Cem pisze:
Idzik pisze:
To chyba tylko o Cibie Cem chodzi... Bo jak ja siadałem za kierownicą Francuzki, to Konrad też miał minę raczej normalną
![[oczko]](./images/smilies/oczko.gif)
Bo ja byłem tym pierwszym.
![[hehe]](./images/smilies/hehe.gif)
Poza tym 5 minut wstawał z fotela - nie śpieszyło mu się.

hehehehe znam to uczucie

chociaz moje poczatki byly troche dziwniejsze

za kolko po ,,zakupie,, wsiadl Dobrzan i pojechalismy.... po jakis czasie jak juz doszedlem troche do siebie ( radosc maly szok bo w koncu spelnilo sie wielkie marzenie) ..zapytalem sie czy moglbym sie kawalek przejechac ....

:P:P uslyszalem ,,a co Ty sie mnie pytasz przeciez to Twoj samochod,,

i tak cala droge jeden wyganial drugiego zza kierownicy zeby sobie kawalek pojechac

:D:D:D W115 ma swoj klimacik ale 126 zdecydowanie tez ma cos w sobie ... szczegolnie gabaryty i uczucie ze prowadzi sie kawal fury:)