Ho,ho,ho...tak czytam i czytam i aż mnie skręca- nie wiem tylko czy bardziej ze śmiechu czy z zażenowania głupotami wypisywanymi przez niektórych forumowiczów. Wybaczcie, inaczej tego nazwać nie można.
Karać właściciela psa za szczekanie??????? Chyba upał dał Wam się we znaki

A może na właścieciela krów za to, że te "muczą" też nakładajmy kary??? W końcu ludziom na wsiach też to może doskwierać...
To zakrawa na chory żart
To normalne czynności jakie wykonują te ( i inne) zwierzęta od tysięcy lat, a Wy chcecie z tym walczyć za pomocą mandatów?? Widzisz i niegrzmisz...
Rozumiem, że życie w mieście, na dużym osiedlu jest stale uprzykrzane przez hałasliwe psy ( sam spędziłem prawie całe życie w stolicy) ale w takim razie ja postuluję za nakładaniem grzywny na rodziców dzieci, które od rana do wieczora krzyczą w niebogłosy...
Tutaj sprawa jest jednak dużo prostsza- dziecko to człowiek, więc można nauczyć je ogłady, psa nigdy.Dobrze, że ptaki są "niczyje"- prędzej czy później jakiemuś debilowi i te "hałasy" zaczęłyby przeszkadzać- tylko kogo wówczas karać?
Rad.ek pisze:
Ja jednak wolę jak psy "mordercy" są w kagańcu.
Tomek już coś pisał o czytelnikach " Faktów" i innego ścierwa. Szkoda tylko, że te osóbki właśnie owych
faktów nie znają

Do tej pory w Polsce, wszystkie śmiertelne ataki psów były "popełniane" przez "bukiety" różnych ras czy kundle, a nie psy rasowe, a tym bardziej bojowe!!!!!!
To, że coś wygląda jak Rottwiler czy AST nie oznacza, że nim jest. To mieszańce z reguły niestabilne psychicznie stanowią zagrożenie! W dobrych hodowlach agresywne szzeniaki się poprostu usypia - stąd wysokie ceny za dobre psy. Za agresję wtórną winić można tylko bezmóżgich, pozbawionych wyobraźni ludzi.
Rad.ek pisze:
Nie wiem co mam w sobie ale psy często na mnie szczekają
Ponoć psy znają się na ludziach...To zabawne, że z psami groźnymi, bądź wyjątkowo "niebezpiecznymi" mam do czynienia od blisko 15 lat i ani razu nie zostałem pogryziony. Nie wiem jak Wy, ale ja w przypadki nie wierzę- te w świecie zwierząt nigdy nie mają miejsca.
Psy, w odróżnieniu do ludzi, nigdy nie działają irracjonalnie ( piszę o psach zdrowych ), wszystko co robią bardzo łatwo wytłumaczyć. Idać dalej, łatwo przewidzieć ich zachowania i tym samym wyeliminować
KAŻDE zagrożenie.
Np. to, że pies będąc we własnym kojcu czy na podwórku zagryzł intruza, nie powinno nikogo ( myślącego ) dziwić - terytorializm + instyknt.
Jak zapobiec tragedii ?
Myśleć za dzieci i psy, przewidywać i jeszcze raz myśleć Oczywistym jest, że są sytuacje, gdy nikt i nic nie może zaradzić, ale czy brak opieki nad kilkuletnim dzieckiem i zostawienie go w towarzystwie dużego wiejskiego burka do nich należy? Chyba sami znacie odpowiedź na to pytanie...Jeśli nie, szczerze mi Was żal.
kali pisze:
Stawia się takiego psa, podchodzi sędzia i zagląda w paszczę biedakowi, aby sprawdzić uzębienie i niechby pies go ugryzł, albo zaszczekał to może się pakować, bo za wiele w konkursie nie wywalczy.
Szanowny Kolego Irku, tak było drzewiej. Niestety obecnie standardy upadły bardzo nisko. Pamiętam kiedyś ( wtedy wystawialiśmy Sznaucera Olbrzyma) za agresję sędziowie dyskwalifikowali psy. W zeszłym roku, na międzynarodówce, na warszawskim Torwarze, Kaukaz rzucił się na sędziego - ten w porę odskoczył, bo, jak powiedział "wyczytał to w jej oczach". I co się stało? Sędzia po chwili oceniał dalej, a suka O.Kaukaskiego dostała 3cią lokatę...Tak to już jest

