PK2 pisze:
Co za radość dla oka... tyle pięknych kolorów. Szczególnie na tle dzisiejszych nowych Mercedesów, które są (prawie) zawsze srebrne, co mnie osobiście przyprawia o bolesne mdłości
Mnie też to przyprawia o bolesne mdłości. Moim zdaniem problem polega na zanikaniu kontrastów - niby detale, ale ile smaku wprowadzają piękne chromy do W116, czy innych "nisko-plastikowych" konstrukcji....
Uważam, że niedobrze jest, gdy wszystko się zbytnio zlewa. Chciałbym tu przy okazji zakwestionować powszechny zachwyt samochodami Alfa Romeo - ich fenomen polega jedynie na modnym kształcie, który nie jest zbytnio oryginalny i po roku już nudny, kolor i tak wiele nie zmienia. Wadą w moim mniemaniu, jest również brak w wielu modelach, nie tylko Mercedes'a, listew bocznych na drzwiach i błotnikach lub ich nadmiar.
Drugim problemem jest chyba strach, czy obawa posiadaczy nowych samochodów przed tym jak będą postrzegani w czerwonym, czy wiśniowym samochodzie, a te kolory i tak nie są rewolucyjne......smutne
Tym sposobem mimo wysokich technologii ludzie poruszają się głównie srebrnymi lub czarnymi pojazdami, a szkoda bo przez to świat staje się monotonny.
Zobaczcie sami ile dają same kierunkowskazy:
Co do koloru jaki bym polecił to np.: taki:
Zgodze się też, że jasne kolory (nie wszystkie jednak) dobrze (na mój gust) współgrają z sylwetką i różnymi detalami 123-ki.
Opposites attract - to powinna być dewiza elegancji, choć nie koniecznie i z umiarem.