MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz

Forum dyskusyjne klubu właścicieli i miłośników samochodów marki Mercedes-Benz
Dzisiaj jest ndz sie 31, 2025 2:18 am

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 
Autor Wiadomość
Post: wt maja 02, 2006 11:22 pm 
Offline
swój chłop

Rejestracja: pn kwie 24, 2006 10:40 pm
Posty: 77
Lokalizacja: Kraków
Witam
już się odzywałem na tym forum szukając mechaników w Krakowie ale powinienem zacząć tutaj i się przedstawić :)
tydzień temu kupiłem MB 200 TE w124 w Niemczech, to już pisałem gdzie indziej. A dzisiaj hmm, a dzisiaj już dołożyłem sobie dodatkowych kosztów i frustracji. Ale może od początku.

MB był sobie lekko stuknięty - nie wykluczone, że ja też kupując go - właściwie to szukałem innego auta, nie myśląc o MB ale w końcu jak go zobaczyłem to pomyślałem sobie ... że kiedyś trzeba zacząć realizować marzenia z dzieciństwa - no to może pomyślałem to trochę później, zastanawiając sie dlaczego go kupiłem :lol: . Moja pierwsza i najulubieńsza resorówka to był merc w123 coupe z otwieranymi drzwiami !!! - kto pamięta lata 70 i resorówki z pewexu, czyli sklepu za walutę zabronioną reprezentowaną przez bony jakieś tam, to mnie zrozumie :).
Stuknięcie zaliczył od czoła, powyżej zderzaka: stłuczone reflektory, grill, te plastykowe osłony koło chłodnicy, wgięty przedni pas, zgięta maska, popękana osłona wentylatora, rozwalone prawe nadkole i parę drobiazgów typu wyrwana antena, trochę przyłamane prawe lusterko.
chłodnica nie draśnięta, płynu chłodniczego nic nie ubyło, a innych rzeczy trudno było posprawdzać, a nie było w pobliżu kanału czy podjazdu :(.
Tyle, że stał od stuknięcia prawie trzy miesiące pod chmórką i odpalił od pierwszego razu. Cusik skrzypiało nieźle przy prawym zawieszeniu przednim ale uznałem, że to pewnie sworzeń. Przez to skrzypienie trudno było posłyszeć inne odgłosy, hehe.

No dobrze kupiłem. Na szrocie dokupiłem reflektory (niestety z dwóch różnych merców, co widać po przejrzystości szkieł), dokupiłem grill, załatwiłem formalności - o żeby u nas tak sprawnie można było załatwić wszystko. Podprostowaliśmy z kolegą przedni pas aby się maska zamknęła, zabezpieczyliśmy ją jeszcze taśmą do mocowania bagażu i do domu.

Po drodze dało się wyczuć parę innych rzeczy. Zawieszenie na tyle skrzypiało, że dobudziło celników na granicy, więc w nagrodę przeglądnęli nam bagażnik z transportem echte Deutsche proszek do prania dla rodziny :) w sumie ciekawe co do naszego proszku dosypują po drodze z Niemiec, że jest dużo gorszy. Dawniej chodził taki kawał jak się w Polsce robi papierosy, pewnie nic się nie zmieniło.

A tutaj - na razie jest wyklepana maska i wyprostowany pas przedni, wszystko pasuje ładnie, wymieniony przedni błotnik prawy - ciekawe czy lewy też już bierze rdza z przodu nad uszczelką. Wydaje się, że ta uszczelka dobrze (z punktu widzenia rdzy) zatrzymuje tam wilgoć.
Wymieniony olej i filtr, filtr powietrza.
Do wymiany świece i zobaczymy co jeszcze. Wg książki serwisowej, kilka lat temu wymieniona była pompa hamulcowa i płyn.

