Coś wam powiem koledzy na przykładzie mojej własnej skóry
Kupilem MB 124 200D z 1985 r. w styczniu tego roku za 4800 zł. jako z uszkodzoną skrzynią. W niedlugim czasie okazało się że skrzynia jest dobra a tylko był problem z drążkiem zmiany biegów który się blokował i nie było 3 i 4 biegu, to akurat był pikuś bo wydatki dopiero się zaczeły.
Okazało się że zawieszenie jest w fatalnym stanie - naprawa 600 zł.
Wymiana rolki napinacza paska - 100 zł.
Świece - 200 zł.
Płyny i filtry - 200 zł.
Komplet felg aluminiowych z oponami - 1000 zł.
Wymiana pompy sprzęgła i wysprzęglika - 200 zł.
Grill z chromami - 100 zł.
W tej chwili zostalo mi jeszcze malowanie kilku elementów - 800 zł.
I do wymiany kilka elementów w środku samochodu typu tunel środkowy z drewnem, licznik, siedzenie kierowcy co wyniesie w granicach 500 zł.
Po tych inwestycjach będę mógł powiedzieć że mam wszystko zrobione...
Jak widać koszt znacznie wykroczył poza 5 tysięcy, a też myślałem że się w takiej kwocie zmieszcze.
Co do spalania to mój pali 6 litrów w trasie i do 8 litrów w mieście.
Drugi przykład: mój brat kupił miesiąć temu MB 124 200D 1986r. z uszkodzonym silnikiem (strasznie dymił i brał olej) za cenę 3500 zł. (okazyjnie bo facet wyjeżdżał do anglii) w tej chwili zainwestował 500 zł w silnik ale ma problemy z ustawieniem pompy paliwa więc poniesie dalszse koszty, oprócz tego ma do dokupienia troch drobnych elementów których tu i ówdzie brakuje, w tym wypadku prawdopodobnie zmieści się w 5 tysiącach, ale jak widać trzeba trafić na okazję
Generalnie za te najstarsze roczniki trzeba położyc 6-7 tysięcy tak żeby nie było wkładu. Jeśli chodzi o jak najmniejsze spalanie to w grę wchodzi silnik 2.0 diesel ale z góry mówie że demonem szybkości i przyspieszenia to on nie jest, do rozpędzenia się potrzebuje pasa startowego a o okręceniu kołami w miejscu na asfalcie to lepiej pomażyć, wyprzedzanie na trasie podobne jest do wyprzedzania maluchem... trzeba się dobrze zastanowić czy się zdąży
