczny bełkot). Wodzik spadł, ponieważ był mocowany przy pomocy zawiasów kulowych. Zawiasy miały duże luzy i trzymały się jedynie dzięki napięciu sprężyn...

Stojąc na poboczu założyłem zapasową sprężynę od strony dopływu paliwa oraz założyłem wodzik. Niestety silnik nie chciał odpalić... Pech skumulowany! Akumulator ok, silnik ok, bezpieczniki sprawdziłem, rozrusznik opukałem, kablami od akumulatora poruszałem (w razie gdyby coś w środku się połamało) i nic. Telefon do przyjaciela. Okazało się, że mój diesel, jako że jest dość leciwy ma jakiś łańcuch, który pozwala na to, aby go odpalić na pych... Udało się - pełnia szczęścia!

Pojechałem dalej pamiętając, aby przypadkiem gdzieś po drodze nie gasić silnika....

W Katowicach trafiliśmy na roboty drogowe... W zasadzie większą część drogi przez centrum pokonaliśmy objazdami dróg, które początkowo planowaliśmy. Czasami, gdy nie jechaliśmy objazdem z powodu robót drogowych to jechaliśmy... objazdem objazdu :evil: Mam złe wspomnienia z tego miasta. Zauważyłem, że ludzie mieli niezły ubaw, gdy dojeżdżając do świateł zgasł mi silnik. Akcja była zorganizowana i trwała mniej niż 5s: samochód się zatrzymał, wyskoczyło trzech chłopaków, odpalili samochód na pych i pojechaliśmy dalej :D

Pierwszą część trasy udało się pokonać. O zawodach w Chorzowie nie będę pisać, bo pewnie niewiele osób jest tym zainteresowanych (później pewnie zapodam jakieś fotki)

Przyszedł czas powrotu do wawy, samochód odpaliliśmy na pych i ruszyliśmy...

Niestety wypadł nam kolejny nieplanowany postój... Złamała się ostatnia sprężyna. Chwila na zastanowienie i ruszyliśmy dalej... ze sprężynką od długopisu pod maską :D Czułem się jakbym miał auto z tempomatem. Samochód jechał z prędkością ok 120-140km/h, kiedy ja nie dotykałem pedału gazu. Problem polegał na tym, że hamowanie mogło się odbywać jedynie na zasadzie: sprzęgło + hamulec, kiedy silnik kręcił na najwyższych obrotach. Udało się przejechać kilkadziesiąt kilometrów w ten sposób, jednak po jakimś czasie zjechałem na stacje benzynową, aby poszukać lepszego rozwiązania, tym bardziej, że spodziewałem się, że niedługo będę musiał stać na jakichś światłach...

Na stacji benzynowej założyłem dodatkową sprężynkę od długopisu. W sklepie nie znalazłem żadnego substytutu sprężyny :-? Z pomocą przyszedł mój kumpel, który wykombinował, że można zamiast kolejnych sprężynek, które niewiele dawały (te z długopisów są zbyt miękkie) wyciągać pedał gazu z podłogi za pomocą dwóch połączonych smyczy :D

Wyjeżdżając ze stacji benzynowej widziałem kierunkowskaz: "Warszawa 71" - tak, więc przejechałem ponad 70 km kierując jedną ręką, drugą natomiast wyciągając pedał gazu z podłogi a wszystko przy prędkościach 100-150km/h

Będąc już w Warszawie spotkałem zielonego merca na rondzie zawiszy, o którym pisałem już w innym wątku ("kogo dziś widziałem..."), a następnie pojechałem odwieźć kumpla do domu. Oczywiście, gdy wracałem do swojego domu samochodzik zbuntował się po raz kolejny i zarazem ostatni tamtego dnia. Pedał gazu znowu odłączył się od silnika. Musiałem zatrzymać się w na Alei Prymasa Tysiąclecia w miejscu gdzie droga wygina się w charakterystyczną "eske" w okolicach gen. Maczka. Na szczęście silnik mi nie zgasł a ja znalazłem się na zewnętrznym pasie zakrętu. Szybko otworzyłem maskę i po ciemku odszukałem zerwane połączenie (lekko parząc sobie palce o rozgrzany pracujący silnik).

Najbliższa planowana trasa to z domu do mechanika po rozrusznik i sprężynki :D

Autor:  mycha [ ndz cze 25, 2006 1:46 pm ]
Tytuł: 

spore przeżycie a z wawy na śląsk najlepiej i najszybciej 8,

Autor:  Yetiii [ ndz cze 25, 2006 2:21 pm ]
Tytuł: 

Okazało się że mój współlokator zrobił fotki moim rozwiązaniom technicznym gdy ja byłem w sklepie na stacji benzynowej.