Skrzypiał rzeczywiście sworzeń ale przy okazji okazało się, że sprężyna jest pęknięta i super fachomajster bez nawet dzwonienia do mnie (bo przepadł mu nr tel.) założył wzmacniane sprężyny (bo innych nie było w najbliższej okolicy) przy których auto wygląda jak ni pies ni wydra podobne do tarpana czy innego takiego. Niestety nie wiedziałem na początku gdzie pójść i trafiłem jak trafiłem, z gościem nie idzie się dogadać więc mam do wymiany przednie sprężyny i kolejnego mechanika skreślonego. Potrzebuje ktoś może przednie sprężyny wzmacniane, mało używane? (wrzucę na allegro jak ściągnę).
Niestety dopadł mnie dłuuuuuuuuuuuugi łikend i d... zbita, nie ma gdzie się udać, oprócz zasłużonego, lub nie, wypoczynku.
Namierzyłem na razie dwa warsztaty naprawiania mercedesów w Krakowie (dzięki Croolick :) ale najwcześniej mają czas po niedzieli, a ja muszę mieć w piątek sprawne auto :) hehe

Z innych ciekawostek które już zdążyłem zaobserwować to grzanie na maxa, już pisałem i czytałem na forumach co sprawdzić, choć jeszcze nawet nie miałem czasu poszukać tych elektro-zaworów (przed akumulatorem czy jakoś tak).
Następne to reakcja na deszcz, czyli wcale nie jesteśmy nieprzemakalni :( woda pod nogami kierowcy (moimi się rozumie) i tego kto siedzi po prawej od kierowcy (najczęściej moja, żona :). Na razie doczytałem aby sprawdzić szyberdach, bo szyba jest zdaje się w w124 wklejana.
Poza tym cieknie z pod bocznych tylnych okien przy bagażniku kombi :(, Widziałem tam wodę po prawej stronie ale myślałem, że nalało z otworu po wyłamanej antenie. A uszczelkom się nie przyglądnąłem na tyle dokładnie. Coś już też znalazłem na ten temat na forum ale nic zachęcającego (wymieniać czy uszczelniać o to jest pytanie) . Na pewno podszybie w tym tylnym oknie po prawej już mocno rdzewieje.

Parę innych przypadłości cudownie minęło po wymienieniu wszystkich bezpieczników :) O innych przypadłościach być może jeszcze nie mam pojęcia :o)

Puki co, zamówiłem książki typu sam naprawiam, przynajmniej do w124 są dostępne.

Muszę w najbliższym czasie jeszcze posklejać osłonę wentylatora (jeszcze nie wiem czym) i naprawić ogrzewanie :( i parę innych drobiazgów, np. podświetlanie przełącznika świateł. I wreszcie doczyścić tapicerkę, poprzedni właściciel woził psa, a pies jak to pies.

I naprawić to co zchrzaniłam dzisiaj!!!
Bo dzisiaj to lepiej jak bym nie wychodził z domu - są takie dni. Niestety mając rodzinę nie da się zastosować techniki przeczekania typu: postawimy koło łóżka butelkę dobrego (no to zależy) wina, przykryjemy się kołdrą i udajemy, że nas nie ma :(

Ano zachciało mi się zaparkować na takim typowym u nas parkingu: ogrodzenie i gdzie nie gdzie wbetonowane w podłoże rurki albo kształtowniki z dospawanymi koluchami na łańcuchy. Łańcuchy są u nas bardzo potrzebne aby sobie zamknąć kawałek terenu śpiewając "móóóój jest ten kawałek podłogi". W taki właśnie cudowny kołek wtarabaniłem się cofając, a cofałem dość szybko, bo co chwilę coś jechało. Prawym tylnym rogiem auta. Kołek był wbetonowany nie przy krawężniku tylko tak metr od niego, na tyle niski, że go nie zobaczyłem ale na tyle wysoki aby rozwalić mi kawałek zderzaka, listwy pod nim, wgiąć nieźle podłogę pod prawą skrytką w burcie i przygiąć (w sumie całkiem porządnie zmasakrować) rurę wlewu paliwa do baku :(.
Aby z niego zjechać musiałem poprosić najbliższego mechanika o windę i pomoc. Najgorzej chyba z tą rurą wlewu do baku. A tu znów kolejny dzień dłuuuuuuuuuuuuugiego łikendu.
c.d.n.

