MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Tabliczka zastępcza za granicą - doświadczenia?
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=19288
Strona 1 z 1

Autor:  Ocet [ wt cze 13, 2006 9:28 am ]
Tytuł:  Tabliczka zastępcza za granicą - doświadczenia?

Jak w temacie - przymierzam się do zakupu, auto ma tabliczkę zastępczą. Przechodził ktoś takim autem szczegółową kontrolę drogową np. w Niemczech?

Autor:  laudan [ wt cze 13, 2006 1:34 pm ]
Tytuł:  Re: Tabliczka zastępcza za granicą - doświadczenia?

O jaka tabliczke chodzi? Ta na zderzaku, czy pod maska :lol: ?

IMO. Oni to Ciebie nawet pod granice podholuja, abys im zabral tego sprzeta z kraju ;) Wystarczy miec wazne ubezpieczenie i tablice rej. No chyba, ze jakas kontrabanda, ale to interesuje ich w 2 strone, o ile nie jedzie sie od latajacych holendrow [zlosnik] .

Autor:  _me: how_ [ wt cze 13, 2006 1:58 pm ]
Tytuł: 

Jeżdżę z taką tabliczką od kilku ładnych lat, różne były kontrole i sytuacje, ale jeszcze nikt mi w nią nie zajrzał. Najwięcej rękawów przejechałem w Holandii właśnie. Zdarzyło mi się też w Niemczech rozbić na amen auto z tabliczką, wtedy rzeczoznawca z DEKRY był pod wyraźnym wrażeniem takiego rozwiązania, ale nie było rzadnych problemów.

Instytucja grubo ciosanej tabliczki zastępczej to mały pikuś w porównaniu z wtórnym numerem nadwozia, a takie auta też z powodzeniem jeżdzą po Europie. Wątpię, żeby w krajach UE policje krajów miały wzory, a przynajmniej informacje o takich praktykach, dlatego historię swojego auta dałem przetłumaczyć przysięgłemu, a wożenie kilku stron dokumentacji potraktowałem jako małoistotny minus mania tabliczki.

Reasumując, ja bym nie pękał, jeśli auto jest tego warte. Poza tym, czy nie można by odwrócić sytuacji zamawiając duplikat w MB, jeśli to o Mercedesa chodzi?

Autor:  Ocet [ wt cze 13, 2006 2:06 pm ]
Tytuł: 

Sytuacja jest taka, że auto ma dowód, tabliczke, i numer zaczynający się od liter, ale nie są to literki WDB... Nie wiem, czy po zakupie takiego auta można wracać do starego nru, zwłaszcza, ze podszybie wygląda jak po ataku rekina, a przynajmniej jak po zderzeniu z bocianem o bardzo długim dziobie. Dokumentacji wydarzeń nie widziałem...

PS. No jasne, że chodzi o Mercedesa!

Autor:  _me: how_ [ wt cze 13, 2006 2:17 pm ]
Tytuł: 

Ocet pisze:
Sytuacja jest taka, że auto ma dowód, tabliczke, i numer zaczynający się od liter, ale nie są to literki WDB... Nie wiem, czy po zakupie takiego auta można wracać do starego nru, zwłaszcza, ze podszybie wygląda jak po ataku rekina, a przynajmniej jak po zderzeniu z bocianem o bardzo długim dziobie. Dokumentacji wydarzeń nie widziałem...

PS. No jasne, że chodzi o Mercedesa!


Na pewno nie ma takiej miożliwości. W WK jest to już nowe auto z nową historią i nie ma nic wspólnego z poprzednim wpisem do ewidencji, mimo, że fizycznie to ta sama blacha...

Więc nie jest to tylko problem tabliczki zastępczej, a o taką trzeba wnioskować jeśli oryginalna się uszkodzi lub zagubi, ale auto ma natrzepany wtórny numer nadwozia. Wtedy idzie on w parze z tabliczką zastępczą, na której musi pojawić się zmieniony numer. Te trzy litery to wyróżnik stacji diagnostycznej, która operację przeprowadziła. Mam taki numer wsadzony na podłużnicy, gdyż auto pochodzi z przetargu z Urzędu Celnego, a granicę przejeżdżam cztery razy w tygodniu.

Sprawdź przyczynę nabicia wtórnego numeru. Auta z Urzędów Celnych i Urzędów Skarbowych są wolne od podejrzeń, ale takie praktyki odbywały się też na dziko, bo rzeczoznawcy brali po prostu w łapę i pisali, co klient chciał.

Autor:  Ocet [ wt cze 13, 2006 2:24 pm ]
Tytuł: 

Auto ma poprostu zniszczony nr na nadwoziu. Z tego co zostało pokrywa sie silnik, buda, rok...
A jeszcze jedno, gdzie w kombi są wklejki z numerami? Dobrze pamiętam, że pod blachą tuż za kanapą?

Autor:  airkomin [ wt cze 13, 2006 2:57 pm ]
Tytuł: 

Sznowanko p. doktorowi! A można się dowiedzieć o pobudki? Rudolf zawodzi? W kwestii nalepek to ja w swoim nie miałem takowych pod siedzeniami, ale w tym aucie to w ogóle mało co było. A nie powinno być czegoś na przednim lewym słupku? Kiedyś widziałem na złomie auto z wyciętymi nrami i nie było blachy tam gdzie normalnie i na tym słupki właśnie.
pzdr

Autor:  _me: how_ [ wt cze 13, 2006 3:44 pm ]
Tytuł: 

Ocet pisze:
Auto ma poprostu zniszczony nr na nadwoziu. Z tego co zostało pokrywa sie silnik, buda, rok...
A jeszcze jedno, gdzie w kombi są wklejki z numerami? Dobrze pamiętam, że pod blachą tuż za kanapą?


Oprócz fotela jest jeszcze schowana w prawej kieszeni przedziału bagażowego. W okolicach, gdzie chowa się podnośnik. W moim '85 miałem w czarnym, plastykowym pudełeczku, zakręconym niczym słoik.

Autor:  szczawik78 [ wt cze 13, 2006 10:58 pm ]
Tytuł: 

A NIEWIECIE JAK TO JEST ZASTĘPCZA TABLICZKA A ŻÓŁTE REJESTRACJE??

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/