MB/8 Club Poland - Klub i forum miłośników samochodów Mercedes-Benz
https://forum.w114-115.org.pl/

Klasa S ... dla portfela ...
https://forum.w114-115.org.pl/viewtopic.php?f=1&t=13859
Strona 1 z 11

Autor:  WeebShut [ czw sie 25, 2005 9:45 am ]
Tytuł:  Klasa S ... dla portfela ...

Witam wszystkich, którym chce się to czytać. Zacznę od początku ...


Stało się to około 2 miesiące temu, nabyłem po okazyjnej cenie Mercedesa W116 280S na wtrysku D-Jet. Mimo tego, że mało osób zna ten silnik wziąłem go bez większego sprawdzania. Wszystko grało oprócz tego, że silnik nie palił na 6 garów. Mimo namawiania przez osoby postronne, posłuchałem głosu rozsądku i oddałem do mechaników, którzy jak najbardziej się na rzeczy znają ( tu pragnę polecić każdemu kto mieszka niedaleko Opola, a posiada MB firmę Car Factor przy ulicy Kępskiej ). Po wstępnych oględzinach wymieniono kopułkę, palec, świece na Beru ( których szczerze nie polecam ), cewkę zapłonową. Ponieważ silnik dalej nie chcodził na wszystkie cylindry, Panowie zabrali się do rzeczy ... pomierzyli ciśnienie na wszystkich cylindrach ( po którym okazało się, że silnik jest w bardzo dobrym stanie ), wyregulowali luzy zaworowe i ... okazało sie, że silnik nadal nie pali na 6 garów. Słowa mechanika była tego dnia takie :
"No cóż będziemy płakać ale szukać dalej ". Nie wiem czy płakali, a jeśli płakali to nie wiem jak długo, ale wieczorem znalazł się problem - ponieważ wtrysk D- Jet ma listwę wtryskową, którą udało mi się fizycznie poznać, okazała się ona naszym problemem.

Dziadziuś od którego samochód został zakupiony zatankował nasze Polskie świetne paliwo przz co listwa zapchała się jakimś świństwem. Syf zalegał w miejscu gdzie wtryskiwane było paliwo na 3 cylinder. Listwa została zreanimowana, ponownie założona, wymieniono uszczelkę pod klawiaturą i samochód odpalono. Mina jaką mieli mechanicy kiedy wszedłem do zakładu zwiastowała zakończenie problemów ( oczywiście mowa o problemach natury mechanicznej ). Jedyny problem to były części do silnika i ich koszt, ale o tym nie będziemy rozmzawiać. Przyjemnośc z jazdy jaką się odpłaciła po wyjechaniu z warsztatu wynagrodziła wszystko.

I tak doszedłem do wniosku, że przydałoby się zrobić to co zaczyna być już widoczne na przednich nadkolach oraz pasie przednim. A więc zawiozłem brzydkie kaczątko do znajomego blacharza, coby zrobić już przynajmniej częśc konserwacji nim nasze drogi zostaną zasypane 3 tonami soli. Po 2 tygodniach wyjechała z zakonserwowaną częścią przednią nadwozia oraz ... [szalone] starymi uszczelkami gumowymi pod listwami ozdobnymi przy przedniej szybie. Niestety ale ASO MB Mirosław Wróbel przez 3 tygodnie uszczelek tych nie ściągnął pomimo tego, że zarzekał się, że zajmie to nie więcej jak tydzień [szalone].

Samochód wyjechał ... ale znowu paląc na 5 garów [szalone]

No więc pierwsze kroki skierowałem do mojego warsztatu, w którym Panowie powrócili do życia rzadki okaz jakim jest ten silnik. Podjechałem i okazało się, że Panowie są przez 3 tygodnie ( do 20 sierpnia ) na wakacjach. Ponieważ nie mogłem długo czekać ( na 5 garach się nie da jeździć ) skierowałem swoje kroki do warsztatu, który wcześniej polecali mi znajomi.

Mili Panowie szybko zdiagnozowali, że nieszczęsne świece Beru nie dają rady oraz kable wysokiego napięcia mają przy kopułce duże przebicia ( kable wcześniej nie były wymieniane bo dawały radę ). Nie zwlekając długo powiedziałem, że jeżeli znajdą kable pasujące do tego silnika to niech wymienią, tak czy inaczej trzeba to zrobić. No i tu przestroga dla wszystkich, jeżeli ktoś zna się na samochodach nie znaczy, że zna się na Mercedesach [szalone].

Kable zostały zamówione, teoretycznie na opakowaniu było napisane W116, W126 silniki 280 S, SE. Panowie nie zwrócili jednak uwagi, że kable są dziwnie cienkie. Pozatym na opakowaniu roczniki do jakich powinno pasować ( lecz i tak nie pasuje ) to 1977 - 1984. Niestety kable JanMor - bo takie zostały włożone - to największa pomyłka jaką można kupić. Silnik zaczął się dławić na niskich obrotach pod obciążeniem ( skrzynia w pozycji D, R, S, L ), nie mówiąc już o tym, że nie dało się nim nawet ruszyć, żeby choć raz nie zgasł. Stwierdzili więc pod moja nieobecność, że napewno trzeba wyregulować mu obroty śrubką, któa teoretycznie do tego służy ... nie chcę mi się nawet wspominać jak ten silnik chodził, ponieważ bardziej kulturalnie pracuje 3 cylindrowy silnik od Fiata CC 700.