to jest czwarty wieczór czytania tego forum, właśnie przeczytałem temat o testach środków do konserwacji profili - super. Ciekawe czy coś o zmasakrowanych kołkami rurach wlewu baku znajdę. Pewnie nie, to forum o samochodach, a nie o ciężkim sprzęcie do robót ziemnych.
Pozdrawiam

_________________
MB 124 200TE

<i>kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem hej ... miałem ulubionego resorowca MB W123 :) <br>to był pierwszy i ulubiony, i nawet miał otwierane drzwi</i>


Na górę
 Tytuł:
Post: śr maja 03, 2006 12:31 am 
Offline
wiarus junior
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr sie 17, 2005 12:31 pm
Posty: 855
Lokalizacja: [ZGL]
Heh nie ma to jak rozpoczac przygode z MB :D

_________________
"Moto - Abc" 609 633 024

Mechanika, Instalacje LPG, Holowanie 24/7


Na górę
 Tytuł:
Post: śr maja 03, 2006 8:33 am 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 01, 2005 6:47 pm
Posty: 459
Lokalizacja: Rzeszów/Warszawa
merc to bardzo fajna zabawka... zawsze jest coś do zrobienia

...jeśli chcesz wyciąć słupek z podłoża to nie jest ci potrzebny ciężki sprzęt do robót ziemnych, tylko szlifierka kątowa 8)

_________________
W123 200D [Zielony Smok] - wspaniałym samochodem był...

"Szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"


Na górę
 Tytuł:
Post: śr maja 03, 2006 8:36 am 
Offline
wiarus senior
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 08, 2005 11:29 am
Posty: 1488
Lokalizacja: Zgorzelec
tylko sie nie zalamuj, sa takie dni, sa takie auta...

_________________
'00 BMW 530d touring
Obrazek
'08/09 Citroen C3 1,4 16V sx pack - z salonu :)


Na górę
 Tytuł:
Post: śr maja 03, 2006 1:51 pm 
Offline
weteran
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn maja 17, 2004 6:54 am
Posty: 2088
Lokalizacja: Kielce
życzę dużo cierpliwości ... ;)

_________________
ex W123 280E "CZOŁG" sprawił że pokochałem M110
C123 280CE '79 "QP" Klimaanlage, ASB, heated seats, Lampewiperanlage, Becker Mexico with Kurier
C123 280CE "Carlsson"
W107 560sl
W108 280se 3.5 Rote Sau


Na górę
 Tytuł:
Post: czw maja 04, 2006 12:23 pm 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt cze 29, 2004 12:00 pm
Posty: 977
Numer GG: 2336868
Lokalizacja: Konopnica pod Lublinem,teraz W-wa
Witamy,

masz bardzo przyjazny czytelnikowi styl pisania, prosimy o jeszcze - oczywiście sukcesów i pomyślnych zbiegów okoliczności.

Co do MB, to musisz być twardy i uparty. Warto !

_________________
1974 W115 240D 3.0 - Kubuś
1978 W107 450 SLC 5.0
ex. 1985 W126 500 SE, 1982 W123 240D USA
Tel. 668 459 362


Na górę
 Tytuł:
Post: czw maja 04, 2006 2:06 pm 
Offline
weteran
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob paź 20, 2001 2:00 am
Posty: 2387
Lokalizacja: Stargard
ja tez witam i zycze wytrwalosci i cierpliowsci bo na koncu tej drogi przez meke i tak zawsze jest fajnie :) cos o tym wiem :D

_________________
w124 230 CE '89r Przyrósł do mnie i nie chce się odczepić ;P
300c 5.7 hemi 2004 (tak znowu to zrobiłem ... prawie jak Kijek)
i jeszcze ze 2 inne na F i na... VW :P
ex 126 280se Kijek
ex 115 220d


Na górę
 Tytuł:
Post: pn maja 08, 2006 6:12 pm 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw paź 21, 2004 11:00 am
Posty: 464
Witam! Potrzeba nam tu upartych i umiejących fajnie pisać posty. ;)