Fotki z pod maski z moimi opisami :d
Obrazek
Obrazek

i na koniec jeszcze dwie najbardziej motoryzacyjne fotki:
merdedes na drivingu:
http://img208.imageshack.us/img208/5953 ... 4582mn.jpg
126p:
http://img208.imageshack.us/img208/9934 ... 4586om.jpg

Autor:  Wojtek123 [ pn cze 26, 2006 12:42 am ]
Tytuł: 

Yetiii pisze:
150km/h



Yetiii pisze:
W123 200D [Zielony Smok]


[zlosnik] :lol: :lol: :lol: :lol: [zlosnik]

Pozdrawiam. [oczko]

Autor:  TrickyKid [ pn cze 26, 2006 1:16 am ]
Tytuł: 

Wojtek123 pisze:
Yetiii pisze:
150km/h

Yetiii pisze:
W123 200D [Zielony Smok]

[zlosnik] :lol: :lol: :lol: :lol: [zlosnik]

Pozdrawiam. [oczko]


Co chcesz, Górny Śląsk to prawie góry :D

Autor:  Yetiii [ pn cze 26, 2006 1:52 am ]
Tytuł: 

No dobra... przyznaje się, do 150 dobijało tylko z górki [zlosnikz] poza tym zegar może mieć przekłamania - m.in. mam za duże koła (choć to akurat chyba powinno zmniejszać wskazania).

Jedno jest pewne, zawieszenie już sobie nie radziło z takimi prędkościami [zlosnik]

Jaka jest prędkość maksymalna wg danych fabrycznych dla 200D? Znalazłem wiele danych (nawet ceny sprzedaży z '80) ale vmax'a nie znalazłem :-?

Właśnie znalazlem na kompie 3 filmiki, które nagrałem ok 2 miesiące temu podczas trasy Rzeszów-Warszawa. Jest na nich uwieczniona wskazówka w pozycji ok 150km/h ...jak się dowiem jak to zamieścić w necie to dokleje linka.

Chyba się udało więc dolkejam linka: http://www.megaupload.com/?d=MQQYGKJM

Autor:  Boulik [ pn cze 26, 2006 2:17 am ]
Tytuł: 

Yetiii pisze:
Jaka jest prędkość maksymalna wg danych fabrycznych dla 200D?



130km/h do 1979r. (55KM)
135km/h od 1979r. (60KM)

O ile dane dotyczące prędkości maksymalnej pojawiają się na różnych stronach, tak przyspieszeniania beczek nie idzie nigdzie znaleźć!
Widocznie jest jak moc w Rolls-Royce - wystarczające [zlosnik]

Autor:  wiedzmin [ pn cze 26, 2006 7:07 am ]
Tytuł: 

Yetiii pisze:
W Grójcu zgubiliśmy drogę


Nieprzejmuj sie .. jezdzilem tamtedy z 20 razy (trasa wawa katowice) i zawsze w grójcu sie zgubie :)

Autor:  Wojtek123 [ pn cze 26, 2006 9:24 am ]
Tytuł: 

Boulik pisze:
tak przyspieszeniania beczek nie idzie nigdzie znaleźć!


Jak to? tutaj jest wszystko [zlosnik]
Wybierasz model, który Cię interesuje i otwierasz zakładkę "skrzynie biegów"
Dla 200D przyspieszenie od zera do 100km/h wynosi:
31,o s do 02.79
27,4 s po 02.79

Yetiii pisze:
No dobra... przyznaje się, do 150 dobijało tylko z górki


Trochę nie chce mi się wierzyć w to 150km/h :roll: myślę, że jednak licznik kłamie.

Autor:  Yetiii [ pn cze 26, 2006 9:26 am ]
Tytuł: 

Boulik pisze:
135km/h od 1979r. (60KM)


Wygląda na to że mój prędkościomierz obraca wskazówką jak wentylator śmigłem :-?

Boulik pisze:
O ile dane dotyczące prędkości maksymalnej pojawiają się na różnych stronach, tak przyspieszeniania beczek nie idzie nigdzie znaleźć!
Widocznie jest jak moc w Rolls-Royce - wystarczające [zlosnik]


tak.... właśnie.... [zlosnik]

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/