MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

ku przestrodze.....
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=18468
Strona 1 z 5

Autor:  kruszyn [ śr kwie 26, 2006 9:28 am ]
Tytuł:  ku przestrodze.....

wczoraj byl u mnie w miescie taki wypadek... i szczerze az sie od razy zapialem w pasy i zwolnilem do 50 .....
http://kruszyn.pac.pl/1/wypadek2.jpg
http://kruszyn.pac.pl/1/wypadek1.jpg
bogaty tatus i chyba prezent na 18 urodziny...... :-? syn nacieszyl sie autem rok.... tatus synem 19 lat.... :( oczywiscie brak pasow i oczywiscie za duza predkosc ...uderzyli w kraweznik i wylecieli prosto na bilbord wyrywaja cala jego betonowa podstawe z ziemi ............. ech ,,zyj szybko umieraj mlodo,, beznadzieja....... i daje do myslenia ( a zeby bylo ,,smieszniej,, tatus ma szkole nauki jazdy) ......

Autor:  swinx__wawa [ śr kwie 26, 2006 9:31 am ]
Tytuł: 

dlatego ja mimo tego ze kiedys bylem przeciwnikiem zapinania pasow w samochodzie, po tym jak naogladalem sie kilku takich wypadkow natychmiast zaczolem je zapinac :) Moze chociaz one pomoga mi przezyc....i przedewszystkim staram sie jezdzic rozwaznie :)

Autor:  BamBam [ śr kwie 26, 2006 10:01 am ]
Tytuł: 

masakra... ja sie w pasy zapinam, nawet jak przestawiam auto.
swinx__wawa pisze:
przedewszystkim staram sie jezdzic rozwaznie


po miescie wogole nie wariuje, na trasie tez rozwaznie wyprzedzam. czasami jak widze gosci, ktorzy wyprzedzaja na luku, to mi sie "siersc na d...e" jezy!

Autor:  Boulik [ śr kwie 26, 2006 10:17 am ]
Tytuł: 

Ojojoj :( Przykra sprawa.

Najlepiej to jeździć wolno i ostrożnie. Ja 100km/h przekraczam tylko w wyjątkowych przypadkach (samochodem, bo motocyklem 90km/h). Dla wielu jest to przedmiot drwin ale mam to gdzieś. Na odcinku 100km różnica między 100km/h a 150km/h to tylko 20 min. Po cholere się tak spieszyć? A przy okazji 2l paliwka w baku zostanie [zlosnik]

Siła spokoju....

Autor:  kruszyn [ śr kwie 26, 2006 11:26 am ]
Tytuł: 

no ja nie powiem ze czasami nie przydepne combolotkiem i pasow czasami w miescie zapominam bo wysiadam i wysiadam co kilka minut ( praca) ... ale od wczoraj jakos mi sie odechcialo i pasy zapinam... :-? widok roztrzaskanej glowy i powyginanego ciala 19 latka... znajomego mi zreszta zrobil swoje....
Mieczyslawkiem nie deptalem bo ... chyba swiadomosc tego ze mozna szybko pojechac mi wystarczala a poza tym o wiele przyjemniejsze jest toczenie sie takim czolgiem jak zapierniczanie i slalomy miedzy autami...

Autor:  WeebShut [ śr kwie 26, 2006 11:45 am ]
Tytuł: 

kruszyn pisze:
bo ... chyba swiadomosc tego ze mozna szybko pojechac mi wystarczala


Dokładnie tak jest, kiedys sie mnie znajomy spytał po co mi 200 KM skoro rzadko 60 w mieście ( w Opolu, w Warszawie jest trochę inaczej ) przekraczam.
Odpwoiedź była krótka, pomruk 6 garów na niskich obrotach jest dużo przyjemniejszy.

Ale w trasie nie przeczę, lubie dać mu popalić ;-)

Autor:  _me: how_ [ śr kwie 26, 2006 11:48 am ]
Tytuł: 

Jak oglądam takie foty, to zaczynam sam siebie się bać, bo radość mnie ogarnia przeogromna... Że wjechal w billboard, a nie w przystanek pelen ludzi. Nie wyobrażam sobie jak można w takim stopniu rozwalić auto w mieście...

Autor:  heniekx [ śr kwie 26, 2006 12:07 pm ]
Tytuł: 

Moj ojciec ma pomoc drogowa i w zyciu widzialem juz straszniejsze wypadki, dlatego jezdze bezpiecznym wozem i do tego zgodnie z przepisami. Pasy zapinam na trasie, w miescie wystarczy 1.5 tony Mercedesa.

Autor:  Bader [ śr kwie 26, 2006 12:54 pm ]
Tytuł: 

Boulik pisze:
Najlepiej to jeździć wolno i ostrożnie. Ja 100km/h przekraczam tylko w wyjątkowych przypadkach (samochodem, bo motocyklem 90km/h). Dla wielu jest to przedmiot drwin ale mam to gdzieś. Na odcinku 100km różnica między 100km/h a 150km/h to tylko 20 min. Po cholere się tak spieszyć? A przy okazji 2l paliwka w baku zostanie [zlosnik]

Siła spokoju....