_________________
Przemek
Ex: 123 240D, Volvo 945 D24TIC, Opel Monterey 3,1D, John Deere 2140 (1986)


Na górę
 Tytuł:
Post: sob maja 13, 2006 12:43 am 
Offline
swój chłop

Rejestracja: pn kwie 24, 2006 10:40 pm
Posty: 77
Lokalizacja: Kraków
ciąg dalszy czyli grzebię, grzebię i .... td.
Miałem mieć sprawne auto na ubiegły piątek i w sumie było sprawne, tzn jeździło :D Nie rozwijałem nim szybkości większej niż bezpieczne max. 60km/h, jeszcze bowiem do tej pory nie jeździłem autem z tak dokumentnie skopaną geometrią. tak przy 60 to miałem wrażenie, że jeśli nie będę kurczowo trzymał kierownicy, to wypadnę z drogi ... na prostej. A ten przeraźliwy pisk :) niezłe. Na dodatek obiecałem poprzewozić trochę gości z lotniska do centrum. Z gośćmi jechałem dostojnie 40 [zlosnik], tak aby mogli oglądnąć okolicę, piękna wiosna, piękne miasto zakrakanego smoka, poza tym przez całą prawie Wolę Justowską jest ograniczenie do 40 [zlosnik]

Doczekałem do poniedziałku i przynajmniej jednego, na razie, mechanika mogę z czystym sumieniem polecić w Krakowie, dzięki za to jeszcze raz dla Croolicka.
Wybrałem się tam rankiem, jak było umówione - miło, sympatycznie - mieli zrobić porządek ze sprężynami przednimi. Zrobili jak trzeba i zaczęli oglądać dalej, a że w drodze słyszałem niepokojący dźwięk z tyłu to zapytałem o most, który swoją drogą wygląda nieźle, poza rdzą ale auto stało zimą kilka miesięcy to go od spodu złapało za wszystkie takie odsłonięte części. Naczytałem się już o wyjących mostach na forum.* Most suchy, olej w środeczku jak trzeba i ile trzeba, to zabraliśmy się za koła i niepokojący dźwięk okazał się padniętym łożyskiem. Szybkie pytanie z mojej strony - jeździć dalej czy robić, i odpowiedź, że z tego co słychać to raczej robić i mieć nadzieję, że piasta będzie nie uszkodzona. Cóż tak bywa, że piasta była uszkodzona, a właściwie to nie dawało się tego łożyska wyjąć. Na tyle długo się tam tłukło, że skutecznie się w tą piastę wtłukło. Po zastosowaniu całej gamy środków, odpiekających, ściągacz, wybijanie, prasa, podgrzewanie itp. doszliśmy do jedynego słusznego wniosku: wymienić całą piastę bo i tak będzie uszkodzona. W grę wchodziła używka i tu po raz pierwszy i dotkliwy poczułem co to znaczy mieć kombi.
A znaczy to ni mniej ni więcej tylko brak części, tych typowych dla kombi, np. tylnej piasty.
Oczywiście znalazły się piasty do kombi ale w cenach z sufitu lub z chmur, co kto woli. Te były raczej z chmur. Koniec końców jeżdżę na razie z piastą od sedana. Blachę tylko trzeba było trochę bardziej odgiąć aby nie ocierała o tarczę hamulcową. Pozostałe oględziny wypadły zadowalająco. Oczywiście nie licząc uszkodzonego przeze mnie baku ale o tym już pisałem. Całe to zamieszanie trwało do popołudniowych godzin. Na koniec, przejażdżka próbna.
W rozmowie wspomniałem właścicielowi warsztatu, że chcę następnego dnia jechać zrobić geometrię. Reakcja oczywista, niech pan poczeka i pojeździ kilka dni. Podczas przejażdżki już tylko usłyszałem „o rany jak pan tym jeździł”, ja na to, że tak jak w kawale o matce lotnika – tylko lataj synku nisko i powoli.