SoYeR pisze:
dopiero pozniej wydawac osady, szczegolnie nie poparte na wlasnych doswiadczeniach ale zaczerpniete z prasy badz TV.
Tomku, z bezmyślnmi gąbkami chłonącymi medialną papkę dyskutować się nie da - to walka z wiatrakami

BamBam pisze:
przy malych psach, co najwyzej dziabnie, poszarpie ubranie.
Doprawdy? A Perro de presa Malorquin czy ST? A nie lepiej znać się na czymś o czym się pisze?
SoYeR pisze:
raz na tydzień jekieś niemowle!
Cholercia, Ty to masz dobrze, mój musi upolować sobie codziennie 2 gimnazjalistów. Tu gdzie mieszkam powoli zaczyna ich brakować. Znowu będę musiał się przeprowadzić...
![[zlosnik]](./images/smilies/zlosnik.gif)
Aha, to żart, gdby ktoś z Was chciał denuncjować mnie do Prokuratury

To, że większosć z Was ma zaledwie blade pojęcie na temat psów można zrozumieć, jednak faktu skrajnej głupoty i kierowania się zasłyszanymi historiami i stereotypami wybaczyć nie można. To zasługuje na największe potępienie.
Ktoś mądry kiedyś powiedział, że
największą zakałą ludzkości i jej śmiertelnym zagrożeniem jest głupota. Przeraża mnie to, że miał rację...
Pozdrawiam Cię Tomku i w zupełności zgadzam się z tym co napisałeś wcześniej
Ps. Abstrahując od prawa miejscowego ( o ile wiecie co to takiego...) każdy pies, bez wyjątku, powinien, zwłaszcza w miejscach publicznych, poruszać się na smyczy. Kaganiec? Owszem, w środkach komunikacji, bądź w innych bardzo zatłoczonych miejscach. Co do pozostałych sytuacji...IMO bez. Czym to popieram? Wybierając sie z psem "obronnym" na spacer, zakładając mu kaganiec na pysk, czynimy go bezbronnymi i bezużytecznym- to tak, jakby zapychać lufę pistoletu.
Ciekaw jestem, czy taki zwolennik zakładania kagańca, nadal podpisywałby sie pod tym postulatem, gdyby napadło go kilku oprychów a on nie zdążyłby zdjąć kagańca- w efekcie napastnicy oprawiliby i jego i psa.Aha, w takiej sytuacji nie byłem i szans na to, że będę, nie ma, ale zwolennicy "kastrowania" psich możliwości być mogą, choć tego Wam nie życzę...
Powiem więcej, na przestrzeni miesiąca, podczas spacerów z psem, 4ro krotnie atakowały nas spore psy- Owczarki niemieckie itp- były bez smyczy i kagańca- mój, na szczęście, tylko na smyczy. Na szczęście, bo gdybym swojego psa tak unieszkodliwił - tamte pogryzłyby jego i najprawdopodobniej mnie. A tak...cóż, napastnik dostał to, co sam chciał dać

Pies morderca... buhahahahahahahaha!
Ps.2
Konkluzja - winny jest zawsze właściciel / człowiek a nie zwierzę. Dodano po 40 minutach.: teope pisze:
dlaczego mój ast nie ma kagańca na pysku - bo jeszcze nie wymyślili takiego co by wytrzymał ( z zegarkiem w reku) dłużej niż 15minut- jak ma kaganiec to tłucze nim o drzewa, chodnik, mur aż sie rozwali - nawet metalowe klatki wytrzymują do 15minut na jego pysku - a bez kagańca jest grzeczniutki ale zawsze na smyczy
Polecam taką skórzaną maskę a' la Milczenie Owiec - kaganiec jest gruby, cieżki i zbrojony wewnątrz metalową szyną- chroni psią kufę przed uderzeniami
![[ok]](./images/smilies/ok.gif)
Faktem jest, że pies wygląda w nim jeszcze groźniej, ale to w końcu tylko pozory....