No cóż skazany zostałem na dojeżdżanie we wszystkie miejsca komunikacją miejską i cierpliwe czekanie na znawców tematu. Wczoraj samochód odstawilem, Panowie się załamali widząc kable i próbując wjechać samochodem na kanał ( wcale sie nie dziwię - ja się załamałem ponad tydzień temu ).

Wieczorem podjechałem zobaczyć jak idzie ( kolejna ) reanimacja silnika. I tu niespodzianka ... w Opolu nie ma możliwości kupić kabli, i fajek na świece i na kopułkę przeznaczonych dokładnie dla tego silnika. Jedyne dostępne są dla modeli W114 280 S, SE - tylko tam znalazł się rok w którym produkowany był ten silnik. Wszystkie częsci zamienne były dostępne dla modeli W116, W126 z silnikami produkowanymi w latach 1977 - 1984.

Mam nadzieję, że wreszcie doczeka się zrobienia rzeczy, które upiększą jej wygląd. Dziś mam nadzieję odebrać ją od chirurgów, więc nie omieszkam jej pokazać.

Trochę przydługawo ale kto się przedarł to gratuluję ... [oczko]

Autor:  RobertS [ czw sie 25, 2005 10:03 am ]
Tytuł: 

To ja zdecydowanie gratuluję wytrwałości i pięknego auta [usmiech] no i czekamy na jeszcze trochę zdjęć. Nie ma to jak pasja...

Autor:  czaknoris [ czw sie 25, 2005 10:50 am ]
Tytuł: 

Witam
Od dawna czekam na fotki. Gratuluje autka!!! [usmiech]

Autor:  Wookee [ czw sie 25, 2005 10:52 am ]
Tytuł: 

czaknoris pisze:
Od dawna czekam na fotki.

Pierwszy rzut już był.
http://w114-115.org.pl/forum/viewtopic. ... &&start=15

Autor:  kruszyn [ czw sie 25, 2005 11:02 am ]
Tytuł: 

Uwierz mi rozumiem swietnie to o czym piszesz sam ciagle mam jakis wiekszy lub mniejszy problemik ale wszystko znika kiedy w koncu autko jezdzi jak nalezy :) zycze wytrwalosci i jak najszybszego rozprawienia sie z problemami :D... potem bedzie juz tylko lepiej :D

Autor:  WeebShut [ czw sie 25, 2005 11:42 am ]
Tytuł: 

Zieloniutki pisze:
gratuluję wytrwałości i pięknego auta


Wytwałośc jest, do piękności jeszcze troche brakuje, ale z uporem maniaka dążę do tego celu. Najlepsze jest jak poraz tysięczny słyszę pytanie, to po co sprzedawałeś złotego - był nowszy i nie miałeś z nim problemów. Niestety oni nigdy tego nie zrozumieją, dla nich istanieją tylko Golfy IV, Seaty GTI i inne tanie pierdzidełka [oczko]


czaknoris pisze:
Od dawna czekam na fotki


Jak tylko go wyciągnę z warsztatu na dłużej niż jeden dzień, i trafi na sobotę, to fotki pojawią się juz w poniedziałek ... [oczko]


kruszyn pisze:
Uwierz mi rozumiem swietnie to o czym piszesz sam ciagle mam jakis wiekszy lub mniejszy problemik ale wszystko znika kiedy w koncu autko jezdzi jak nalezy zycze wytrwalosci i jak najszybszego rozprawienia sie z problemami ... potem bedzie juz tylko lepiej


Kolejny problem już za pasem, po konserwacji pasa przedniego nie potrafię dojść do ładu ze zderzakiem przednim, za nisko i za daleko od nadwozia jest osadzony, ale to wkrótce niebawem na zdjęciach [zlosnik]

Autor:  kruszyn [ czw sie 25, 2005 11:46 am ]
Tytuł: 

kruszyn pisze:
"WeebShut
kruszyn pisze:
Uwierz mi rozumiem swietnie to o czym piszesz sam ciagle mam jakis wiekszy lub mniejszy problemik ale wszystko znika kiedy w koncu autko jezdzi jak nalezy zycze wytrwalosci i jak najszybszego rozprawienia sie z problemami ... potem bedzie juz tylko lepiej


Kolejny problem już za pasem, po konserwacji pasa przedniego nie potrafię dojść do ładu ze zderzakiem przednim, za nisko i za daleko od nadwozia jest osadzony, ale to wkrótce niebawem na zdjęciach [zlosnik]


Przyslowiowe "jak nie urok to sraczka" :D:D

Autor:  WeebShut [ czw sie 25, 2005 12:33 pm ]
Tytuł: 

Cytuj:
Przyslowiowe ,,jak nie urok to sraczka,,


No i dokładnie tak jest, nie ma w Opolu pilnie potrzebnej rzeczy mianowicie:

Pilnie Poszukuję Fajek na Kopułkę do Silnika M110 Najlepiej w pobliżu Opola, Wrocław. Nie mogę ruszyć go z miejsca dopóki nie dorwę tych fajek :(

Autor:  ghost2255 [ czw sie 25, 2005 1:00 pm ]
Tytuł: 

gwoli ścisłości to CC700 ma 2 cylindry.

