laudan pisze:
Ja pierwszy raz otwierasz obudowe to mozesz cosik w niej polamiac. Nie mowiac, ze mordki w bekerach roznie sie otwieraja.
Można, ale zasadniczo jak się za coś (czasem

) zabieram, to myślę nad tym, co robię i oglądam dokładnie co i jak.
laudan pisze:
Co do zaroweczek, to z zakupem odpowiednikow trzeba sie nameczyc.
Fakt, może być różnie. Ostatecznie, w akcie desperacji, można by się poratować diodami, choć chyba lepiej wylutować z innego radia/urządzenia takie żarówki. Ale da się je kupić.
laudan pisze:
I na koniec zorientowany kolego nie kazdy ma lutownice
W to mi jest ciężko uwierzyć

. Chociaż.... coraz mniej mnie już jest w stanie zadziwić

.
laudan pisze:
Co do Zosisamosi to popytaj sie Vala
Zosisamosi nie tykałem, co mnie obchodzi, że ktoś sobie zepsuł radio, czy inny sprzęt? Sprzedał Ci zepsuty jako sprawny? ---> patrz moje uwagi o uczciwości sprzedawców. Kupione jako zepsute? Trudno - kupujący, licząc na "wyleszczenie" sprzedającego i naprawienie sprzętu kosztem 5PLN powinien być świadom, że jednak ryzykuje.
laudan pisze:
Osobiscie mam sentyment do PETE, a ze jest to i osoba wiekiem troche starsza ode mnie, to uwazam, ze ostrozniej powinienes dobierac slowa i stad taka odpowiedz.
Z kolei ja uważam, że uczciwość i rzetelna informacja o sprzedawanym przedmiocie (co by to nie było), zwłaszcza "przez internet", powinna być priorytetem i warunkiem nadrzędnym! I że od osób "znajomych" (w szerokim tego słowa znaczeniu), należy oczekiwać (a w razie potrzeby wymagać!) tego szczególnie.
Rozumiem, że sentymenty, wiek i tym podobne, tłumaczą podawanie fałszywej, nieprawdziwej, wprowadzającej w błąd itd itp, informacji.
Ja pisałem tak, jak ja to widzę, jak czuję i jak uważam, słowa dobierając ostrożnie i będąc delikatnym. Tak - byłem delikatny.
Mam również wrażenie, że można by to było podciągnąć pod art 286 KK.
A
tutaj porady, dla tych, co się obcięli już
po.
To chyba tyle.
No i dzięki za "prostowanie"

.