Witam
Temat rzeka. :))
Ja pare lat temu miałem ogromną przyjemność mieć dwie Granady i do tej pory wspominam te auta jako bardzo dobre. Specjalnie o parametrach nie będę się rozpisywał bo są w podpisie.
Jest to auto bardzo wygodne, siedzi się w nim jak w domowym fotelu, bardzo fajnie się prowadzi, ma dość dobre wyposażenie jeśli chodzi o wersje Ghia (moja Mercedes z 1983 roku nie ma niektórych kontrolek co miała Grania z 1982). Osiągi bardzo fajne, nie jeden właściciel plastika się zdziwił na drodze. Przepiękny dźwięk silnika V6 na gaźniku (ale były też k-Jety). Bardzo duży bagażnik, w którym butla 60l LPG nie zmniejsza drastycznie powierzchni.
Blacha nie była najtrwalsza w tych autach, ale to akurat dotyczy większości aut które nie miały jeszcze zabezpieczenia antykorozyjnego. Szczególnie lubianym przez rdze miejscem był lelwy przedni błotnik przy krawędzi drzwi.
W wersji kombi można się zakochać bez pamięci... nie widziałem ładniejszego kombi (oczywiście uprzedzam, że to moja subiektywna ocena).
Auto to łączy w sobie styl amerykańskiej motoryzacji (np ogromna deska rozdzielcza) i angielskiego zamiłowania do luksusu... a BTW Granada to angielski projekt.
Ja jeździłem Granią przez dwa lata i nie pamiętam, żebym specjalnie ładował w nią kase i żeby mi się coś psuło. Części też nie były jakoś koszmarnie drogie i nie było problemu z ich znalezieniem.
Dużo więcej możesz poczytać o tych autach na
http://www.capri.pl .
Jak będziesz zainteresowany to polecam PW do mnie, podam Ci jakieś kontakty do specjalistów od Granad. :)))
Ceny są też całkiem niezłe, za 5kPLN można kupić Granię w całkiem niezłym stanie (o jej orginalności wolałbym się nie wypowiadać, bo żyjemy w polsce)... co paru z nas wie jak się kończy kupowanie W126/W116 za te pieniądze, a uważam (subiektywnie), że klasa tych aut jest porównywalna.
Pozdrawiam,