Autor:  WeebShut [ czw sie 25, 2005 1:16 pm ]
Tytuł: 

ghost2255 pisze:
gwoli ścisłości to CC700 ma 2 cylindry.


No to tym gorzej [szalone]

Autor:  MacKuz [ czw sie 25, 2005 1:38 pm ]
Tytuł: 

D-Jet panie D-jet a nie mówiłem.
No nic jedyny wniosek jest t aki - jak masz dobry warsztat czekaj newet miesiąc na powrót swojego mechanika a nie oddawaj auta do kowala :).Oczywiście rada tyczy sie wszystkich miłosników MB :)

Autor:  aegm [ czw sie 25, 2005 1:46 pm ]
Tytuł: 

MacKuz pisze:
D-Jet panie D-jet a nie mówiłem.


dokladnie!
z D-Jetem jest o wiele wiecej klopotow niz z niezawodnym i poprzez to mniej awaryjnym wtryskeim mechanicznym K-Jetronic!no ale zycze wytrwalosci... [oczko]

pozdrawiam

Autor:  Wookee [ czw sie 25, 2005 2:10 pm ]
Tytuł: 

aegm pisze:
dokladnie!

Dokładnie to nie kraczta Panowie, bo to co mu padło - poza szyną, którą jednak naprawiono - to akurat nie ma nic wspólnego z wtryskiem paliwa.

Hmmm, a może tam idzie benzyna przez kable (dlatego grubsze) i świece (dlatego zwykłe Beru nie robią)? :D :D

A tak poza tym aegm, masz błąd logiczny w zdaniu ;)

Autor:  WeebShut [ czw sie 25, 2005 2:55 pm ]
Tytuł: 

MacKuz pisze:
D-Jet panie D-jet a nie mówiłem.


Wtrysk jest w bardzo dobrym stanie, listwa musiała zostać przeczyszczona z syfu, który się uzbierał po zatankowaniu lipnego paliwa ...

aegm pisze:
z D-Jetem jest o wiele wiecej klopotow niz z niezawodnym i poprzez to mniej awaryjnym wtryskeim mechanicznym K-Jetronic


Tu się nie zgodzę, przez te 2 miesiące zdążyłem temat wydrążyć chyba do końca. Na tym właśnie prototypowym wtrysku D - Jet opierają się najnowsze konstrukcje wtrysków wielopunktowych ( wiadomo, że zmodernizowane, ale jest to baza wyjściowa ). Mechanik u którego auto stoi pierwszy raz się z tym spotka , ale o wiele łatwiej było mu dojść do ładu i składu niż z wtryskami K - Jetronic w modelach W123, które również do niego przyjeżdżają.


Wookee pisze:
bo to co mu padło - poza szyną, którą jednak naprawiono - to akurat nie ma nic wspólnego z wtryskiem paliwa.


Dokładnie, dlatego powiem, że miałem duże obawy przed kupnem kiedy padło słowo D - Jet i głucha cisza na temat tego rozwiązania, ale teraz nie żałuję decyzji. Jak miałbym okazję kupić, to zrobiłbym to jesszcze raz. [zlosnik]

Wookee pisze:
Hmmm, a może tam idzie benzyna przez kable (dlatego grubsze) i świece (dlatego zwykłe Beru nie robią)?


Kable są grubsze z tego względu, że nie jest to mieszanka węglanowa ( nie znam sie dokładnie ) pokryta cienką warstwą silikonu, która nie daje rady przy napięciu jakie się tam zbiera ( dla zainteresowanych, polecam zdjąć jedną fajkę z kopułki, wpuścić do samochodu drugą osobę i jak obroty dojdą do około 3000 dotknąć kopułki w miejscu gdzie powinna być fajka - tylko dla osób z mocnym sercem [oczko] ). Kable, które dają radę jest to powłoka gumowa, po przecięciu grubośc rzędu 2 - 3 mm, a w środku metalowy pręcik.

Świece Beru nie polecam, pierwsza padła po 500 km [szalone], są włożone teraz NGK i póki co problemów z nimi nie ma żadnych.

Autor:  Irek [ pt sie 26, 2005 7:33 am ]
Tytuł: 

Powodzenia i trzymamy kciuki.
To sliczne auto (wiem coś o tym sam się poddałem)
Jak już przebrniesz przez problemy będziesz miał wyjątkowe auto a o to chyba też troszkę chodzi ???

Strona 1 z 11 Strefa czasowa UTC+02:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/