Następny więc dzień to wycieczka do stacji diagnostycznej, przy dźwięku (pisk to też dźwięk jak by ktoś miał wątpliwości) opon.
Wcześniej już byłem umówiony na tą wizytę więc chłopaki zabrali się żwawo do pracy. Niestety początkowy zapał szybko został ostudzony przez nieprzyzwoicie zapieczone drążki, śruby i co tam jeszcze trzeba było odkręcać i przekręcać. Pomogło polewanie jakimiś specyfikami i dłuższe rurki na kluczach :). Trochę to trwało ale wyjechałem z ustawionymi zbieżnościami i kątami, z przodu i z tyłu, i wreszcie poczułem się tak, jak myślałem, że będę się czuł jadąc MB, uff nareszcie.
Myślę, że stację diagnostyczną też mogę polecić, można się z gośćmi dogadać. Geometrię, wydaje mi się, że fachowo, ze wszystkim co trzeba, na koniec z wydrukiem z kompa wszystkich parametrów zrobili za 70 PLN. Dzwoniłem do ASO i tam chcieli 220 o ile nie wyszło by coś w trakcie ;)

Zostało jeszcze parę drobiazgów, jak malowanie maski i prawego błotnika, wymiana płynów ustrojowych i świec (świece to nawet kupiłem ale jeszcze nie miałem czasu zmienić). A przede wszystkim załatwienie się z dogrzewaniem na maxa, i wodą pod nogami kierowcy oraz z tyłu.
Wczoraj odwiedziłem lakiernika, mam na szczęście znajomego, pod Myślenicami i na tym na razie koniec.
Dzisiaj zacząłem rozgrzebywać to ogrzewanie, jak na razie to problem ze sterowaniem, nie daje prądu na zawory :( zobazymy co sie da zrobić.

Intensywnie rozglądam się za dobrymi gazownikami. Niestety już dość
dokładnie doczytałem co to za ziółko ten KE-Jetronic, jak bym wiedział to ... sam nie wiem, być może też bym kupił. Wracając do tematu to jak na razie słyszałem najróżniejsze opinie:
- zakładać instalację gazu II gen. ale u dobrego gazownika,
- zakładać inst. III gen,
- zakładać inst. IV gen,
- nic w żadnym wypadku nie zakładać,
zrobić zamianę silnika na diesla
wybór należy do ciebie.
I z myślami o tym wyborze na razie zasypiam.
Poza tym muszę wreszcie trochę popracować i zarobić na instalację i paliwo, a już w czerwcu szykują mi się dwa rodzinne dłuższe wyjazdy.

*mechanik twierdzi, że dobrze zregenerowany most całkiem fajnie działa, pod warunkiem, że zareagowało się na wycie w miarę wcześnie a nie jeździło do oporu.

Pozdrawiam wszystkich

_________________
MB 124 200TE



<i>kiedy byłem, kiedy byłem małym chłopcem hej ... miałem ulubionego resorowca MB W123 :) <br>to był pierwszy i ulubiony, i nawet miał otwierane drzwi</i>


Na górę
 Tytuł:
Post: sob maja 13, 2006 2:03 am 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn sie 01, 2005 6:47 pm
Posty: 459
Lokalizacja: Rzeszów/Warszawa
Cytuj:
Geometrię, wydaje mi się, że fachowo, ze wszystkim co trzeba, na koniec z wydrukiem z kompa wszystkich parametrów zrobili za 70 PLN


koło siebie widze napis: "Geometria 49zł" ale o jakości nie moge się wypowiadać...

_________________
W123 200D [Zielony Smok] - wspaniałym samochodem był...



"Szanse jedne na milion spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć"


Na górę
 Tytuł:
Post: sob maja 13, 2006 10:49 am 
Offline
swój chłop
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt sie 23, 2005 9:01 pm
Posty: 266
Lokalizacja: Warszawa
wodzu pisze:
Muszę w najbliższym czasie jeszcze posklejać osłonę wentylatora (jeszcze nie wiem czym)


Proponuję klej "Cyjanopan" - dwie sekundy i palce masz sklejone na stałe. Trzeba też uważać by go w zbyt dużych ilościach na raz nie użyć - jest mocny i po wyschnięciu staje się biały i trudny do usunięcia.


wodzu pisze:
*mechanik twierdzi, że dobrze zregenerowany most całkiem fajnie działa


Co to znaczy "całkiem fajnie działa"?:
- Jest kompletnie cichy? [usmiech]
- Trochę wyje? :evil:

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=s4rs9vYK9NI


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 11 ] 

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl