teope pisze:
choc jest jedna taka jednostaka w której chętnie bym się znalazł - łączność, obecnie robie licencje krótkofalowca, po za tym to moje drugie hobby. Problem polaga na tym, że to, że "ja chce" nic zupełnie dla nich nie znaczy. Obiecać są w stanie wiele
W każdej praktycznie jednostce wojskowej jest komórka ,która zajmuje się łącznością ,oczywiście w typowo łącznościowych jednostkach jest sprzęt o jakim inni nie słyszeli nawet,ale nie w tym rzecz-nawet gdy ktoś zainteresowany takim czy innym sprzętem trafia do takiej jednostki do której chce to i tak nikt do "poważnego"sprzętu go nie dopuści-z prostej przyczyny-służba czynna w tej chwili jest za krótka aby inwestować czas i pieniądze w wyszkolenie takiego człowieka,który za chwile i tak pójdzie do cywila.Stąd właśnie od kilu lat niepodzielnie panuje koncepcja aby żołnierzyk obierał ziemniaki,zamiatał,szorował kible czy je.....bał warty co 24h.Kiedyś dawno,dawno temu
![[zlosnikz]](./images/smilies/icon_biggrin.gif)
gdy służba trwała 2 lata żołnierz ,który pracował na sprzęcie po roku czasu już był fachowcem w swojej dziedzinie i naprawdę było tak,że gros ,nawet bardzo odpowiedzialnych funkcji w różnych rodzajach wojsk pełnili właśnie żołnierze słuzby zasadniczej i nikomu to nie przeszkadzało-wręcz przeciwnie-było to z korzyścią i dla żołnierzyka i dla przełożonych.
Dzisiaj tą funkcje pełnią żołnierze kontraktowi-jak na razie z baaaardzo miernymi skutkami-bynajmniej w mojej dziedzinie
Ale się rozmarudziłem -sorrrrryyyy
