michal_5000 pisze:
No niestety - jak nie chcesz odprysków lakieru, to zdejmujesz do zdjęć i od święta (jakiś car show, etc.)... Coś za coś.
Masz zabytkowy (mniej lub bardziej) samochód, na pewno włożyłeś w jego remonty kupę kasy- chcesz żeby był piękny jak najdłużej. Jest to jak najbardziej normalne. Ale czy jest sens zakładać jakieś pokrowce skoro będą one obniżać poziom doznań estetycznych przy podziwianiu błyszczącego wehikułu?
W/g mnie, wolałbym co 5 lat (grubo przesadzam) malować maskę niż stosować bajery, które by mi przeszkadzały.
Wkurzają mnie odpryski na przedniej szybie, lampach, ale co mogę zrobić? Chyba tylko nie jeździć...
beet pisze:
Ja widzialem bodajze jakiegos Voyagera, ktory mial naklejona dosyc gruba bezbarwna folie na przednia czesc maski
Takie rozwiązanie jest chyba rozsądnym kompromisem jeśli człowiek dużo jeździ po wątpliwej jakości trasach. Oczywiście jeśli da się tą folię kiedyś tam odkleić.
_________________
www.asgpultusk.pl/
Peugeot 106 1.1i
W123 200D '81
W124 E250TD '94
808 (w krainie wiecznych ciężarówek) -> 813 '82
Sprinter 312 MAX '95
Suzuki Samuraj