Odkąd jeżdżę 115 220D raczej nie przekraczam w trasie 90km/h - powyżej robi się głośno, a i spalanie rośnie z 6 do 8l na 100km. Musze przyznać, że jadąc z tą prędkością nie miałem ani razu nieprzyjemnych sytuacji na drodze - zawsze pozostaje czas na ocenę sytuacji i zareagowanie. Poza tym zupełnie zapomniałem o wytrzeszczu w poszukiwaniu radiowozów na poboczu - jeżeli mnie zatrzymają to tylko do rutynowej kontroli ( czyli zazwyczaj w celu obejrzenia 115 :D ). Jak to ktoś napisał na forum - jazda samochodem jest zbyt przyjemna, żeby ją specjalnie skracać ;)

Autor:  Frozen.Vodka [ śr kwie 26, 2006 1:36 pm ]
Tytuł: 

Zawsze zapinam, nawet jak wyjadę tylko na chodnik coś podłubać z garażu. Najzwyczajniejszy w świecie odruch... tak jak kluczyki do stacyjki. W sumie zabiera jakieś 3 sekundy a żyć można dłużej o kilkadziesiąt lat ;)
A garuje jak mam długą prostą i najlepiej pustą... tak to ok 80km/h, pełen majestat [zlosnik]

Autor:  Cem [ śr kwie 26, 2006 1:53 pm ]
Tytuł: 

Pamiętacie to zdjęcie wrzucone kiedyś przez Croolick'a?

Ztego źródła.

Autor:  kocur [ śr kwie 26, 2006 1:59 pm ]
Tytuł: 

heniekx pisze:
Pasy zapinam na trasie, w miescie wystarczy 1.5 tony Mercedesa.

Do bani taka logika :cry: . jak trafisz w SC, to wystarczy, a pewnie i tak się zdrowo potłuczesz. A jak swoimi 1,5 tonami trafisz w 2,5 tony jakiegoś SUVa, furgonetkę itd.? Przy 50 pasy akurat najwięcej pomogą. A na trasie powyżej stówy to Cię przetną na pół (tfu tfu).

Autor:  aegm [ śr kwie 26, 2006 2:12 pm ]
Tytuł: 

kruszyn pisze:
wczoraj byl u mnie w miescie taki wypadek... i szczerze az sie od razy zapialem w pasy i zwolnilem do 50 .....



a ja myslelem ze po miescje sie jezdzi wlasnie 50km/h i pasy zapiete musza byc tak czy siak :roll: [oczko]

Autor:  Croolick [ śr kwie 26, 2006 3:03 pm ]
Tytuł: 

Straszne.
Sportowe, trzydrzwiowe, ciemne szybki, szpanerska felga i prędkość, która zabija.

Zwróccie uwagę szanowni przeciwnicy pasów na dwie rzeczy:
na jednym z foto widać wyraźnie odcisk czaszki na krawędzi dachu/podsufitce. Żeby wymóżdżyć się nie trzeba mieć nawet 50km/h. Wystarczy przy czołowym Twoje 30km/h i jego np. 40km/h.
Ciekawe, że nie otworzyła się poduszka :o Tak czy inaczej poza miejscem na nogi wydaje się że miejsca w kabinie pozostało wystarczająco by przezyć o ile oczywiście wcześniej sprawy nie załatwiło przeciążenie :(
P.S
Stare, jare BMW serii 3. Takich maszynek naściągali "chłopacy" ostatnimi latami bo tanie jak barszcz a pod nogą minimum 150KM. Szkoda chłopaka, 19 lat to jeszcze nie wiek na umieranie.

Autor:  kruszyn [ śr kwie 26, 2006 3:52 pm ]
Tytuł: 

wiesz co mi tez to sie dziwnie wydawalo tym bardziej ze jak widac zaslonieta folia jest czesc pasazera ... sprzeczne informacje kraza caly dzien jak to bywa w takich sytuacjach a miasto nie duze to sie niesie wszystko ....na 95 % mlody
zdjecie auta przed ..razem z kierowca ...udostepnione na fotka takze chyba mozna pokazac ...
http://www.fotka.pl/osoba.php?id=1116881 zdecydowanie za mlody

Dodano po 15 minutach.:

aegm pisze:
kruszyn pisze:
wczoraj byl u mnie w miescie taki wypadek... i szczerze az sie od razy zapialem w pasy i zwolnilem do 50 .....



a ja myslelem ze po miescje sie jezdzi wlasnie 50km/h i pasy zapiete musza byc tak czy siak :roll: [oczko]


wszystko sie zgadza tylko szczerze chyba nikt tego nie przestrzega szczegolnie na 2 pasmowej drodze w miescie..... nie bornie siebie bo niech kazdy zacznie tak jezdzic to bedzie te 50 a tak .. osoby jadace 50 sa narazone na np staranowanie przez tira jak to jest u mnie w miescie :D dluga 2 pasmowa droga na ktorej jedynymi sotperami sa swiatla co kilkadziesiat metrow ... a i to nie do konca stopuje co niektorych ... Nie mowiac juz o sezonie wyscigowym jaki sie wlasnie zaczal w moim miescie... Juz po nocach slychac scigacze i jakies auta zdecydowanie ,,lecace,, nie jadace przez miasto

Strona 1 z 5 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/